zaawansowane  Szukaj: w Google w DI
email:   hasło:   
zapamiętaj mnie   rejestracja  •   nie pamiętasz hasła?
Czwartek, 8 stycznia 2009

Jakość informacji w Wikipedii

Marcin Maj, 13-12-2005, 13:43, Komentarzy: 5

Wikipedia - wolna encyklopedia internetowa - pozwala każdemu użytkownikowi sieci na tworzenie nowych haseł i poprawianie już istniejących. Niestety nie wszystkim tworzącym nowe hasła zależy na podaniu informacji wiarygodnej i zaangażowani w projekt wikipedyści muszą walczyć z wandalami. Czy ta walka jest skuteczna? Jakie są rozmiary "wikiwandalizmu" w Polsce?

Pytania o jakość informacji w Wikipedii są stawiane coraz częściej przez coraz większą rzeszę jej "pasywnych" użytkowników. Wolna encyklopedia często wykorzystywana jest jako bogate źródło wiedzy przez uczniów, studentów, nawet przez dziennikarzy. To, że użytkownicy darzą Wikipedię zaufaniem należy uznać za sukces jej twórców.

Twórcy Wikipedii często bronią się przed zarzutami o niewiarygodność, mówiąc, że każdy może trefną informację poprawić. Takie rozumowanie ma jedno "ale". Jeśli osoba poszukująca informacji ma dopiero zdobyć jakąś wiedzę, trudno wymagać od niej poprawek. Wszak gdyby ją posiadała, nie sięgałaby do jakiejkolwiek encyklopedii.

Należy więc jasno spytać o to, jaki rozmiar ma wandalizm na wolnej encyklopedii? Jakie jest prawdopodobieństwo trafienia na trefny artykuł? Postanowiłem spytać o to twórców polskojęzycznej wolnej wersji Wikipedii.


Wandalizm jest, ale czuwamy

Wielu wikipedystów zgadza się, że większość trefnych artykułów to wandalizm, który moglibyśmy nazwać "dowcipnym". Jak określił to Tomasz Ganicz, administrator Wikipedii znany jako Polimerek: "są to wygłupy na poziomie pisania po ścianach w ubikacji". Na szczęście wspomniane "dowcipy" można błyskawicznie wychwycić i szybko usunąć.

Oczywiście istnieje też wandalizm "inteligentny", czyli taki, który np. ma na celu oczernienie jakiejś znanej osoby. Właśnie tego typu sprawa wywołała kilka dni temu skandal wokół Wikipedii. Znany dziennikarz dowiedział się w wolnej encyklopedii, że był oskarżony o zamach na F. Kennedy'ego. Co ciekawe po czasie okazało się, że i to miał być jedynie dowcip. No cóż... żart ten okazał się bardzo niesmaczny.

Tomasz Ganicz zwrócił mi uwagą na jeszcze ciekawsze przypadki wandalizmu tzn. takie, gdzie ktoś pisał artykuł o sobie samym.

- Niedawno był też problem z pewnym bardzo prominentnym prawnikiem amerykańskim, który kazał napisać hymn pochwalny o sobie swojemu sekretarzowi. Edycje sekretarza zostały jednak szybko cofnięte, co z kolei wywołało publiczny protest tego prawnika. Jak widać istnieje ryzyko, że osoby wpływowe będą wykorzystywały media do naciskania na Wikipedię na usuwanie faktów ze swoich biografii (...) Kto wie, czy na dłuższą metę nie jest to większe zagrożenie od tego, że przez jakiś czas czyjaś biografia była zwandalizowana - stwierdza administrator Wikipedii.

Ganicz dodaje przy tym, że mimo wszystko większość przypadków wandalizmu wykrywana jest natychmiast. Jego zdaniem, korzystając z zasobów Wikipedii, możemy być raczej spokojni o jakość i wiarygodność zawartych w niej informacji, choć ostrożność jest jednak wskazana.


Nie chcemy ograniczeń

Z wandalizmem da się więc walczyć, często da się je również wytropić, ale może jednak na Wikipedii powinno wprowadzić się jakieś dodatkowe ograniczenia w redagowaniu haseł. Odpowiedzi jakie otrzymałem z różnych stron były jednakowe: NIE!

Wielu zapytanych przeze mnie wikipedystów powołuje się wprost na licencję GNU/FDL, na której udostępniana jest Wikipedia. Licencja ta nie przewiduje ograniczeń.

- Każdy negatywny wpis można usunąć, a ślad usunięcia i brak dalszych działań, oznacza milczącą zgodę pozostałych uczestników na poprawkę, wyraźnie wskazuje na incydentalny i niszowy charakter wandala. Czasami poprawki ustalone na zasadzie consensusu są wręcz potwierdzeniem wiarygodności informacji. - stwierdza Błażej Panda, znany na Wikipedii jako administrator Beno.

Wynika z tego, że jeśli zamierzamy skorzystać z wiedzy zgromadzonej na Wikipedii, warto zajrzeć w historię artykułu i przeanalizować poprawki. Na tej podstawie można w pewnej mierze określić, czy materiał jest wiarygodny.

Muszę tu dodać, że przeglądając artykuły np. z dziedziny socjologii, często trafiałem na wskazówki bibliograficzne. Sprawdziłem ich wiarygodność i wszystkie z nich się zgadzały. Może umieszczanie podobnych wskazówek powinno stać się na Wikipedii powszechnym zwyczajem?


Neutralny punkt widzenia?

Oprócz wandalizmu, tym co wpływa na jakość informacji jest zagadnienie neutralnego punktu widzenia, zwane w środowisku wikipedystów NPOV (z ang. neutral point of view). Nie ma wątpliwości, że sposób przedstawiania informacji powinien być neutralny, ale z czasem może dochodzić na tym polu do wypaczeń.

Czytając listę dyskusyjną Wikipedii, można odnieść czasem wrażenie, że w imię NPOV, pewnych tematów nie powinno się w ogóle poruszać. Każde odwołanie np. do kościoła katolickiego niemal automatycznie wywołuje sprzeciw pewnej grupy użytkowników, podczas gdy nawiązania do innych religii nie wywołują kontrowersji.

Większość wikipedystów wydaje się świadoma tego problemu. Jeden z byłych wikipedystów, który prosił mnie o nie ujawnianie pseudonimu i nazwiska, stwierdza: "Moim zdaniem NPOV bywa wykorzystywany do niecnych celów przez niektórych administratorów, na przykład [tutaj podano nick pewnego administratora]. Między innymi ze względu na jego wypowiedzi zrezygnowałem z pisania haseł do Wikipedii, choć nie miałem z nim osobistego starcia. Wystarczy jednak poczytać niektóre strony dyskusji".

Na temat NPOV swoje zdanie ma również administrator Polimerek: "NPOV nie polega na tym, że nie wolno o czymś napisać (...) NPOV polega na tym, że należy napisać możliwie jak najwięcej, np. podać stanowisko wszystkich stron na dany, kontrowersyjny temat".

Niestety nie wszyscy zdają się postrzegać podstawowych zasad NPOV. Na szczęście śledząc losy Wikipedii można szybko dojść do wniosku, że po wielu bojach i tak zwykle zwycięża rozsądek.


Teoretycznie wszyscy są równi

Pomiędzy Wikipedystami również zdarzają się boje. Ten problem, wbrew pozorom, dotyczy również wiarygodności informacji.

Jeśli dyskusja zostaje podnoszona przez dwóch "szeregowych" wikipedystów, można jeszcze mówić o jej symetrii. Inaczej jest w przypadku, kiedy spór rozstrzyga się na linii wikipedysta-administrator. Ten drugi dysponuje już pewną przewagą, niezależnie od tego, czy ma rację, czy nie.

Administratorzy twierdzą, że w podobnych sporach nie mają wcale przewagi. Choć mimo wszystko napomykają o swoim doświadczeniu, ale doświadczenie w redagowaniu haseł wcale nie oznacza posiadania wiedzy.

Innego zdania są "zwyczajni" wikipedyści. Oto przykładowe wypowiedzi:

"Nie istnieje równość użytkowników. Na samej Wikipedii można tego nie odczuć, ale wystarczy poczytać listę dyskusyjną Wikipedystów".

lub

"Administratorzy mają prawo blokowania innych. Jeśli coś, co jest dyskusyjne administrator uzna za wandalizm, to blokuje się kogoś jak wandala, mimo, że wcześniej dużo wniósł do Wikipedii".

Użytkownicy, którzy udzielili tych wypowiedzi prosili o niepublikowanie pseudonimów ani nazwisk.

Nie chciałbym jednak w tym miejscu skrzywić obrazu Wikipedii. Nie jest miejsce despotycznych rządów pewnej grupy ludzi. Wypadki niesłusznego blokowania staram się jedynie zasygnalizować, ale zaznaczam, że nie są one częste. Podobnie odsetek haseł dyskusyjnych, w stosunku do tych nie budzących kontrowersji można śmiało uznać za niewielki.


Wikipedia dobra rzecz

Niezależnie od swoich poglądów na Wikipedię, wszyscy jej twórcy zgadzają się co do jednego. To pożyteczny projekt i należy życzyć mu jak najlepiej. Nawet byli wikipedyści, którzy odeszli z projektu z powodu konfliktów z innymi, życzą Wikipedii wszystkiego dobrego.

Ostatnio, w pewnym komentarzu do artykułu na temat Wikipedii pewien użytkownik napisał: "za każde 10 znalezionych haseł wpiszcie jedno nowe". I ja również do tego zachęcam!

Komentarze

Dodaj nowy komentarz (rozwiń)
Zobacz też:

fot. DI












CafeNews
Copyright © 1998-2009 by Dziennik Internautów Sp. z o.o.  Wszelkie prawa zastrzeżone.  •  Analiza ruchu: stat24.com