MPAA grozi Google odłączeniem od internetu

Stowarzyszenie dbające o interesy studiów filmowych nie odpuszcza nawet gigantom, takim jak Google.

Stowarzyszenie dbające o interesy studiów filmowych nie odpuszcza nawet gigantom, takim jak Google.

Blisko 100 domen w ciągu dziewięciu miesięcy przejęły Stany Zjednoczone. Zrodziło to w końcu pytania o legalność i skuteczność tych działań.

Nie podano do wiadomości ich nazw, by internauci nie zaczęli ich szukać. Nie były to serwisy mające dużo użytkowników - to znak nowej strategii organizacji walczących z nielegalnym dzieleniem się plikami. Usunąć z internetu, zanim zdobędą popularność.

Większość ze 100 milionów naszych użytkowników korzysta z serwisu legalnie. Jedynie niewielka grupa faktycznie może łamać prawo – w ten sposób MegaUpload broni się przed zarzutami o pomoc w łamaniu prawa autorskiego.

Pink Visual, jedna z firm dostarczających rozrywkę dla dorosłych, zamierza skupić się w roku bieżącym na edukowaniu internautów, a także na walce z serwisami torrentowymi i typu "tube".

Stronom udało się dojść do porozumienia w sprawie działalności serwisu torrentowego. Nie ujawniono kwoty, jaka zostanie wypłacona. Z holenderskich sądów wycofane zostaną jednak pozwy.

Chodzi o sprawy o naruszenie praw autorskich. Sąd Najwyższy Szwecji wskazał na konflikt między prawem krajowym a unijnym. Ostateczna odpowiedź nadejdzie z Luksemburga.

Nie cały, a jedynie pierwsze pół godziny filmu jest dostępne już w sieciach p2p. Warner Bros. potępiła działanie osób, które do tego doprowadziły. Nie można jednak wykluczyć, że przeciek był celowy.

Nie tylko serwisy torrentowe oskarżane są o szerzenie piractwa. Od RIAA dostało się także chińskiej wyszukiwarce i rosyjskiemu serwisowi społecznościowemu.

Listę serwisów internetowych, skąd z łatwością można dotrzeć do materiałów naruszających prawa autorskie, otrzymała amerykańska rządowa agenda zajmująca się sprawami handlu. Chodzi bowiem o te miejsca, które znajdują się poza Stanami Zjednoczonymi.