Hmm zawsze myślałem, że takie problemy są tylko ze starszymi pracownikami którzy dostaną nowe narzędzie pracy a tu proszę... Tak z własnego doświadczenia, ludziom poprostu się nie chce myśleć lepiej zawołać pana informatyka niż przeczytać to co wyświetla się na ekranie... Często tak mam... Panie Darku błąd się jakiś wyświetla. - Jaki błąd. - nie wiem nie czytałem... coś tam wyskakuje... O! tak właśnie jest.
Całkiem niedawno robiłem rekrutacje na stanowisko związane typowo z obsługą komputera, dostałem mnóstwo CV- za dużo, więc postanowiłem to rozwiązać inaczej: każdy w CV pisał "bardzo dobra znajomość obsługi komputera, MS Office itd......", więc po jakimś czasie napisałem ogłoszenie z informacją "CV w formacie .pdf", lecz ci wszyscy ludzie którzy mieli tak świetną znajomość obsługi komputera i MS Office/Word nie potrafili wysłać CV w formacie .pdf- takich ludzie niestety jest ogromna większość (10% CV było w odpowiednim formacie). Są dwa wnioski, albo nie potrafią czytać ze zrozumieniem, lub też nie potrafią zapisać pliku w odpowiednim formacie- obie przyczyny dyskwalifikowały te osoby.
Wywal ich, po co się męczyć? Następnym razem na rekrutacji zrób test z logicznego myślenia, ile jest 2+2*2, albo przynajmniej jakiś prosty test z obsługi komputera (włóż i wyjmij płytę), ja wiem, że oni mogą nie mieć wymaganego znajomości rozłożenia laptopa na części - ale jak go obsługiwać w pracy czasami wypada. Przecież, tracisz klientów przez takich pracowników.
Ten problem jest szerszy i nie dotyczy tylko komputerów. Ty miałeś okazję zaobserwować ich zachowanie w stosunku do komputerów, ale zapewniam cię, że to dotyczy wszystkich aspektów ich życia. Takie są młode pokolenia. Sama stara nie jestem, ale dzieciństwo spędzilam jeszcze bez peceta :), i czasami obserwując pokolenie urodzone w latach 80-tych jestem załamana. Brak umiejętności logicznego rozumowania, jakiejkolwiek dedukcji, wyciągania wniosków. Kompletnie nie potrafią czytać tekstu ze zrozumieniem, skupić się dłużej niż 3 minuty na wykonywanej czynności. Zero ambicji, często nie chcą się uczyć nowych rzeczy, czy jak w twoim przypadku wiedzieć jak się wyciąga płytę z napędu, po co ? skoro możesz przyjść i zrobić to za nich ? Bardzo wielu ludzi młodych nie potrafi np. posługiwać się Allegro, czy robić zakupów przez internet. Wielokrotnie byłam proszona przez 20latków, żebym im coś kupiła w necie "bo ty jesteś obstukana i się na ty znasz". Na pewno swoją uogólniającą wypowiedzią krzywdzę wiele inteligentnych, młodych osób, ale generalnie tak widziane są młode pokolenia.
sun wydaje mi się, że jednak chodzi o jeszcze młodsze osoby, sam urodziłem się w 85 roku i mogę powiedzieć że jest bardziej zaawansowanym użytkownikiem komputerów, ale wśród swoich znajomych nigdy nie zaobserwowałem żadnych z rzeczy które są opisane przez autora tekstu, większość wydaje mi się wręcz niemożliwa
Jak dla mnie to calkiem mozliwe ze tak sie dzialo
Z wlasnego doswiadczenia rodzice po 50 maja tendencje do szukania "internetu" na pulpicie czyli niebieskie e po sporym czasie ale jakos ich nauczylem ze lisek to tez internet :) mysle ze i tak bardzo nie maja pojecia co to za roznica ale rozumiem ze starsi i nie obeznani bardzo z komputerem moga tak ale spotykam tez osoby mlode po studiach i czasem tez tak robia :( z google tez jest problem ale tu mysle ze czesc robi to umyslnie ja np nagminie to robie czasem w pasku google na srodku strony startowej ale czesciej w ff w pasku wyszukiwania po prawej stronie paska adresu a to akurat u mnie z kilku powodow raz ze jest leniwy i w zaleznosci w ktory pasek akurat mi sie kliknie akurat ktory jest blizej kursora tam wpisze a z drugiej strony czesto pisze niedbalr niepoprawnie czasem dlugie adresy ktorych pisowni nie jestem pewien a google wszystko to wylapie jak zrobisz literowke alegro.pl w adresie napewno wleziesz na ta strone na ktora nie chciales a jesli sie to zrobi w pasku wyszukiwarki jedyne co moze byc to allegro.pl bedzie na 2 pozycji :) choc i tak raczej google podpowie dobra nazwe i strona na ktora zamiezamy wejsc bedzie na 1 pozycji
Pozdrawiam
Uwierz mi z pewnością potrafią to zrobić, zakupić przedmiot przez allegro, tylko po co skoro mają frajera, który za dobre słowo i dowartościowanie swojego ego zrobi to za nich? Mowa o tobie jakbyś nie załapała. Dla mnie ta cała dyskusja sprowadza się do tego, jakcy ludzie potrafiący obłsugiwać komputer są zajebiści. Waszym problemem, jest już sam fakt, że nie potraficie objąć wyobraźnią jak to możliwe, że oni nie rozumieją. Przypomnijcie sobie cielątka jak dostaliście pierwszy komputer. Może gdy wy kolejną godzinę z rządu siedzieliście przed monitorem, oni właśnie pokonywali kolejny szczyt w górach lub robili coś innego równie ciekawego. Każdy ma inne doświadczenie życiowe i z pewnością zarówno oni od was, jak rownież wy od nich możecie się czegoś nauczyć. To nie ma nic wspólnego z logicznym myślenieiem, oni nie rozumieją jak działa komputer i z czym to się je, po prostu się nad tym nie zastanawiają. Wasze wywyższanie się jest po prostu śmieszczne, choć w sumie to takie typowe dla Polaków wytykać innym błędy, a swoich nie dostrzegać.
Z samego początku padł dość trafny komentarz odnośnie tego całkego informatyka do wszystkiego. Dla mnie to jest właśnie taki frutstat. To tyle, dziękuję i posdrawiam. Pamiętajcie jaśnie oświeceni, zawsze znajdzie się ktoś kto lepszy od was i takie ocenianie ludzi przez pryzmat obłusgi komputera jest żałośnie krótkwozroczne, godne gimnazjalisty.
oj aaa... Czy Ty w ogóle czytasz co Ci ludzie piszą? Czy się tylko nakręciłeś i tak paplasz w koło Macieju te swoje filozofie? Zrozum, że tu nie chodzi w rzeczy samej o komputery, tylko o nieumiejętność posługiwania się narzędziami z których na danym stanowisku korzysta się non-stop i każdego dnia. Nikt tu się nie czepia spawacza, że nie wie co to komputer (pod warunkiem, ze spawarkę umie obsługiwać). Nikt się nie czepia kucharki, że nie wie co to komputer, bo jej to w pracy nie potrzebne. Ma wiedzieć co wrzucić do gara żeby było pyszne i jeżeli robi to dobrze, to nikt nie ma jej nic do zarzucenia. Ale jak ktoś pracuje z komputerem i przy komputerze to MUSI umieć się nim posługiwać!!! I nie zaczynaj znów tej gadki, że Ci co się znają na komputerach się wywyższają! Narzędzia swojej pracy powinieneś znać i umieć je obsługiwać, a jak nie umiesz to dupa jesteś nie pracownik!
znam to z własnego doświadczenia.
I to prawda, w momencie gdy pod ręką jest ktoś do pomocy ludzie przestają myśleć, bo łatwiej jest zadzwonić.
W taki sytuacjach mój czas reakcji (czyt ruszenia się z miejsca) to przynajmniej 5 min i jak przychodzę okazuje się że już coś tam działa.
Norma, mam to na co dzień. Czasami aż za często, zresztą można o tym poczytać na http://lisiatko.pl - tam opisuje może przygody z pracy.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.