Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~zchzch

    Kolego programisto. Naprawdę nie ma sensu kpić z pana informatyka. Najprawdopodobniej jest on bowiem nie tyle "help deskiem" z powołania, co "adminem" zatrudnionym na stanowisku "urządzenie wielofunkcyjne" ;)

    Powiem więcej. Fragment o zakładaniu kont email wprost sugeruje nam tutaj Admina.

    I co najśmieszniejsze, w ok 80-90% Polskich firm czy urzędów większość pracy Admina to jest właśnie usuwanie usterek zgłoszonych przez użytkowników.

    Podam przykład:
    - user zgłasza - brak działającej sieci
    - za poprawne (konfigurowanie) i działanie sieci odpowiedzialny jest admin
    - obsługa błędu trafia do admina, który patrzy, że braku działania sieci winny jest wyjęcie z gniazdka rozgałęzienia do którego wpięty jest switch


    Kolego (po fachu) programisto. Pamiętaj, że programy które Ty napiszesz Twoja firma najprawdopodobniej będzie chciała sprzedać firmie zew.
    Większość usterek w tamtej firmie, będzie przechodziło "przez" ich administratora.
    Ich Administrator to Twój przyjaciel i naprawdę może ułatwić Ci robotę, szczególnie gdy firma klienta jest 150-300km od Twojego miejsca pracy, więc należy go szanować (i w miarę możliwości ułatwiać mu robotę) ;)))


    p.s. a przypadki zgłoszone w artykule informatyka nie są niczym niezwykłym ;) Czasami zdarza nam się urządzić pogawędkę z administratorami w firmach które korzystają z naszego softu i wtedy czasami można usłyszeć jeszcze lepsze historie ;))

    20-11-2010, 18:21

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Anna

    Wyrazy współczucia!!!!! Zarobiłabym na tych idiotach miliony udzielając im informacji co i jak robi się z komputerem...nie wyobrażam ich sobie obsługujących komputery z programem operacyjnym Linux.
    Jestem samoukiem komputerowym...i mogę śmiało napisać, że przy tych kretynach jestem mega mózgiem (Bill Gates..hehe)

    20-11-2010, 18:33

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~zchzch

    @Anna

    A dlaczego obsługa Linuxa i zainstalowanych w nim programów miała by być trudniejsza od Windowsa??

    Ost. zainstalowałem Ubuntu 10.04 PL tzw. "komputerowemu analfabecie" i o wiele łatwiej sobie radził z obsługą pingwinka niż Windowsa Visty.
    Przypadek autentyczny.

    20-11-2010, 18:39

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Teo

    Ja to nazywam wtórnym analfabetyzmem.
    Takie 'umiejętności' posiada 80% ludzi uczęszczających do szkół. Youtube i GG - to ich zajęcie.
    Od kiedy zmuszony jestem zatrudnić pracownika to mam z tym "geniuszem" do czynienia.

    20-11-2010, 18:57

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany

    To sa efekty rzadow rudego tłumka i jego mafii. Bydlo tytuluje sie informatykami a nawet naprawic wtyczki nie umie.

    20-11-2010, 19:19

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~AnonimAnus
    [w odpowiedzi dla: ~Gasp]

    Współczuję... C#, tak z Microshitem całe życie... :D I Ty nazywasz się programistą?

    20-11-2010, 20:46

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~PuchaczRuhacz

    LOL programowanie w C#

    20-11-2010, 22:25

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~filipsworks
    [w odpowiedzi dla: ~]

    No to nie fake. Sam mam kontakt z takimi ludźmi. Nie mam pojęcia jak oni się poruszają w dzisiejszym świecie?!

    21-11-2010, 10:05

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~ati

    szok.... Takie problemy czesto ma moja mama, ktora ma prawie 50lat i nauczyla sie obslugi komputera kilka lat temu.... Ale nie jestem wstanie wyobrazic sobie 20-30latka z takimi trudnosciami :)

    21-11-2010, 13:18

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~kot
    [w odpowiedzi dla: ~filipsworks]

    Ja nie mam pojęcia jak faceci nie umiejący gotować żyją w dzisiejszym świecie.

    Widzisz analogię? ;)

    21-11-2010, 13:59

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~ACthulhul

    Ciekawe gdzie Wy znaleźliście tych pracowników ? Szukaliście pewnie informatyka za 1000 zł to macie takiego na jakiego zasłużyliście. I takie żalenie się to raczej śmiech przez łzy.

    21-11-2010, 14:26

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Ghostman

    Standard. Ważne żeby zatrudniony pracownik miał doświadczenie pełną gębą. A czy on coś potrafi to już jest drugorzędna sprawa. Wcale nie trzeba gdzieś pracować, żeby mieć styczność z takimi sytuacjami. Wystarczy coś więcej wiedzieć o kompach i zaraz całą rzesza "komputerowców" leci pytać o pomoc.
    Najlepszy biznes w takim wypadku to linia 0 700. Dobrze jest jak się jeszcze gada z kimś kumatym. Powiem np. otwórz menedżera zadań i wyłącz proces xxx. Gorzej jak gadam z kimś komu najpierw muszę wytłumaczyć co to ten menedżer zadań, potem gdzie są te procesy i jak się je wyłącza. Oczywiście wszystko z dokładnością co do miejsca na ekranie. Gorzej jak okno jest zmaksymalizowane, albo rozkład ikon zmienia się przy zmianie wielkości okna.

    21-11-2010, 15:12

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Cierpliwy

    Nic tylko gratulować cierpliwości. Papier w CV wszystko przyjmie. Dlatego jestem za praktycznym podejściem do zatrudniania nowych pracowników...

    21-11-2010, 15:34

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Vid

    Z tym wchodzeniem na strony www poprzez google to niestety standard:( Wychodzą zaległości informatyczne ze szkoły średniej i studiów...większość uczniów, studentów/tek kierunków nieinformatycznych traktuje informatykę jako przedmiot nie potrzebny i olewają go a potem takie są efekty:/

    21-11-2010, 16:53

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Borgir
    [w odpowiedzi dla: ~filipsworks]

    GPS z trybem dla pieszych? ;) Bo mapa to pewnie już nie...

    21-11-2010, 16:54

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy