Dziesiątki „pirackich” stron zablokowano w UK

Dotarcie do "pirackich" stron z torrentami lub streamingiem może być coraz trudniejsze w Wielkiej Brytanii. Nowe nakazy zmusiły operatorów do zablokowania 53 serwisów.

Dotarcie do "pirackich" stron z torrentami lub streamingiem może być coraz trudniejsze w Wielkiej Brytanii. Nowe nakazy zmusiły operatorów do zablokowania 53 serwisów.

Dostawcy internetu wcale nie cieszą się z tego, że muszą udostępniać dane rzekomych piratów internetowych, które potem wykorzystują kancelarie prawne. Operatorzy nie dostarczają przy tym dowodów na udostępnianie plików, a jedynie odpowiadają na pytanie władz o to, kto miał dany adres IP w danym dniu. Inna rzecz, że to generuje koszty.

Rightscorp to jedna z tych firm, które zrobiły sobie biznes z namierzania rzekomych piratów i wzywania ich do zapłaty. Działa ona w USA. Przesadzała z zastraszaniem i doczekała się pozwu zbiorowego.

Kancelarie rozsyłające pisma do internautów bazują na jakiejś technologii do wykrywania piratów. Nikt nie wie, co to za technologia i można spytać, czy przypadkiem nie jest ona równie dobra jak system wyborczy PKW?

W ramach walki z piractwem Google promuje legalne oferty nabywania filmów. Nie dotyczy to jednak filmów pornograficznych, a przedstawiciele pornobiznesu też chcą przywilejów wynikających z walki z piractwem.

Jest już pewne, że kancelaria Anny Łuczak zaprzestała wysyłania do internautów pism z wezwaniami do zapłaty. Oczywiście to nie koniec, bo kontrowersyjny antypiracki biznes przejęła kancelaria Artura Glass-Brudzińskiego. Poza tym wciąż czekamy na efekty dochodzenia dyscyplinarnego ws. Anny Łuczak.

Od tego tygodnia Google ma wyraźnie obniżać widoczność stron, które wcześniej były wskazywane jako pirackie. To jeden z zabiegów, dzięki którym gigant chce się przypodobać przemysłowi rozrywkowemu.

Piractwo to kradzież, piractwo jest jak pedofilia, piractwo wspiera terroryzm - takie opinie możemy przeczytać w oficjalnych dokumentach lub usłyszeć w telewizji. Szkoda, bo to znacznie utrudnia dyskusję o prawach autorskich.

Kancelaria adwokacka z Wrocławia rozsyła listy do rzekomych użytkowników Chomikuj.pl, w związku z udostępnianiem dzieł chronionych. Jak ustaliliśmy, sprawa może dotyczyć kilkunastu tysięcy osób, bo tylu internautów ustalono w toku postępowania.

Na 33 miesiące więzienia skazano w Wielkiej Brytanii mężczyznę, który nagrał w kinie film "Szybcy i Wściekli 6", a następnie udostępnił go w sieci. Czy naprawdę zasłużył na tak ostrą karę?