Co trzecie antypirackie zgłoszenie do Google wzbudza wątpliwości – uważają naukowcy

Posiadacze praw autorskich żądają od Google usuwania milionów linków. Jak często ich zgłoszenia są błędami lub nadużyciami?

Posiadacze praw autorskich żądają od Google usuwania milionów linków. Jak często ich zgłoszenia są błędami lub nadużyciami?

Antypirackie systemy YouTube krzywdziły twórców od lat. Serwis od pewnego czasu przyznaje się do problemu, a teraz może nawet tworzyć zespół ludzi do monitorowania roszczeń. Może lepiej późno niż wcale?

Torrents Time to wtyczka ułatwiająca oglądanie filmów z BitTorrenta w przeglądarce. Antypiracka organizacja BREIN już nazwała aplikację "nielegalną", ale jej twórcy przekonują, że wszystko jest zgodne z prawem.

Trzeba walczyć z piractwem, ale to nie zawsze musi oznaczać działania przeciwko internautom. Jeśli dodatkowo ucierpią osoby niewinne, pojawia się poważny problem. W wywiadzie dla Dziennika Internautów mówił o tym Maciej Chełmiński z antypirackiej firmy Legal24.

Firma Rightscorp stara się zarabiać w USA na żądaniu wpłat za rzekome naruszenia praw autorskich. Niestety posunęła się za daleko, kiedy postanowiła nękać rzekomych piratów telefonami. Sprawa trafiła przed sąd i skończyła się ugodą.

Firma Lex Superior żądała od wielu internautów pieniędzy za rzekome rozpowszechnianie filmów pornograficznych. Wielu internautów odebrało to jako niesłuszne zastraszanie. Ostatnie pisma firmy były podpisane przez radcę, w sprawie którego uruchomiono już dochodzenie o przewinienie dyscyplinarne.

Z powodu udostępniania filmu "Wkręceni" policjanci weszli do domów i zabezpieczyli ok. 1000 komputerów. Z naszych informacji wynika, że policjanci mogli także proponować kontakt z kancelarią w celu ugodowego załatwienia sprawy. Po raz kolejny stróże prawa zachowują się jak agenci od zawierania ugód pod niemałą presją. Bardzo niepokojące.

Firma Lex Superior znów wysyła do internautów wezwania do zapłaty za rzekome udostępnianie filmów, powołując się na umorzone postępowanie. Pisma dostały również osoby, które wcześniej próbowały wyjaśniać swój przypadek z firmą Lex Superior. Teraz te osoby piszą lub już wysłały skargi na radcę prawnego reprezentującego firmę.

Pisma od firmy Lex Superior wspominają o jakimś "postępowaniu wyjaśniającym", w toku którego ustalono rzekomą odpowiedzialność za oglądanie filmów. Kto przeprowadził to postępowanie i jak? Tego nie chce powiedzieć radca prawny firmy.

Czy wideo na Facebooku rozwija się dzięki przymykaniu oczu na naruszenia praw autorskich? Niektórzy twórcy uważają, że tak. Facebook na razie tylko zaprzecza, choć zapowiada nowe rozwiązania antypirackie.