Użytkownicy MegaUpload chcą swoich plików

Kyle Goodwin, reprezentowany przez Electronic Frontier Foundation (EEF), domaga się dostępu do plików, które przechowywał w usłudze MegaUpload. Użytkowników takich jak on jest znacznie więcej.

Kyle Goodwin, reprezentowany przez Electronic Frontier Foundation (EEF), domaga się dostępu do plików, które przechowywał w usłudze MegaUpload. Użytkowników takich jak on jest znacznie więcej.

Wniosek o zajęcie majątku twórcy serwisu MegaUpload złożony został niepoprawnie. Sąd uznał go za bezskuteczny. Czy jednak majątek wróci do Dotcoma, pozostaje nadal w gestii wymiaru sprawiedliwości Nowej Zelandii.

Trwają rozmowy z amerykańskim Departamentem Sprawiedliwości. W sprawę zaangażowała się także The Electronic Frontier Foundation.

Stany Zjednoczone zwróciły się do Nowej Zelandii z prośbą o ekstradycję założyciela serwisu MegaUpload, który FBI zamknęło na początku roku - poinformowało BBC.

To na razie tylko małe zwycięstwo twórcy MegaUpload. W sierpniu odbędzie się rozprawa ekstradycyjna, która może mu wolność zabrać na dłuższy okres.

Sąd uznał, że nie ucieknie on z Nowej Zelandii. Jego swoboda będzie jednak znacząco ograniczona, nie będzie mógł chociażby korzystać z internetu.

Przymierzają się do tego także dwa kolejne serwisy z pierwszej dziesiątki. Zatrzymanie Kima Dotcoma, a także podpisanie ACTA znacząco wzmogły niepokój w branży p2p.

Nowozelandzki sąd nie przychylił się do wniosku obrońcy twórcy serwisu MegaUpload Kima Dotcoma o zwolnienie go za kaucją. Milioner na razie pozostanie więc w areszcie.

Nie ma zgody sądu na wyjście za kaucją. Istnieje obawa, że Kim Dotcom, założyciel serwisu MegaUpload, mógłby uciec z Nowej Zelandii.

Dwie osoby zostały aresztowane w Niemczech i Holandii w ramach akcji wymierzonej przeciwko serwisowi MegaUpload. Tymczasem po drugiej stronie kuli ziemskiej adwokat założyciela serwisu dowodzi, że jego klient jest niewinny.