Sądzę, że MY RODZICE jeżeli nie "zainteresujemy" swoich dzieci dobrą książką to nawet im tablet nie pomoże... Istotne jest to, żebyśmy MY wiedzieli jakie książki kupować naszym pociechom, często jednak sami nie wiemy, a w internecie najczęściej wypisane są tylko lektury - jako polecane. Serię "Magiczne Drzewo" kupiłam mojej 10-letniej córce, okazało się że mój syn 6-cio letni jest tak samo bardzo zainteresowany jak ona (nie wspominając już o mnie...) POLECAM i czekam na kolejną dobrą literaturę...
Jeśli mogę coś dodać...
Sądzę, że takie interaktywne książki mogą pomóc naszym dzieciakom wejść w świat dobrej literatury. Nie od dziś wiadomo, że zagonić małolata do książki jest niezwykle trudno. Kiedy dostanie do łapy tablet z tego typu multimedialną treścią nie będącą głupawą łupaniną lub inną różową barbie, to z dużym prawdopodobieństwem po lekturze sięgnie też po inne tytuły. Kto wie może nawet w formie tradycyjnej książki ;)

Branża zupełnie mi nie znana, więc z dużym zainteresowaniem przeczytałem wywiad. Podsumuję go krótko: znakomity i ogólnorozwojowy.
Zanim popadnę w szczery zachwyt nad pomysłem, chciałbym podjąć nieco innym temat choć silnie związany z wywiadem.
U podstaw budowy nowoczesnych Państw w XIX i XX wieku legła pozytywistyczna idea powszechnej edukacji. Dostęp do książki stał się prosty, a biblioteka - miejsce darmowych lub za symboliczną złotówkę wypożyczeń stała się podstawą rozwoju czytelnictwa.
Pytam zatem, czy autor "reżyserowanej książki" zamierza ją za darmo wypożyczać wszystkim zainteresowanym czy też może korzystać z prawa do tantiem za udostępnienia dzieła? Bo jeśli o rozwój czytelnictwa rzeczywiście mu chodzi i inwestycję w społeczeństwo, to pewnie z dumą udostępni prace wszystkim chętnym bezpłatnie.
Andrzej Maleszka wybiera bardzo dobry kierunek. To czy stawiać tylko na iPad'a może być dyskusyjne, ale ważne jest, że książka potrafi się zmieniać z korzyścią dla odbiorcy. Możemy czekać z niecierpliwością na premierę.
Takie produkcje wyciągają nas z peryferyjności rynku kultury stawiając Polskę w centrum wydarzeń.
Dopiero przed chwilą mieliśmy kapitalną premierę multimedialnego Vook'a Tomka Michniewicza http://4m-wydawnictwacyfrowe.blogspot.com/2011/03/tomek-michniewicz-samsara-na-drogach.html .
Andrzej Maleszka i Tomek Michniewicz udowadniają, że powiedzenie: "Polak potrafi" nie straciło na aktualności. Oby jak najwięcej odważnych twórców z wizją.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.