Sztuczna inteligencja coraz częściej przestaje być technologiczną ciekawostką i staje się narzędziem rozwiązującym konkretne problemy biznesowe. W gastronomii jednym z nich jest obsługa zamówień telefonicznych – procesu, który do tej pory trudno było zautomatyzować.

Choć zamawianie jedzenia przez internet stało się codziennością, telefon wciąż pozostaje ważnym kanałem sprzedaży. Według danych branżowych około 11% zamówień nadal składanych jest właśnie w ten sposób. Problem polega na tym, że telefon dzwoni zwykle wtedy, gdy pracownicy mają najmniej czasu, by go odebrać.
W większości restauracji nikt nie jest odpowiedzialny wyłącznie za przyjmowanie zamówień telefonicznych. W godzinach największego ruchu staje się to kolejnym zadaniem do wykonania. Jeśli nie uda się go odebrać, restauracja często nawet nie wie, że właśnie straciła potencjalne zamówienie.
Z danych zebranych przez Restaumatic wynika, że w godzinach szczytu ponad 25% połączeń pozostaje nieodebranych lub jest obsługiwanych nieprawidłowo. To nie efekt złej organizacji pracy, ale naturalna konsekwencja ograniczonych zasobów.
Problem ten nie dotyczy wyłącznie małych lokali. Wraz ze wzrostem liczby zamówień telefon staje się jednym z trudniejszych elementów codziennej organizacji pracy.
Automatyczna obsługa połączeń nie jest nowym pomysłem. Przez lata firmy próbowały rozwiązać ten problem za pomocą infolinii IVR czy systemów wyboru klawiszy. Jednak w gastronomii takie rozwiązania zwykle się nie sprawdzały.
Powód jest prosty. Zamówienie pizzy lub obiadu nie jest rozmową opartą na sztywnym scenariuszu. Klient zmienia składniki, dopytuje o promocje, zamawia kilka dań, modyfikuje dodatki albo wraca do wcześniejszej decyzji. Taka rozmowa wymaga zrozumienia kontekstu, a nie jedynie rozpoznania kilku słów kluczowych.
Dopiero rozwój dużych modeli językowych sprawił, że możliwe stało się prowadzenie naturalnej rozmowy, bez konieczności przechodzenia przez kolejne komunikaty w rodzaju „wybierz 1, aby...”.
To właśnie dlatego coraz częściej mówi się o przejściu od AI jako narzędzia wspomagającego do AI wykonującej konkretne procesy biznesowe. Dobrym przykładem jest Alexander – telefoniczny asystent AI opracowany przez Restaumatic specjalnie z myślą o gastronomii.
System odbiera połączenie, prowadzi rozmowę z klientem, przyjmuje zamówienie, potwierdza wszystkie szczegóły, a następnie zapisuje je bezpośrednio w systemie POS restauracji. Dla personelu oznacza to, że zamówienie trafia do realizacji tak, jakby zostało przyjęte przez pracownika.
Najważniejsze jest jednak to, że klient od początku wie, iż rozmawia z telefonicznym asystentem AI. Mimo to nie słyszy sztywnej infolinii ani zestawu automatycznych komunikatów. Zamiast tego prowadzi naturalną rozmowę z systemem, który odpowiada na pytania i sprawnie przyjmuje zamówienie.
Zobacz, jak działa Alexander: https://www.youtube.com/watch?v=99hIDQx3-kY&t=2s.
Restaumatic nie zdecydował się na komercyjne wdrożenie od razu po zbudowaniu rozwiązania. Alexander przez kilka miesięcy był rozwijany wspólnie z restauratorami i testowany w kilkudziesięciu lokalach. W tym czasie dopracowywano sposób prowadzenia rozmów, obsługę nietypowych sytuacji oraz integrację z systemem POS.
To istotna różnica względem wielu wdrożeń AI, które często kończą się na etapie efektownej demonstracji technologii. W tym przypadku punktem wyjścia nie była sama sztuczna inteligencja, lecz konkretny problem operacyjny.
Obecnie system obsługuje setki zamówień telefonicznych tygodniowo, a liczba zamówień przyjętych przez Alexandra wzrosła dwunastokrotnie w ciągu miesiąca.
Przez długi czas sztuczna inteligencja w gastronomii kojarzyła się głównie z eksperymentami. Dziś coraz częściej rozwiązuje konkretne problemy, z którymi restauracje mierzą się każdego dnia – od braków kadrowych po utracone zamówienia.
Telefoniczny asystent AI jest przykładem rozwiązania, które nie zmienia sposobu prowadzenia restauracji, ale usprawnia jeden z jej kluczowych procesów. Odbieranie zamówień przez AI może w najbliższych latach stać się dla restauracji równie naturalne, jak system POS czy zamówienia online.
Foto i treść: materiał partnera
Artykuł może zawierać linki partnerów, umożliwiające rozwój serwisu i dostarczanie darmowych treści.
|
|
|
|
|
|
|
|
© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.