Komentarze:

  • ~idziabelka

    Sądzę, że MY RODZICE jeżeli nie "zainteresujemy" swoich dzieci dobrą książką to nawet im tablet nie pomoże... Istotne jest to, żebyśmy MY wiedzieli jakie książki kupować naszym pociechom, często jednak sami nie wiemy, a w internecie najczęściej wypisane są tylko lektury - jako polecane. Serię "Magiczne Drzewo" kupiłam mojej 10-letniej córce, okazało się że mój syn 6-cio letni jest tak samo bardzo zainteresowany jak ona (nie wspominając już o mnie...) POLECAM i czekam na kolejną dobrą literaturę...

    11-03-2012, 21:37

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~wydawca

    Jeśli mogę coś dodać...
    Sądzę, że takie interaktywne książki mogą pomóc naszym dzieciakom wejść w świat dobrej literatury. Nie od dziś wiadomo, że zagonić małolata do książki jest niezwykle trudno. Kiedy dostanie do łapy tablet z tego typu multimedialną treścią nie będącą głupawą łupaniną lub inną różową barbie, to z dużym prawdopodobieństwem po lekturze sięgnie też po inne tytuły. Kto wie może nawet w formie tradycyjnej książki ;)

    30-03-2011, 14:18

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • kwis
    m
    Użytkownik DI kwis (12)

    Branża zupełnie mi nie znana, więc z dużym zainteresowaniem przeczytałem wywiad. Podsumuję go krótko: znakomity i ogólnorozwojowy.
    Zanim popadnę w szczery zachwyt nad pomysłem, chciałbym podjąć nieco innym temat choć silnie związany z wywiadem.
    U podstaw budowy nowoczesnych Państw w XIX i XX wieku legła pozytywistyczna idea powszechnej edukacji. Dostęp do książki stał się prosty, a biblioteka - miejsce darmowych lub za symboliczną złotówkę wypożyczeń stała się podstawą rozwoju czytelnictwa.
    Pytam zatem, czy autor "reżyserowanej książki" zamierza ją za darmo wypożyczać wszystkim zainteresowanym czy też może korzystać z prawa do tantiem za udostępnienia dzieła? Bo jeśli o rozwój czytelnictwa rzeczywiście mu chodzi i inwestycję w społeczeństwo, to pewnie z dumą udostępni prace wszystkim chętnym bezpłatnie.

    12-03-2011, 08:48

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~wydawnictwa cyfrowe

    Andrzej Maleszka wybiera bardzo dobry kierunek. To czy stawiać tylko na iPad'a może być dyskusyjne, ale ważne jest, że książka potrafi się zmieniać z korzyścią dla odbiorcy. Możemy czekać z niecierpliwością na premierę.

    Takie produkcje wyciągają nas z peryferyjności rynku kultury stawiając Polskę w centrum wydarzeń.

    Dopiero przed chwilą mieliśmy kapitalną premierę multimedialnego Vook'a Tomka Michniewicza http://4m-wydawnictwacyfrowe.blogspot.com/2011/03/tomek-michniewicz-samsara-na-drogach.html .
    Andrzej Maleszka i Tomek Michniewicz udowadniają, że powiedzenie: "Polak potrafi" nie straciło na aktualności. Oby jak najwięcej odważnych twórców z wizją.

    11-03-2011, 18:37

    Odpowiedz
    odpowiedz
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy