Torba spakowana, plan porodu wydrukowany... i nagle na izbie przyjęć słyszysz: "u nas się tego nie praktykuje". Otóż praktykuje się. Od maja 2026 r. obowiązuje nowy standard organizacyjny opieki okołoporodowej (Dz.U. 2025 poz. 1525), który daje rodzącej realne, egzekwowalne prawa: od planu porodu, przez obecność osoby bliskiej, po posiłek w trakcie porodu. Warto je znać, zanim ktoś zdecyduje za Ciebie.

Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 23 października 2025 r. zastąpiło załącznik do standardu z 2018 r. i weszło w życie po sześciu miesiącach od ogłoszenia, czyli na początku maja 2026 r. Jak podaje Fundacja Rodzić po Ludzku (rodzicpoludzku.pl), która o taki katalog praw walczyła od lat 90., najważniejsze nowości dotyczą jedzenia w trakcie porodu, informacji o znieczuleniu i kontaktu "skóra do skóry" także przy cięciu cesarskim. Szpitale mają też nowy obowiązek: co najmniej raz w roku muszą monitorować wskaźniki opieki, w tym satysfakcję pacjentek. Twoja opinia przestała być więc tylko wpisem na forum – stała się wskaźnikiem jakości.
| Nowość w standardzie | Co oznacza w praktyce |
|---|---|
| Posiłki podczas porodu | Rodząca może jeść lekkostrawne posiłki i pić klarowne płyny – po konsultacji z osobą prowadzącą poród |
| Informacja o łagodzeniu bólu | Szpital publikuje dostępne metody łagodzenia bólu na swojej stronie WWW i aktualizuje je co najmniej raz w roku |
| Kontakt "skóra do skóry" | Minimum 2 godziny nieprzerwanego kontaktu z dzieckiem – również po cięciu cesarskim, jeśli stan zdrowia na to pozwala |
| Ocena satysfakcji pacjentek | Placówki monitorują wskaźniki opieki, w tym opinie kobiet, nie rzadziej niż raz w roku |
| Szersze badania w ciąży | Do pakietu badań doszły m.in. stężenie ferrytyny, TSH i badanie HCV |
| Kobiety ze szczególnymi potrzebami | Obowiązek dostępności: dostosowane gabinety, pętle indukcyjne, tłumaczenie na polski język migowy, strony WWW zgodne z WCAG 2.1 |
Wciąż pokutuje przekonanie, że plan porodu to lista życzeń rozpieszczonej pacjentki. Tymczasem standard opieki okołoporodowej mówi wprost: plan porodu ustalają wspólnie kobieta i osoba sprawująca opiekę, a dokument trafia do dokumentacji medycznej. Personel ma obowiązek się z nim zapoznać, omówić go z rodzącą i – w miarę możliwości – stosować jego postanowienia. Co można w nim zapisać? Między innymi:
Jeśli planu nie masz, personel i tak powinien zapytać o Twoje preferencje i odnotować je w dokumentacji. A dokumentacja medyczna to nie ozdobnik – masz prawo do jej kopii w każdym momencie, o czym pisaliśmy na łamach DI przy okazji stanowiska UODO.
Zasada nadrzędna nowego standardu brzmi: ingerencja w poród fizjologiczny może nastąpić wyłącznie ze wskazań medycznych, a każda musi być odnotowana w dokumentacji wraz z uzasadnieniem. Dotyczy to m.in. indukcji porodu, ciągłego monitorowania KTG, nacięcia krocza czy podania noworodkowi mleka modyfikowanego. Na każdy zabieg i badanie personel musi uzyskać Twoją zgodę – zgodnie z ustawą o prawach pacjenta. Golenie i lewatywa? Wyłącznie na Twoje życzenie. Do tego dochodzi prawo do obecności osoby bliskiej, do intymności (parawany, poszanowanie prywatności), do wyboru pozycji porodowej oraz do łagodzenia bólu – konsultacja anestezjologiczna powinna odbyć się nie później niż 30 minut od zlecenia. Standardowa sala porodowa musi oferować piłkę, drabinki, materac, stołek porodowy i wannę lub prysznic. To nie luksus. To rozporządzenie.
Szpitalna koszula – rozmiar uniwersalny, czyli żaden, kolor spłowiały, historia nieznana. Dobra wiadomość: żaden przepis nie każe Ci jej nosić. Standard opieki okołoporodowej wymienia wręcz wyprawkę do szpitala jako element edukacji przedporodowej, a prawo do poszanowania godności i intymności obejmuje także to, w czym rodzisz. W praktyce większość porodówek publikuje własne listy rzeczy do zabrania: kapcie, kosmetyki, ręcznik, rzeczy dla dziecka. Warto dorzucić do torby koszulę do porodu i karmienia – jeden ubiór, który przechodzi przez poród, dwie godziny kontaktu "skóra do skóry" i pierwsze przystawienie dziecka do piersi bez akrobatyki z przebieraniem. Drobiazg? Może. Ale w sytuacji, w której kontrolujesz niewiele, własna koszula bywa zaskakująco ważnym kawałkiem autonomii.
Prawa rodzącej nie są jednak nieograniczone i uczciwie trzeba to powiedzieć. Szpital może nie uwzględnić planu porodu, gdy pojawią się medyczne wskazania lub stan nagły – standard wprost przewiduje modyfikację planu "odpowiednio do sytuacji zdrowotnej". Przy cięciu cesarskim o stroju decydują wymogi sali operacyjnej, a wybór konkretnej położnej ogranicza fraza "z uwzględnieniem możliwości organizacyjnych podmiotu". Co innego jednak medycyna, a co innego wygoda personelu. Jeśli odmowa nie ma uzasadnienia medycznego, możesz interweniować od ręki: rozmowa z położną oddziałową, pełnomocnik ds. praw pacjenta, a dalej Rzecznik Praw Pacjenta (bezpłatna infolinia 800 190 590), który może podjąć interwencję jeszcze w trakcie pobytu. Przy szkodzie zdrowotnej w grę wchodzi też Fundusz Kompensacyjny Zdarzeń Medycznych – bez procesu i bez dowodzenia winy, o czym pisaliśmy w DI, analizując system szybkich rekompensat dla pacjentów.
Tak, personel ma obowiązek zapoznać się z planem porodu, omówić go z rodzącą i stosować jego postanowienia w miarę możliwości. Odstępstwa są dopuszczalne wyłącznie z przyczyn medycznych i muszą zostać odnotowane w dokumentacji wraz z uzasadnieniem.
Tak, żaden przepis nie nakazuje noszenia koszuli szpitalnej podczas porodu fizjologicznego. Własna koszula do porodu i karmienia jest elementem wyprawki, a prawo do intymności i godności obejmuje również ubiór. Ograniczenia mogą pojawić się przy cięciu cesarskim, ze względu na wymogi sali operacyjnej.
Najlepiej rozpinaną z przodu, z przewiewnego, certyfikowanego materiału - np. muślinu, który sprawdza się podczas dwugodzinnego kontaktu "skóra do skóry". Muślinowe koszule do porodu i karmienia oferują polskie marki, m.in. Muślin Baby.
Tak, standard opieki okołoporodowej obowiązujący od maja 2026 r. przewiduje możliwość spożywania lekkostrawnych posiłków i klarownych płynów w trakcie porodu, także w jego aktywnej fazie. Spożywanie posiłków należy skonsultować z osobą prowadzącą poród.
Tak, rodząca ma prawo do wsparcia ojca dziecka lub innej wskazanej osoby bliskiej podczas porodu. Standard nakłada na personel obowiązek współpracy z osobą towarzyszącą, a w planie porodu można wskazać, kto zapewni dziecku kontakt "skóra do skóry", gdyby matka nie mogła.
Najpierw do położnej oddziałowej lub pełnomocnika ds. praw pacjenta w szpitalu, następnie pisemnie do dyrekcji placówki. Kolejne kroki to Rzecznik Praw Pacjenta (infolinia 800 190 590), NFZ, a przy szkodzie zdrowotnej – Fundusz Kompensacyjny Zdarzeń Medycznych.
Partnerem artykułu jest Muślin Baby. Muślin Baby to rodzinna, polska marka tworząca z muślinu produkty dla kobiet w ciąży, podczas porodu, karmienia i połogu – w tym muślinowe koszule do porodu i karmienia, zaprojektowane z myślą o swobodzie ruchu, kontakcie „skóra do skóry" i wygodzie podczas pierwszych karmień.
Źródła:
Foto: Magnific
Artykuł może zawierać linki partnerów, umożliwiające rozwój serwisu i dostarczanie darmowych treści.
Generowanie leadów w 2026 roku: dlaczego tradycyjne metody zawodzą i co działa dziś
© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.