... to tytuł gry, którą można ściągnąć na telefon komórkowy ze strony internetowej mazowieckiej Federacji Młodych Socjaldemokratów - młodzieżówki SLD. W ten sposób chcą zwrócić uwagę młodych ludzi, że są przeciwni polityce liderów PiS, Jarosława i Lecha Kaczyńskich.
Gra polega na zestrzeliwaniu kaczek latających warszawskimi ulicami. Kaczki, czy też kaczory, przesuwają się po kolorowym ekranie, w tle ukazuje się m.in. Pałac Kultury, czy Starówka, a gracz ma patrzeć w celownik karabinu i... strzelać.
Na pytanie PAP, czy chodzi o skojarzenie z liderami PiS Jarosławem i Lechem Kaczyńskimi szef mazowieckiej FMS Konrad Gołota odparł: "Nie potwierdzam, nie zaprzeczam". W końcu przyznał jednak, że chodzi o "wyrażenie dezaprobaty dla ich polityki", choć od razu zastrzegł, że "jeśli chodzi o skojarzenie z braćmi Kaczyńskimi, to nie ma ono mieć żadnych powiązań związanych z przemocą".
- Strona jest przeznaczona dla ludzi młodych. Nie wdając się w bardzo poważne polityczne polemiki i wypowiedzi, chcieliśmy w sposób humorystyczny zwrócić uwagę na to, że jesteśmy przeciwni polityce tych dwóch panów - zaznaczył Gołota.
Jak powiedział, sam w grę nie gra, bo jego telefon nie ma funkcji umożliwiającej jej zainstalowanie. Możliwe jednak, iż wkrótce w "Polowanie na kaczory" można będzie zagrać przez internet.
Kolejną propozycją młodych socjaldemokratów ma być rzut zgniłym jajkiem lub pomidorem w któregoś, nie cieszącego się ich sympatią, polityka. - Któryś z braci Kaczyńskich znajdzie się tam na pewno, myślimy poważnie nad umieszczeniem w tej humorystycznej galerii Romana Giertycha, może Jana Rokity - rozważa Gołota.
- To pokazuje, na jak niskim poziomie jest młodzież SLD. I do czego SLD wychowuje swoją młodzież - powiedział PAP rzecznik klubu PiS Konrad Ciesiołkiewicz. Jego zdaniem, świadczy to również o intelektualnym poziomie młodych socjaldemokratów, "skoro - jak powiedział - muszą się posuwać do tak wulgarnych ataków".
- To się nie bierze znikąd, przykład temu dali politycy SLD, młodzież zawsze daje najlepsze świadectwo tego, jak dorośli wychowują tę młodzież - podkreślił Ciesiołkiewicz.