Pracownicy Poczty Polskiej (PP) mogą zażądać podwyżek i niewykluczone, że staną się kolejną strajkującą grupą zawodową - podaje Gazeta Prawna. Może to oznaczać utrudnienia w e-handlu i przy dostarczaniu rachunków. Tymczasem konkurenci PP mają się dobrze i zapowiadają nowe usługi dla internautów.
Wielu polityków nie ma wątpliwości co do tego, że nasz narodowy operator pocztowy wymaga naprawy i komercjalizacji. Szansą mogłoby być wejście na giełdę. Najczęściej kończy się jednak na zapowiedziach zmian.
Tymczasem pracownicy Poczty Polskiej chcą więcej zarabiać i możliwe, że wkrótce rozpoczną strajk - donosi
Gazeta Prawna. Wiadomo, że kierownictwo PP ma przeprowadzić rozmowy z przedstawicielami aż 45 związków zawodowych. Niektóre z nich domagają się nawet 1,5 tys. zł podwyżki.
Opóźnione paczki i rachunki
Strajki pocztowców miały już miejsce pod koniec 2006 roku. Spowodowały nie tylko utrudnienia w e-handlu, ale również problemy z zapłatą niektórych rachunków. Telekomunikacja Polska poinformowała wtedy o możliwości
przesunięcia terminu naliczania odsetek za faktury opłacone z opóźnieniem.
W czasie ostatnich strajków
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przypomniał, iż w wielu umowach (także tych z operatorami telefonicznymi) znajduje się zastrzeżenie, że w sytuacji nieotrzymania faktury w spodziewanym terminie, odbiorca usług jest zobowiązany do poinformowania o tym swojego kontrahenta. Problemy w przypadku opóźnień mogą sprawić również te faktury, które dotyczą opłat o przewidywalnej wysokości (np. abonament za telewizję kablową). W takich przypadkach nie można zganiać opóźnienia w zapłacie na strajkującą pocztę.
Strajki prezentem dla konkurencji
Ratunkiem dla polskiego e-handlu w razie strajku mogą być konkurenci Poczty Polskiej. Obecnie na naszym rynku jest ich ok. 200 i mają oni głównie zasięg lokalny. Są jednak również nieliczne firmy, które starają się działać w całym kraju.
Operatorzy o ambicjach ogólnopolskich to m.in. inPost (działa już w 153 miastach), oraz PAF Operator Pocztowy. Firmy te starają się odebrać poczcie klientów nadających przesyłki o wadze do 50 g (zwykłe listy). PP ma na tego typu przesyłki monopol, ale tylko teoretycznie, gdyż do listów dodawane są przez konkurentów obciążenia zmieniające wagę. Poczta Polska ma zamiar walczyć z tym zjawiskiem w sądzie.
Konkurenci Poczty dostrzegają potencjał w rynku e-handlu i właśnie do niego starają się dostosowywać swoje usługi. Wiadomo, że wprowadzenie nowych usług planuje zarówno inPost, jak i PAF. Rzecznik prasowy PAF Marek Sadowski potwierdził w e-mailu dla
Dziennika Internautów, że usługa paczek dostosowanych do potrzeb internautów ma być wprowadzona wkrótce, a informacje na jej temat zostaną nam ujawnione w pierwszych dniach lutego.
Firmy konkurujące z Pocztą Polską mogą się pochwalić rentownością i szybkim rozwojem, ale trudno nie zauważyć, iż są to firmy skoncentrowane wokół dużych miast, gdzie interes jest zawsze dochodowy. Tymczasem PP dostarcza swoje przesyłki wszędzie i ponosi w związku z tym dodatkowe koszty. W przyszłości ten problem mogą rozwiązać tzw. fundusze kompensacyjne. Będą się do nich dokładać wszyscy operatorzy, a zebrane pieniądze posłużą do dofinansowania usług pocztowych na terenach słabo zurbanizowanych.