Mniejsza liczba debiutów i mniejsze kwoty pozyskane z emisji akcji na "polskim Nasdaq" - taki scenariusz kreślą finansiści dla najmłodszego rynku giełdy w Warszawie.
Rynek NewConnect (NC), nazywany czasami polskim Nasdaq, skupiać miał w zamyśle firmy z branży nowych technologii, powoli jednak zdaje się tracić taki charakter. Coraz częściej wchodzą na niego niewielkie firmy z różnych branż, poszukujących względnie niewielkiego (do kilkunastu milionów złotych) kapitału na rozwój.
Na rynku tym notowanych jest 26 spółek, a obecna dekoniunktura jest pierwszą w jego historii. Analitycy już w zeszłym roku zastanawiali się, jak zachowają się w takiej sytuacji inwestorzy na NewConnect - lokowanie pieniędzy na tym parkiecie wiąże się z większym ryzykiem. Pytanie powróciło, bo zły nastrój na giełdzie się utrzymuje - pisze
Gazeta Prawna.
Nie ma wśród ekspertów zgody, co do dalszego zwiększania liczby firm na NC, przyznają jednak, że należy liczyć się z niższą wyceną emisji akcji. Dla wielu firm wejście na giełdę jest jednakże jedynym sposobem na szybkie pozyskanie większego kapitału, stąd ich skłonność do zaakceptowania gorszych warunków.
Mimo to analitycy wątpią, czy w pierwszą rocznicę funkcjonowania NewConnect, czyli 30 sierpnia br., notowanych na nim będzie 100 spółek, jak zapowiadał prezes Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych.
www.newconnect.pl