Telewizja Polska złożyła do Prokuratury Rejonowej w Warszawie wniosek o zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, w którym wskazuje na serwis internetowy Tvseriale.pl. Co ciekawe, operator tego serwisu zapłacił już za wyświetlanie treści stowarzyszeniu SFP-ZAPA. Aktualizacja: Przedstawiciel Stowarzyszenia wyjaśnił w e-mailu przesłanym Dziennikowi Internautów niektóre warunki umowy zawieranej z serwisami.
Na stronie www.tvseriale.pl można obejrzeć m. in. wyemitowane już odcinki takich seriali nadawanych na antenie TVP i Polsatu.
Pełnomocnik TVP Małgorzata Stąpór-Romańska komentując sprawę dla
Rzeczpospolitej powiedziała, że 25 października do administratora strony wystosowano apel o natychmiastowe zaprzestanie naruszeń. Powiadomiono go również o skierowaniu sprawy do odpowiednich organów.
TVP powołuje się ustawę z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych mówiąc, że korzystanie z praw autorskich możliwe jest po uzyskaniu zezwolenia podmiotu uprawnionego.
Rzeczniczka Polsatu Katarzyna Wyszomirska również powiedziała, że administrator strony nie występował do stacji o zgodę na emisję produkcji Polsatu w internecie i dodała, że Polsat na pewno będzie dochodził swoich praw.
Tymczasem jak podaje
Gazeta.pl, operator spornego serwisu powołuje się na umowę ze Stowarzyszeniem Filmowców Polskich - Związkiem Autorów i Producentów Audiowizualnych (SFP-ZAPA). Przyznał on, że w jego serwisie nie ma materiałów telewizji TVN, bo ta nie zgodziła się na ich udostępnianie.
SFP-ZAPA w czerwcu i lipcu bieżącego roku wystąpiła do wielu serwisów internetowych (głównie niewielkich i prowadzonych przez amatorów) z prośbą o uiszczenie opłat za wyświetlane treści. W pismach tych przedstawiciele Stowarzyszenia zapewniali, że po wniesieniu opłaty emisja spornych materiałów będzie zgodna z prawem. Z czasem okaże się, czy podobnego zdania jest również prokuratura.
AKTUALIZACJA
Otrzymaliśmy wyjaśnienia od Krystiana Chacińskiego, specjalisty ds inkasa w SFP-ZAPA. Przedstawiciel Stowarzyszenia poinformował DI, iż
umowa zawierana przez SFP-ZAPA z portalami internetowymi udostępniającymi utwory audiowizualne
nie jest w żadnym wypadku umową licencyjną - jest to umowa na przekazywanie autorom utworów audiowizualnych wynagrodzeń autorskich na podstawie art. 70 ustawy Prawo Autorskie.
W treści tej umowy SFP-ZAPA informuje o:
- wymogu poprzedzenia udostępnienia utworu audiowizualnego zgodą producenta / dystrybutora oraz odpowiedzialności portalu za ewentualny brak zgody,
- konieczności usuwania utworów znajdujących się w zasobach portalu wskazanych przez SFP-ZAPA jako naruszających prawo autorskie,
- wymogu zawarcia odrębnej umowy dotyczącej pełnych wersji utworów audiowizualnych.
Jak napisał Dziennikowi Internautów Krystian Chaciński postanowienia te stanowią integralną część każdej umowy generalnej zawieranej przez SFP-ZAPA na udostępnianie utworów audiowizualnych w internecie z portalem internetowym.
Przedstawiciel SFP-ZAPA dodaje ponadto, iż akcja Stowarzyszenia polegająca na występowaniu do serwisów internetowych z prośbą o uiszczenie opłat za wyświetlane treści została rozpoczęta w maju br. i trwa do dziś. Pan Chaciński zapewnia, że głównym celem tej akcji wcale nie były "niewielkie i prowadzone przez amatorów" serwisy, tak jak wyżej napisaliśmy:
"Jak dotąd akcja objęła 500 podmiotów, w tym przede wszystkim największe na rynku, również zagraniczne. Akcja odniosła przede wszystkim duży sukces w kwestii edukacji prowadzących serwisy pod kątem znajomości obowiązujących przepisów ustawy Prawo Autorskie.
Przedstawiciel SFP-ZAPA przypomina na koniec, że Stowarzyszenie to działa w imieniu autorów utworów audiowizualnych, których utwory są nielegalnie wykorzystywane w sieci internet.