Niewidomi z Polskiego Związku Niewidomych zrealizują audyty stron internetowych pod względem dostępności dla osób niepełnosprawnych i zgodności ze standardami WAI. Będzie to działanie w ramach projektu "Widzialni" organizowanego przez Polski Związek Niewidomych Śląsk i Agencję IArt.
Projekt Widzialni ruszył na początku ubiegłego tygodnia. Jego celem jest zwrócenie uwagi opinii publicznej i administracji państwowej na problem dostępności stron internetowych dla osób niepełnosprawnych ze szczególnym uwzględnieniem osób niewidomych i niedowidzących.
Pracownicy Widzialnych - osoby niewidome - przeanalizują głownie strony instytucji użyteczności publicznej. Instytucje te są zobowiązane do tworzenia dostępnych dla niepełnosprawnych stron z mocy ustawy z dnia 6 września 2001r O dostępie do informacji publicznej.
Niewidomi biorą też udział w opracowywaniu polskiej technologii EyeScreener która umożliwia takie przygotowywanie stron internetowych, aby spełniały one standardy WAI (accessibility) oraz standardy użyteczności (usability).
Z badań przeprowadzonych na zlecenie Prezydencji Brytyjskiej w 2005r wynikało, że jedynie 3% stron administracji publicznej spełniało minimalne wymagania dostępności i użyteczności dla osób niepełnosprawnych. Jednocześnie warto zaznaczyć, że według ankiety, przeprowadzonej przez BIFRON, komputer i internet stanowią dla niepełnosprawnych jedno z najważniejszych narzędzi, a 80% z nich wskazało przeglądanie stron WWW jako główny cel korzystania z internetu.
Niepełnosprawni stanowią obecnie ok 15% ogółu społeczeństwa w UE. Oznacza to, że dbanie o dostępność stron internetowych dla tej grupy ludzi jest jednocześnie działaniem zapobiegającym wykluczeniu cyfrowemu dużej części społeczeństwa.
Wszystko, czego trzeba niepełnosprawnym, aby mogli bez przeszkód korzystać z zasobów internetowych, to strony internetowe przygotowane zgodnie ze światowymi standardami określonymi przez konsorcjum W3C, które stworzyło Inicjatywę WAI. Unia Europejska w dokumentach eIntegracji wyznaczyła jednoznacznie standardy konsorcjum W3C jako niezbędne do wdrożenia na wszystkich stronach internetowych organizacji użytku publicznego swoich krajów członkowskich.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Przed wyjazdem na zagraniczne wakacje warto otworzyć sobie rachunek walutowy z kartą. Dzięki temu nie musimy zabierać ze sobą dużej ilości waluty w gotówce. Korzystając z takiego rozwiązania, nie potrzebujemy karty kredytowej, aby np. zarezerwować hotel czy wynająć za granicą samochód. Walutę na taki rachunek możemy też tanio kupić w kantorze internetowym. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej