W Korei Południowej jeszcze w tym roku ma zostać ogłoszona "karta etyki robotów". Jest to odpowiedź środowiska naukowego na coraz powszechniejszą obecność robotów w codziennym życiu.
Przykładem może być stworzony w Japonii humanoidalny robot, wyposażony w umiejętności niezwykłe jak na maszynę. HRP-3 Promet może pracować bez przerwy i poruszać się po obszarach, gdzie panuje najwyższe ryzyko wypadku. Robot może maszerować przez dwie godziny, precyzyjnie posługuje się wkrętarką, pomaga człowiekowi nosić deski, prowadzi koparkę. Na dodatek w porównaniu z człowiekiem ma mnóstwo zalet: wcale się nie męczy, łatwo go utrzymać i nigdy nie narzeka - piszą
Françoise Lazare, Philippe Mesmer na Å‚amach Le Monde.
Według Billa Gatesa roboty rozpoczynają wielką ekspansję, podobnie jak PC-ty trzydzieści lat temu. Wynalazki te w coraz większym stopniu będą przypominały ludzi, wyręczą nas w wielu pracach, ale czy będą miały jakieś prawa?
Próbą odpowiedzi na to pytanie jest stworzony przez brytyjskich futurologów raport zatytułowany "Utopijne marzenia albo lepsze maszyny". Eksperci zastanawiają się, co należy się robotom o wysoko rozwiniętej sztucznej inteligencji. Jeśli takie maszyny będą pracować, a więc przyczyniać się do wzrostu gospodarczego, trzeba będzie na przykład objąć je ubezpieczeniem, by zagwarantować ich sprawne funkcjonowanie. Z kolei komputer, pozbawiony osobowości prawnej, nie może być stroną w sprawie sądowej. W najlepszym wypadku będzie reprezentować go jego twórca.
W Japonii i Korei Południowej - krajach, w których robotyka rozwija się szczególnie intensywnie - pytania tego typu są szczególnie aktualne. Nie dziwi więc fakt, że to właśnie w Korei padł pomysł stworzenia "karty etyki robotów".
Ma być ona inspirowana trzema prawami robotyki sformułowanymi przez pisarza science-fiction Isaaca Asimova. Według nich roboty przede wszystkim nie mogą krzywdzić ludzi ani pozwalać, by stała im się krzywda. Muszą być posłuszne ludziom, chyba że jest to sprzeczne z pierwszym prawem. Po trzecie wreszcie - powinny chronić same siebie, chyba że stoi to w sprzeczności z pozostałymi prawami.
Szczegóły na łamach portalu Onet.pl w pochodzących z Le Monde artykule:
Prawa dla robotów?