Mieszkańcy USA nie mogą od wczoraj korzystać z TorrentSpy - popularnej wyszukiwarki torrentów. Blokada dostępu jest odpowiedzią na wcześniejsze postanowienie sądu, który nakazał wyszukiwarce zbieranie informacji na temat swoich użytkowników.
Kiedy internauta znajdujący się w USA spróbuje użyć wyszukiwarki TorrentSpy zostanie przekierowany na specjalną stronę, na której znajduje się informacja o blokadzie i jej powodach.
Dowiadujemy się z niej, że blokada nie jest wynikiem postanowienia sądu, ale reakcją na "niepewny klimat prawny dotyczący prywatności użytkowników" oraz na "napięcia pomiędzy prawem do prywatności w USA i UE".
W roku 2006 wyszukiwarka TorrentSpy stała się obiektem ataku organizacji MPAA. Konflikt nabrał rumieńców, gdy w czerwcu br. Sąd Federalny w Los Angeles nakazał operatorom TorrentSpy zbieranie danych na temat użytkowników (np. adresów IP), jako potencjalnych dowodów na łamanie praw autorskich. Dla TorrentSpy oznaczałoby to zmianę dotychczasowej polityki prywatności, która zakładała, że dane na temat użytkowników nie są przechowywane. Teraz już wiemy, że TorrentSpy tej polityki nie zmieni.
Właściciel TorrentSpy Justin Bunnell powiedział serwisowi TorrentFreak, że odcięcie strony od ruchu z USA jest jedynym sposobem na zagwarantowanie jego użytkownikom odpowiedniego poziomu prywatności. Bunnell dodał też, że jego zdaniem za jakiś czas innowacje w technologii P2P i miejsca pracy, jakie ona stwarza, ulokują się po prostu poza USA. W oświadczeniu wydanym przez prawnika TorrentSpy czytamy natomiast, ze prawo autorskie w USA jest drakońskie i przekrzywione w stronę posiadaczy praw autorskich.
Użytkownicy z USA stanowili kilkanaście procent wszystkich użytkowników TorrentSpy. Zamknięcie ruchu dla nich będzie więc dla witryny odczuwalne. Nic nie wskazuje jednak na to, aby blokada miała charakter tymczasowy.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Przed wyjazdem na zagraniczne wakacje warto otworzyć sobie rachunek walutowy z kartą. Dzięki temu nie musimy zabierać ze sobą dużej ilości waluty w gotówce. Korzystając z takiego rozwiązania, nie potrzebujemy karty kredytowej, aby np. zarezerwować hotel czy wynająć za granicą samochód. Walutę na taki rachunek możemy też tanio kupić w kantorze internetowym. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej