O tym, że telefon komórkowy może uratować życie nie trzeba nikogo przekonywać. Włosi wpadli jednak na pomysł, jak zwiększyć własne szanse na przeżycie, gdy nie jesteśmy w stanie użyć swojej komórki.
Jak pisze
Życie Warszawy, we Włoszech coraz popularniejsze staje się wpisywanie do telefonu komórkowego nie tylko informacji o osobach kontaktowych, ale także grupy krwi czy nazw leków, na które jest się uczulonym.
Zdaniem polskich lekarzy rozwiązanie nie jest pozbawione sensu, zwłaszcza w sytuacjach, gdy pacjent trafia do szpitala w stanie krytycznym i konieczny jest szybki kontakt z rodziną, by ustalić, czy poszkodowany jest na coś chory, czy bierze leki, czy jest na coś uczulony.
Odpowiednie zapisy w komórce mogą zaoszczędzić cenne sekundy, od których zależeć może życie. Numery telefonów do najbliższych winny być jak najczytelniej oznaczone - mąż, żona, dziewczyna, chłopak. Można też odpowiednie osoby oznaczyć literami ICE (ang. In Case of Emergency - w razie wypadku/sytuacji nagłej). Pomocne może być również umieszczenie informacji o grupie krwi (pod hasłem "krew"), czy nazw leków, na które jesteśmy uczuleni.
Pomysł zachwalają polscy lekarze ze stołecznych szpitali. Jak pisze dziennik temat jest także coraz popularniejszy na forach internetowych i w tym upatruje się szansy na szybką popularyzację.