Szkocka firma protetyczna Touch Bionics zaprezentowała i-LIMB - zaawansowaną technologicznie protezę ręki. Amerykańscy weterani wojny w Iraku przeprowadzili już pierwsze jej testy.
Sierżant Juan Arredondo 27-letni były żołnierz, który stracił rękę podczas służby w Iraku jest jednym z pierwszych odbiorców sztucznej ręki. Według niego i-LIMB jest o wiele lepsza od poprzednich protez.
- W przypadku innych protez musiałem się naprawdę skupić, by wykonać prostą czynność. Używając i-LIMB przychodzi mi to zupełnie naturalnie. - mówi Arredondo. Mogę teraz chwycić styropianowy kubek bez zgniatania go - dodaje.
Produkt Touch Bionics działa podobnie do innych tego typu urządzeń, odczytując sygnały elektryczne z mięśnia zachowanej części kończyny. Każdy palec jest jednak zasilany osobnym silnikiem. Dzięki temu i dzięki wyposażeniu palców w specjalne czujniki siła uchwytu jest dostosowywana dla każdego palca niezależnie.
Szkocki producent bionicznej ręki oferuje możliwość pokrycia protezy realistycznie wyglądającym materiałem, dzięki któremu wygląda ona bardziej naturalnie.
Co ciekawe, nie wszyscy chcą to zrobić. Jak twierdzi przedstawiciel Touch Bionics, część pacjentów, głównie żołnierzy, upodobała sobie "nagą" wersję protezy, wyglądającą jak ręka robota.
Brytyjski dziennik The Register zwraca uwagę na inną kwestię. Touch Bionics zapewne już teraz przygotowuje się do ewentualnych przepychanek sądowych. Jeśli Steve Jobs, prezes Apple, zainteresuje się w przyszłości przemysłem medycznym, nazwa iLimb (limb to po angielsku kończyna), będzie dla niego łakomym kąskiem. Apple przerabiało już tę sytuację w przypadku nazwy iPhone, do której prawa rości sobie firma Cisco.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Wydatki związane z przeglądem czy zakupem klimatyzacji lub instalacją rolet można zaliczyć w koszty firmy. Dotyczy to nie tylko samochodów, ale także firmowych lokali. W ten sposób można zaoszczędzić na podatku nawet 1,5 tys. zł. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej