Wczoraj Ludwik Dorn rozmawiał z przedstawicielem Microsoftu, a dziś w Sali Kolumnowej Sejmu ruszyła konferencja "Rewolucja informacyjna - otwarte standardy wymiany informacji". W jej trakcie poruszono problemy polskiej informatyzacji, ale powiedziano także o szansach, jakie dają prawdziwie otwarte standardy - donosi serwis 7thGuard.net.
Konferencję zorganizowano pod patronatem Marszałka Sejmu, Marka Jurka, który wyraził nadzieję, że temat nie przejdzie bez echa.
Pierwszym mówcą był organizator konferencji, poseł Roman Czepe (PiS). Przypomniał on krytyczny raport NIK dotyczący polskiej informatyzacji, ale pocieszająco stwierdził również, że Polska dzięki otwartym standardom ma szansę stać się awangardą technologiczną w Europie.
Potem było już więcej smutnych realiów, niż nadziei. Poseł Edward Siarka przybliżył raport GUSu dotyczący stanu wykorzystania technologii informatycznych. Okazuje się, że w Polsce wydatki na informatyzację w przeliczeniu na jednego mieszkańca wynoszą 96 euro rocznie. Średnia unijna jest kilkukrotnie wyższa.
Potem Krzysztof Siewicz, prawnik zajmujący się tematyką otwartości w informatyce, przypomniał problemy z ustawą o informatyzacji administracji publicznej (tylko sugerującej otwartość) i rozporządzeniem do niej, które wśród otwartych formatów wymieniało format zapisu dla programu Word.
Nie zabrakło też mówców z zagranicy. Tim Vaverchak z IT Division stanu Massachusetts mówił o zaletach otwartego formatu dokumentacji. Peter Roden z OASIS również opowiadał o tym, dlaczego warto otwierać standardy i czym właściwie otwarte standardy są.
Leszek Zdonek z firmy Ux Systems przytoczył interesujące statystyki - z samej strony Ux.pl i jej oficjalnych mirrorów, otwarty pakiet biurowy OpenOffice.org został pobrany ponad 1,3 mln razy. Do tej liczby dochodzą kolejne setki tysięcy pobrań z innych miejsc. Zdonek szacuje, że w sumie zainstalowano w naszym kraju ponad 5 milionów kopii programu OpenOffice.org. Oznacza to, że rynek użytkowników otwartego standardu w Polsce jest bardzo duży.
Nie dość, że dzięki otwartemu formatowi nie ryzykuje się problemów z odczytaniem dokumentów po latach, to można jeszcze śmiało powiedzieć, że pieniądze, które zostały w Polsce dzięki temu formatowi, nie są małe.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Gdy posiadasz prywatny samochód, komputer czy inny sprzęt i chcesz wykorzystać go na potrzeby działalności gospodarczej, wprowadzając do ewidencji środków trwałych firmy, musisz ustalić wartość początkową, od której rozpoczniesz amortyzację danego składnika. Jest nią cena nabycia, a gdy nie możesz jej ustalić, dokonaj wyceny, uwzględniając ceny rynkowe. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej