W siedzibie Google w Kalifornii zainstalowane zostaną baterie słoneczne, dzięki którym aż trzecia część energii zużywana przez biura w Googlepleksie będzie pochodziła ze źródła odnawialnego. Tym samym siedziba Google będzie najprawdopodobniej największym w USA kompleksem biurowym korzystającym z energii słonecznej.
Kolektory słoneczne zostaną umieszczone na dachach sześciu budynków Googlepleksu oraz na wybranych miejscach parkingowych. Moc słonecznej elektrowni Google wyniesie 1,6 MW, co stanowi moc wystarczającą, aby pokryć zapotrzebowanie tysiąca typowych gospodarstw domowych w Kalifornii.
System zostanie zainstalowany przez firmę Energy Innovations Inc. Wyprodukowana przez niego energia będzie stanowiła 30% całej energii zużywanej przez Googleplex. Nie da się wiec ukryć, że ta inwestycja z czasem sie zwróci i pozwoli na zaoszczędzenie pieniędzy.
Jak wielkich pieniędzy? O tym przedstawiciele Google nie chcą powiedzieć. Podkreślają jednak, że nie tylko oszczędności były celem inwestycji Kalifornijska Firma chce pokazać, że można prowadzić dochodowy i jednocześnie ekologiczny biznes.
Choć Google będzie mogło się poszczycić największą w Dolinie Krzemowej elektrownią słoneczną, to z pewnością nie jest pierwszą firmą w Kalifornii, która sięga po "zieloną" energię. Cypress Semiconductor już korzysta z kolektorów słonecznych, które dostarczają 10% energii potrzebnej jej biurowcowi. Czyste źródło zasilania wykorzysta także Microsoft w swojej siedzibie w Mountain View.
Plany Google z pewnością stanowią duże wsparcie dla promowania ekologicznych sposobów pozyskiwania energii. Mimo to trzeba jasno powiedzieć, że w tej chwili przemysł związany z internetem i komputerami stawia na obszarze odnawialnych źródeł energii pierwsze kroki. Baterie słoneczne zasilają biurowce tylko częściowo, a przecież są jeszcze olbrzymie centra danych, które potrzebują dziesięciokrotnie więcej energii elektrycznej niż budynki biurowe.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Gdy posiadasz prywatny samochód, komputer czy inny sprzęt i chcesz wykorzystać go na potrzeby działalności gospodarczej, wprowadzając do ewidencji środków trwałych firmy, musisz ustalić wartość początkową, od której rozpoczniesz amortyzację danego składnika. Jest nią cena nabycia, a gdy nie możesz jej ustalić, dokonaj wyceny, uwzględniając ceny rynkowe. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej