zaawansowane  Szukaj: w Google w DI
email:   hasło:   
zapamiętaj mnie   rejestracja  •   nie pamiętasz hasła?
Sobota, 22 listopada 2008

Tysiąckrotny zysk na domenie?

ARTYKUŁ SPONSOROWANY, 26-06-2006, 08:58, Komentarzy: 5

Domeny internetowe są na Zachodzie pełnoprawnym medium inwestycyjnym, a transakcje liczy się w milionach dolarów. Europejskie "wirtualne nieruchomości" stanowią najtańszy sposób na łatwy dostęp do unijnego rynku. Polskie przedsiębiorstwa skupują dobre adresy po to, by w bliskiej przyszłości skupić ruch klientów wokół siebie.

O tym, jaki potencjał inwestycyjny kryje się w domenach internetowych przekonał się Simon Hamberger z Remchingen w Niemczech, który w marcu br. kupił za 150 euro domenę internetową advertising.eu. Miesiąc później, podczas aukcji otrzymał ofertę zakupu za 165 tysięcy dolarów. Adres ten w ciągu dwóch do trzech lat może być wart kilkukrotnie więcej

tab1O biznesie w Internecie wiemy dziś znacznie więcej niż jeszcze trzy-cztery lata temu. Pękła bańka inwestycyjna i wiele firm zniknęło, inne przetrwały, stopniowo budując swoją zyskowność. Ale dla specjalistów jest jasne, że już w najbliższych latach bardzo wzrośnie znaczenie nowych technologii w biznesie, a Internetu w szczególności.

Obecność w Internecie zaczyna się od adresu, tak zwanej domeny internetowej. Ceny dobrych domen sięgają milionów dolarów - w Polsce nawet setek tysięcy euro.

O wartości domeny przesądza kilka czynników, z których najważniejszym jest potencjał biznesowy adresu. Okazuje się bowiem, że:

  • krótkie adresy zawierające popularne słowa są bardzo prestiżowe i otaczają markę firmy dodatkową "aurą" wyjątkowości,

  • dobre adresy są łatwiejsze do zapamiętania dla klientów,

  • lepiej wyglądają na broszurach, wizytówkach i materiałach reklamowych,

  • łatwiej je wypromować, co w połączeniu z łatwością zapamiętania przez klientów daje znaczne oszczędności na marketingu.


Ceny uzyskane za niektóre adresy na rynku wtórnym przyprawiają o zawrót głowy: Casino.com - 5 milionów, Beer.com - 7 milionów, Telephone.com - 2 miliony, Shop.com - 3,5 miliona dolarów, Business.com -7,5 mln, sprzedany na początku tego roku Sex.com - 14 milionów dolarów oraz Diamond.com, który w maju tego roku znalazł nabywcę za 9,5 miliona dolarów.

Popularne sformułowania i wyrażenia są drugą w kolejności wartościową klasą. Okazuje się bowiem, że wielu ludzi poszukując produktów lub usług po prostu wpisuje adres w okienko wyszukiwarki. Dla przykładu adres CellPhones.com, w którym znajdowała się jedynie jedna strona z płatnymi linkami, przynosił dziennie średnio 1300 dolarów, czyli rocznie ponad 470 tysięcy zysku. Adres ten został sprzedany za 4,6 miliona dolarów jednej z największych firm inwestujących w adresy internetowe Internet REIT.

REIT, wspierana przez fundusze z Silicon Valley oraz prywatny fundusz inwestycyjny z Nowego Jorku przyznaje się do wydania co najmniej ćwierci miliarda dolarów na adresy internetowe, choć specjaliści sądzą, że rzeczywista suma może być znacznie większa. Coraz częściej słyszy się o wielomilionowych transakcjach, np. Yun Ye, prywatny inwestor z Vancouver sprzedał swoje portfolio ponad 100 tys. domen za 165 milionów dolarów firmie Marchex, specjalizującej się w marketingu internetowym.

Gdzie leżą pieniądze?

Sumy inwestycji mogą dziwić, ale przestaną jeśli weźmiemy pod uwagę dwa czynniki:

Opisane portfolio domen Yuna Ye odwiedzało miesięcznie ponad 17 milionów ludzi, a roczny zysk przekraczał 19 milionów dolarów.

Po drugie - weźmy pod uwagę, że wciąż jesteśmy w początkowych fazach rozwoju Internetu i daleko do poznania pełnego potencjału biznesowego Sieci, więc zyski będą jeszcze długo wzrastały.

tab2Marc Ostrofsky, współwłaściciel RAIT mówi: "Zainwestowałem 40% moich osobistych aktywów na tym rynku. Bańka internetowa pękła z powodu firm, których wartość była znacznie przesadzona. Teraz kupujemy w bardzo wczesnym stadium rosnącego rynku i bardzo daleko nam do szczytu".

Partner Ostrofskiego, konserwatywny jeśli chodzi o inwestycje Stuart Rabin twierdzi, że obecnie rynek ten można porównać do rynku reklamy billboardowej w USA dziesięć lat temu, kiedy to duże sieci (Viacom, Clear Chanel) zaczynały wykupywać mniejszych operatorów. Uważa, że w przyszłości kilku - kilkunastu dużych "koncentratorów" ruchu przejmie znaczącą część zysków z internetowej reklamy.

Podobnie może ułożyć się sytuacja w Polsce, na razie znaczną część tortu reklamowego przejmują główne portale, ale już rośnie rola serwisów specjalistycznych.

Polacy również inwestują w adresy

Większe transakcje w Polsce są owiane tajemnicą, a sumy rzadko przekraczają sto tysięcy złotych. Jednym z wyjątków jest sprzedaż adresu Orange.pl, za który według niepotwierdzonych informacji poprzedni właściciele - wrocławscy inwestorzy otrzymali 150 tys. euro.

Wielu inwestorów, w tym firm, skorzystało z możliwości rejestracji domen europejskich, część chroni w ten sposób własne marki i interesy, część widzi możliwość łatwego dostępu do unijnego rynku. Trzecia grupa - kupuje adresy jako inwestycje, licząc na podobne zyski jak opisany przypadek advertising.eu.

Adres unijny to szansa na rozwój biznesu

O rejestracji unijnych domen internetowych należy myśleć nie tylko z powodów inwestycyjnych. Każda polska firma powinna poważnie rozważyć zakup domeny, a jeśli ma zamiar teraz lub w przyszłości robić interesy poza granicami Polski - jest to konieczność.

Adres z rozszerzeniem .eu potwierdza przynależność firmy do unijnego obszaru gospodarczego, a musimy wziąć pod uwagę, że wielu dostawców czy klientów np. z Azji czy USA w ogóle nie wie gdzie leży Polska i traktuje polskie rozszerzenie .pl z dużą rezerwą.

Adres unijny świadczy też o gotowości do robienia interesów z partnerami z terenu Unii. Nie zapominajmy o tym, że korzystanie z Internetu jest najtańszym sposobem na poszukiwanie partnerów i odbiorców i łatwiej zostaniemy znalezieni dysponując serwisem w domenie europejskiej.

Ponadto powinniśmy być świadomi, że należy chronić własne nazwy oraz główne marki produktów. Odzyskanie adresu, który zarezerwował ktoś inny jest często bardzo kosztowne (w Polsce od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych, w Unii - może kosztować tyle samo w euro) albo wręcz niemożliwe.

Dla wszystkich, którzy albo z powodów inwestycyjnych, albo w celu wejścia na rynki europejskie chcieliby zarejestrować domenę przygotowaliśmy specjalną promocję "Domena .EU - Twoja europejska tożsamość"

Do każdej domeny .eu zarejestrowanej w serwisie » www.Active24.pl dodajemy bezpłatnie serwer z dziesięcioma kontami pocztowymi, 200 MB miejsca na emaile oraz strony firmy (wystarczy na kilkanaście nawet bardzo obszernych serwisów) oraz 10 GB transferu rocznie. Chcemy w ten sposób ułatwić start i promocję polskim przedsiębiorcom i wesprzeć potencjalnych inwestorów.

Koszt rejestracji domeny to tylko 49.90 zł netto / rok.

Cena jest dostępna praktycznie dla każdego - mówi Daniel Dryzek,Dyrektor Zarządzający ACTIVE 24 w Polsce. - Mamy do rozdania pięć tysięcy serwerów.

Aby zarejestrować swoją domenę kliknij tutaj: » www.Active24.pl


* » Grupa ACTIVE 24 jest jedną z największych w Europie firm oferujących hosting i rejestrację domen internetowych. ACTIVE 24 posiada swoje oddziały w 15 krajach w Europie, gdzie świadczy usługi dla ponad 230.000 Klientów i obsługuje ponad 350 000 domen internetowych.w.domeny.org
Komentarze    Dodaj nowy     Zobacz wszystkie (5)  RSS  Śledź przez RSS
Dodaj nowy komentarz (rozwiń)
Zobacz też:












Praca w Dzienniku Internautów! - zobacz szczegóły

CafeNews
Copyright © 1998-2008 by Dziennik Internautów Sp. z o.o.  Wszelkie prawa zastrzeżone.  •  Analiza ruchu: stat24.com