Ostanie wypowiedzi Erica Schmidta, prezesa zarządu Google, przytoczone przez New York Times, mogą wskazywać na to, że Google poważnie myśli o rynku telewizyjnej reklamy, jako kolejnym kroku w ekspansji korporacji na rynkach reklamowych.
— Jeżeli możemy znaleźć sposób na to, aby ulepszyć metody dostarczania treści
reklamowej w telewizji, w taki sposób, aby stały się one pożądaną treścią, przedstawiającą realną wartość dla widza, dlaczego mielibyśmy tego nie zrobić? — mówi Schmidt.
Być może pierwszą zapowiedzią nowej strategii jest uruchomiony w wersji beta serwis
Google Video.
Podstawą sukcesu Google na rynku reklamy (w tej chwili 99% dochodów to sprzedaż reklamy) było przedefiniowanie reguł rządzących reklamą. W Google
reklama internetowa ma odpowiadać potrzebom użytkownika i być użyteczną. Realizowane jest to na kilka sposobów, poczynając od prostego dopasowywania reklamy do zapytań zadanych przez użytkownika, po analizowanie setek różnych danych, budujących profil użytkownika.
Jak reguły Google mogą wpłynąć na reklamę telewizyjną, która póki co rządzi się innymi prawami — najbardziej liczy się forma przekazu? Trudno powiedzieć, ale jeżeli Google znajdzie sposób na dopasowywanie reklamy telewizyjnej do upodobań użytkownika, być może będziemy świadkami rewolucji na rynku.
Tomasz Frontczak
SprawnyMarketing.pl - marketing internetowy
Magazyn Internet