Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~Sky

    Blehehehe, ciekawe kto się pod tym podpisuje? Panowie z RIAA i podobnych?

    01-09-2009, 14:51

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~kaboom

    Udostępniaj ale nie kradnij - nazwa tak samo głupia jak sama idea ;p

    01-09-2009, 15:22

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~zenn

    Uczciwi ludzie się podpisują. Bo przecież nie złodzieje, prawda?

    01-09-2009, 15:22

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • shw
    m
    Użytkownik DI shw (78)

    piractwo to kradziez w takim samym stopniu jak kapiel dziecka to pedofilia..

    01-09-2009, 15:52

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Wesoły

    Piractwo to JEST kradzież. 100x wam mówiłem. Skoro uważacie że piractwo to nie kradzież bo wykorzystujecie czyjąś pracę nie czyniąc mu szkody materialnej to czemu nie pracujecie w firmie za darmo ? Przecież pracując też nie doznajecie takowej szkody. Bajka z waszą rodziną i np jedzeniem.
    To może lepiej - stwórzcie ze znajomymi projekt. Zainwestujcie w niego setki tysięcy złotych (jeżeli nie kilka-kilkanaście milionów). Pracujcie nad nim kilka lat a potem go zacznijcie sprzedawać.
    Ciekawe czy również będziecie tacy mądrzy jak ludzie zamiast do sklepu pójdą na torrenty bo przecież to nie kradzież.
    Oni mają waszą aplikację a Wy nie macie nic. Tylko zmarnowane lata, zero pieniędzy na dalszy rozwój i jeszcze na dodatek długi.

    Są jednak ludzie cwani. Weźmy taki PS3 i Xbox. Xbox jest słabszy, jest gorzej wykonany, znacznie częściej się psuje i wygląda paskudnie. Z drugiej strony mamy niewiele droższy PS3 który jest szybszy, mało awaryjny (ja i kilku znajomych mamy PS3 prawie od początku pojawienia się na rynku i chodzą jak złoto, kolega z xboxem naprawiał go 2x przez ostatni rok), o estetycznym wyglądzie i... spadającą popularnością na rzecz Xboxa.
    Po ludziach którzy znam i którzy go posiadają wiem dlaczego. Piractwo na PS3 prawie nie istnieje. Wymagana jest przeróbka konsoli i przy okazji utrata gwarancji itp. Sporo ludzi to robi ale w porównaniu do ogólnej liczby posiadaczy konsol nie jest to tak sporo. Ogólnie nie znam nikogo kto ma ps3 i by piracił, co najwyżej słyszałem o takich przypadkach. Znowu Xbox łyka piraty aż miło i ot dlaczego staje się popularny.
    MS wyszedł z założenie że produkuje konsolę. Nie musi się martwić o producentów gier bo to nie w jego interesie.

    Wybaczcie ale następnym razem jak zaczniecie gadać o piractwie to pomyślcie. Troszkę inna rzecz jest ze sztuką jako taką (muzyka, film itp). Durnotą jest dla mnie to że ktoś musi pracować ileś lat a jakiś dureń który nagrał w życiu jeden kawałek ciągnie tantiemy przez 50 lat z tego faktu. Nie mniej jednak to wybór tych ludzi. Nie kradniesz Lamborghini tylko dlatego że CIE NA NIE NIE STAĆ. Jak Cie nie stać to zadowalaj się czym innym albo zbuduj własne auto.

    01-09-2009, 16:19

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Calhil

    @ Wesoły:
    Nie wiem czy wiesz, ale sciaganie filmow i muzyki z internetu albo kopiowanie ich od znajomych jest w Polsce legalne. Jezeli twierdzisz inaczej i probujesz wprowadzac ludzi w blad dzialasz sprzecznie z polskim prawem, a to juz jest chyba karalne ;P

    01-09-2009, 16:36

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • de0
    m
    Użytkownik DI de0 (1069)

    "prawa autorskie są częścią kultury" czy raczej stanowią zamach na kulturę ?

    @wesoły: a pójście do zoo ? to nie jest pastwienie się nad zwierzętami ? w końcu dokładasz się do tych klatek kupując bilet wstępu.
    wszystko zależy od punktu widzenia.
    to że przemysł jakiś tam nie potrafi się dostosować do zmieniających się czasów (technologii, wymogów młodego społeczeństwa) to nie jest powód by te czasy nazwać czasami złodziei. ten przemysł skazany jest na wyginięcie jak dinozaury jeśli się nie dostosuje. co najpewniej nastąpi, bo robi sie w tej branży za ciasno.
    nie sądzę też, by nazywanie czegoś "nielegalnym pobieraniem" czy "kradzieżą" w tej materii cokolwiek zmieniło. wśród użytkowników p2p zamiast być postrzegane jako oskarżenie/ostrzeżenie/straszenie bywa często postrzegane jako piepszenie. a wszelkie próby karania.... na sam widzisz do czego prowadzą :) powstają partie piratów :) pomyślałbyś o czymś takim 5 lat temu ?

    nie mam zamiaru Cię przekonywać. jeśli chcesz to płać albo znajdź jakieś rewolucyjne/rewelacyjne rozwiązanie "problemu" z którego wszyscy będą zadowoleni.
    osobiście nie traktuję tego jak problem. problemem mogło być kilka lat temu ale nie dziś. podobnie jak dziś patrzymy negatywnie na wirusy a w przyszłości te technologie mogą rozwinąć się do takiej postaci, że będą ratować Ci życie (np.:nanotechnologie).

    możesz też spojrzeć na to w ten sposób: biorąc pod uwagę tą straszliwą cyfrę 1750 posiadaczy praw autorskich myślę, że całe zamieszanie wokół p2p to bicie piany garstki nierobów którym przyszło się wziąć do roboty ponieważ nastały takie czasy, że za nicnierobienie się nie płaci.

    01-09-2009, 16:50

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kierchu

    Wesoły:
    ech ale jesteś "wąskomyślący"...

    Powiem krótko. Zrób se program i sprzedaj go KILKU wybranym firmom - bezpośrednio, z ręki do ręki, z zastrzeżeniem, że NIE WOLNO im tego rozpowszechniać. Zysk nieco mniejszy, niż sprzedaż milionom ludzi, ale bogatsze firmy mogą sobie pozwolić. I jeżeli Twój program "wycieknie" to możesz dociekać, która z tych firm tego się dopuściła i już! Natomiast dzielenie się, czy to programami, czy muzyką, czy filmami, nawet objętymi prawami autorskimi, NA UŻYTEK PRYWATNY, NIEKOMERCYJNY, pomiędzy zwykłymi ludźmi - było, jest i będzie legalne!

    Tylko prawo jest złe, by nie powiedzieć debilne, coraz ostrzej traktujące niewinnych ludzi. Prawo powinno być konsultowane ze społeczeństwem, skoro jest demokracja, a nie mała grupka możnowładców ustala je sobie według własnego widzimisię.
    Dla przykładu zapytaj się ogółu ludności - czy powinno się karać kogoś, kto ukradnie choćby jakiś wafelek ze sklepu? Większość powie TAK. A zapytaj się, czy powinno się karać tych, którzy NA PRYWATNY UŻYTEK dzielą się plikami prawnie chronionymi. Jestem niemal pewien, że większość powie NIE!
    Koniec dyskusji. Moja racja jest mojsza niż Twojsza :=P

    01-09-2009, 16:55

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~krowamućka

    @ Wesoły: tak specjalnie się podkładasz, czy niechcący?

    jakkolwiek byś się nie starał, NARUSZENIE PRAW AUTORSKICH nie stanie się kradzieżą, tak samo jak kradzieżą NIE JEST się pobicie, morderstwo, zniewaga, lekceważenie, zanieczyszczanie środowiska, ani miliard innych rzeczy, które chociaż nieprzyjemne to nie są KRADZIEŻĄ

    tak samo samochód nie jest stołem, pajac pawiem ani pałacem, krowa świnią, ziemia słońcem, mimo tego, że w każdym przypadku można znaleźć cechy wspólne

    ale niestety jak się żyje w świecie dron marketingowych, to się nabiera przekonania, że każde słowo można zamienić z dowolnym innym

    co do meritum - działalność stowarzyszeń wymuszania pieniędzy za dostęp do utworów bardziej w dzisiejszym świecie przypomina kradzież - zawłaszczanie kultury i pobieranie myta za prawo brania w niej udziału

    nota bene: ktokolwiek kradnie Lamborghini, czyni tak najprawdopodobniej właśnie dlatego, że go nie stać na zakup

    01-09-2009, 17:02

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Wesoły

    Gówno nie racja za przeproszeniem. Jeżeli spiraciłeś Photoshopa by zobaczyć co to za program lub chcesz się nauczyć jego obsługi to dla mnie nie jest to piractwem. Piractwem staje się wtedy kiedy korzystasz z tego photoshopa by zarabiać.
    Kiedy ściągasz grę by zobaczyć czy Twój PC to pociągnie itp to też nie nazwę to piractwem. Nazwę to piractwem wtedy kiedy będziesz normalnie grał w grę i nie zapłacisz jej twórcy tego co sobie życzy.

    A muzyka czy film ? Fakt że obecne modele dystrybucji są do dupy. Zaś rozwiązania takie jak DRM dosłownie łamią nasze prawa bo prawo pozwala mi na zrobienie kopii filmu, aplikacji na wypadek uszkodzenia nośnika a producent już nie. Muzykę ripuję do mp3 by posłuchać ją też w aucie czy w przenośnym odtwarzaczu więc czemu płyta ma być zabezpieczana przed kopiowaniem ? Ale czy to usprawiedliwia kradzież ?
    Przypomina mi to sytuację gdy chcecie auto sąsiada. Sąsiad twierdzi że jest mu ono potrzebne i że wam go nie pożyczy/sprzeda. Wy wiecie że ma w garażu 10 innych aut więc bezczelnie zabieracie jego auto. Tylko dlatego że nie podobają wam się zasady na których udostępnia wam auto.

    Nie podoba wam się obecny model biznesowy kogokolwiek ? No to NIE KORZYSTAJCIE Z JEGO PRODUKTÓW. Jak nie podoba mi się muzyka Mandaryny to nie słucham mandaryny. Jak nie lubię Windowsa to nie korzystam z Windowsa. Jak nie stać mnie lub nie chcę płacić za grę to cóż - nie będę miał tej gry. Na pewno nie mogę uczynić z tego wymówki by kraść. W ten sposób taki "zły model biznesowy" upadnie na rzecz innego który jest lepszy dla konsumentów. Bo nie będzie klientów. Myślicie że czemu DRM się nie utrzymał. Nie dość że został złamany to jeszcze powodował masę utrudnień dla uczciwych ludzi gdzie piraci mieli luz.

    Wasze partie piratów też nie są po to by usprawiedliwiać piractwo programu/gry. Partie walczą o to byście mogli się dzielić dobrami kultury i by były one wolne. Ktoś mi kiedyś powiedział że kopia gry jest tym samym co zrobienie własnoręcznie kopi tekstu który ktoś napisał.
    Cóż, nie jest to do końca prawdą i takie porównania są dla mnie śmieszne. Kopia gry była by wtedy jak byś stworzył grafikę i napisał kod by stworzyć grę na wzór tej którą chciałeś skopiować.

    Mówię wam. Nie podoba się ? Mi też. Ale ja po prostu nie korzystam. I Wy też nie korzystajcie. Wtedy duże koncerny same upadną z racji braku klienteli. Wspierajcie tych których lubicie a sami wypromujecie taki model biznesowy jaki wam się podoba. KRADZIEŻĄ nie zrobicie nic. Ale pewnie przekonali byście się wtedy jak byście własnymi rękoma coś stworzyli. Inaczej mogę mówić nawet do ściany.

    01-09-2009, 17:15

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Wesoły

    @krowamućka, jest takie coś jak licencja. Skoro RIAA czy inne paskudztwo robi coś w imieniu jakiegoś pseudo-artysty to widocznie on tak chciał i na takich warunkach oferuje swoje "dobra kultury".
    Skoro aplikacja ma taką a nie inną licencję (przeczytałeś choć raz jakąkolwiek ?) to dlatego że autor tak chciał.
    Kradzież nie jest kradzieżą ? Nie dosłownie ale mówimy tu o świecie cyfrowym a tutaj panują troszkę inne zasady. Kopiowana gra w teorii nie jest kradzieżą bo niczego nie zabierasz od oryginalnego właściciela wbrew jego woli. Ale właściciel ustanowił licencję i jej złamanie i bezprawne wykorzystanie produktu już można nazwać kradzieżą.
    To po prostu inne spojrzenie na ten sam problem.

    01-09-2009, 17:20

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Bloom

    Nie karmcie wesołego trolla. Dawno nie czytałem takich głupot. Kiedy nie oglądam reklam, to też kradnę, prawda? Więc zajmij się oglądaniem reklam i ośmieszaj się więcej. Bądź uczciwy i wspomóż DI...

    01-09-2009, 17:26

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kierchu

    Bloom:
    no właśnie, bardzo dobry przykład ha ha! Zdarzają się na świecie takie oszołomy, które twierdzą, że nieoglądanie bądź też blokowanie reklam jest kradzieżą he he, no bo przecież to tylko inny punkt widzenia - cyfrowy :P
    Tak samo jak blokowanie reklam, np. w Gadu-Sradu bannerkillerem czy adblockami na stronach internetowych, nie jest kradzieżą, tak samo dzielenie się WSZELKIMI multimediami dla własnego użytku nią nie jest.
    A tak na marginesie - czy jest szansa, że kiedykolwiek ujrzą światło dzienne telewizory z blokadą reklam, przełączającą kanał albo wyłączającą odbiornik na czas ich emisji? :D Pewnie nie... bo wolność słowa i wolność ludzi od reklam - to tylko mit. Ludzie są marionetkami, które muszą oglądać ten cały syf i muszą płacić za grę/muzykę, która im się NIE spodoba lub komputer im nie pociągnie takiej gry...

    01-09-2009, 17:37

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Wesoły

    Widzicie. A zarzucacie mi ograniczony punkt widzenia. Kierchu, Bloom, sugestia:
    ~ czemu po prostu nie założysz własnego kanału telewizyjnego ? Będziesz miał hity 24/7, zero reklam itp. Oczywiście nie trzeba będzie płacić abonamentu. Tylko ciekawe czym zapłacisz za 8 odcinek 5 sezonu Lost itp...

    Cały problem sprowadza się do jednego punktu - Licencja. Nawet ten głupi baton jest na określonej licencji. Np nie możesz usunąć opakowania z logiem firmy i sprzedawać go jako własny produkt. Nie ma też co porównywać softu do batonu. Baton nie może zostać idealnie skopiowany tak by kupując jeden można było zjeść dwa.
    Licencja to warunki na której dany produkt jest udostępniany. Łamiecie ją i to się nazywa piractwem. I jest to swoistą formą kradzieży gdyż uzyskaliście zysk na własności osoby trzeciej przy okazji umyślnie generując dla tej osoby stratę materialną. Jaką ? Czas i pieniądze poświęcone na stworzenie tego czegoś. Tak samo jak kradnąc auto nie od osoby a z salonu spowodowaliście stratę w postaci czasu, wysiłku i materiałów potrzebnych na stworzenie tego auta.

    Bloom, wiesz po czym poznać trolla ? Po tym że krytykuje innych bez żadnego solidnego argumentu. Takie małe oczko w kierunku Ciebie.

    01-09-2009, 17:47

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Anonim

    Jeśli taki jest regulamin to wara od tego. Nikt na siłę nie chce Ci sprzedać tego filmu. Do kina też sobie wchodź bez biletu i zobaczysz jak to się skończy!! Fałszywy dowód osobisty też sobie wyrób poza urzędem, taniej :D Piractwo to tylko i wyłącznie przyzwyczajenie ludzi do tego. Ale czemu nikt nie chce żyć uczciwie? Ludzie zwalają na model dystrybucji itp. Ale to nie jest tego wina. To, że dystrybutor piwa na wolnym powietrzu jest z kranikiem i każdy może sobie z niego nalać, kiedy nie ma sprzedawcy to znaczy, że to legalne? Po to są wypisane nawet zawyżone wymagania, aby komputer wyciągnął daną grę. Po to są dostępne trailery i reklamy filmu, aby przedstawić pokrótce fabułę i zainteresować widza. Jak uważasz po tym, że Ci się nie spodoba - droga wolna, nie kupuj!! Niektórym ludziom ledwo starcza czasu na gry/filmy/muzykę, które sobie kupią, a Wy, przyzwyczajeni do piracenia narzekacie, że ktoś chce z tym walczyć! Bezczelne...

    01-09-2009, 17:56

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy