FBI ostrzega: Podrobione wideo z bin Ladenem to wirus

Cyberprzestępcy próbują wykorzystać popularność nieżyjącego terrorysty.

Cyberprzestępcy próbują wykorzystać popularność nieżyjącego terrorysty.

Brazylijski portal z filmem pokazującym akcję ratunkową grupy osób, które przetrwały tsunami, był najczęściej blokowaną witryną w I kwartale 2011 r. Na drugim miejscu uplasowała się strona z nagraniem, które ma przedstawiać zwarcie prądu prowadzące do śmierci 15 osób. Trzecie miejsce przypadło witrynie, na której można rzekomo obejrzeć wyrzucenie z pracy funkcjonariusza policji w związku z jego działaniami w sieci.

Przeglądarka chce jeszcze lepiej chronić użytkowników przed infekcjami złośliwym oprogramowaniem.

Wyszukiwarkowy gigant został zmuszony do wykorzystania sekretnej furtki, o której istnieniu większość użytkowników Androida nie ma nawet pojęcia.

Popularność Androida nie umknęła twórcom złośliwych aplikacji, którzy mają teraz wygodną platformę, umożliwiającą łatwe dotarcie do milionów użytkowników.

Nosząc przy sobie smartfona wyposażonego w mikrofony, kamerę, odbiornik GPS i posiadającego dostęp do sieci, stajemy się idealnym celem dla osób, które zechcą śledzić wszystkie nasze ruchy.

Czy chiński rząd stoi za atakami na serwery takich firm, jak Google, Yahoo, Adobe i Symantec? Rok 2010 zaczął się serią cyberprzestępstw, których bezpośrednim źródłem są serwery w Chinach. Eksperci potwierdzają: mamy do czynienia ze szpiegostwem, a w najgorszym razie – z przygotowywaniem zaplecza pod atak terrorystyczny lub wojnę.

Kolejny zmasowany atak na użytkowników najpopularniejszego serwisu społecznościowego. Nie otwierajcie maili z prośbą o zmianę danych do logowania.
Dzielenie się plikami w sieci to dziś codzienność dla milionów internautów. Niestety dobrze zdają sobie z tego sprawę przestępcy, którzy zwykle żerują na mniej doświadczonych, nieostrożnych użytkownikach technologii p2p. Według ekspertów G Data w sieciach wymiany plików znacznie, bo aż trzykrotnie, wzrosła w ostatnich tygodniach liczba złośliwych plików.

Sieć komputerów zombie, czyli tzw. botnet, utworzyły komputery z zainstalowanym Windows 7 RC w wersji zainfekowanej złośliwym oprogramowaniem. Pomimo ostrzeżenia ze strony Microsoftu o pirackich wersjach zawierających złośliwe dodatki, system pobrało wiele osób.