Podpisano porozumienie TPP. To braciszek TTIP i TISA

Umowa TPP powstawała w tajemnicy przez 5 lat. Wzbudzała i wzbudza ogromne kontrowersje. Została podpisana niecałe 3 miesiące po opublikowaniu tekstu, praktycznie bez szerszej debaty.
Radca prawny czy adwokat – kogo wybrać do swojej sprawy?
Tiny house czy dom modułowy? Kiedy postawić na gotowe rozwiązania
Zwrot towaru z zagranicznego e-sklepu w UE – kto zapłaci za przesyłkę?
Anthropic uczy za darmo – 13 kursów o Claude i AI, certyfikat w gratisie
Auto zepsute za granicą? Nie panikuj – zrób dokładnie to
Wypożyczalnia auta bez karty kredytowej – czy w Polsce to w ogóle możliwe?
Wysokiej jakości rower – jak go rozpoznać przed zakupem?
Flexispot Wave C7 – ergonomiczny fotel do pracy przy komputerze po miesiącu testów (recenzja)
Jak dobierać elementy złączne na budowie? Poradnik dla ekip
Ciepło, którego nie widać. Jak mądrze wybrać płyty styropianowe na bazie oferty Swisspor?
Umowa TPP powstawała w tajemnicy przez 5 lat. Wzbudzała i wzbudza ogromne kontrowersje. Została podpisana niecałe 3 miesiące po opublikowaniu tekstu, praktycznie bez szerszej debaty.

Niebawem miną 4 lata od pamiętnego nalotu na willę Kima Dotcoma, założyciela Megaupload. Sąd w Nowej Zelandii orzekł, że może być on poddany ekstradycji do USA by odpowiedzieć m.in. za masowe naruszenia praw autorskich.

Kim Dotcom może spać spokojniej. Majątek o wartości 11 milionów dolarów jest trochę bezpieczniejszy od zakusów amerykańskich władz. A o ekstradycji za Ocean dalej cisza.

Przemysł filmowy dogadał się z władzami Nowej Zelandii w sprawie ekstradycji Dotcoma. Ma to potwierdzać e-mail ujawniony przez założyciela Megaupload. Problem w tym, że jest to bardzo słaby dowód i można wątpić, czy Dotcom ma coś lepszego.

Stworzenie mapy internetu z urządzeniami końcowymi - tak ambitny cel postawiły sobie służby amerykańskie (NSA) i brytyjskie (GCHQ). Realizacja celu mogła niestety pozbawić Niemców prywatności. To tylko jeden z nowszych i wciąż ciekawych wycieków od Snowdena.

Przesłuchanie w sprawie ekstradycji Kima Dotcoma, założyciela Megaupload, zostało znów odłożone. Nie stanie on przed amerykańskim sądem wcześniej niż 3 lata po zatrzymaniu.

Sąd upublicznił dokument sugerujący, iż założyciel Megaupload wiedział o naruszeniach praw autorskich w swoim serwisie. To porażka Dotcoma, który chciał utrzymania dokumentu w tajemnicy.

Minęły dwa lata i wciąż nie wiadomo, czy Kim Dotcom stanie przed sądem USA za naruszenia praw autorskich. Tymczasem władze mają mu oddać zabrane wcześniej rzeczy.

Nakaz przeszukania Kima Dotcoma, założyciela Megaupload, był ważny nawet jeśli zawierał pewne błędy - uznał Sąd Apelacyjny. Niestety to nadal nie tłumaczy wszystkich błędów władz.

Czy "zdobycie punktów" u kogoś może być wystarczającym powodem dla władz, aby przekazać informacje o jakiejś osobie do innego kraju? Najwyraźniej coś takiego miało miejsce przy działaniach w sprawie Kima Dotcoma, założyciela Megaupload.
Serwis poradnikowo-newsowy. Internet w życiu, życie w internecie.