MegaUpload: Kolejne zarzuty

Wydaje się, że ekstradycja Kima Dotcoma jest przesądzona. Departament Sprawiedliwości USA przedstawił kolejne zarzuty przeciwko twórcy serwisu MegaUpload. Decyzję w tej sprawie wciąż musi podjąć nowozelandzki sąd.

Wydaje się, że ekstradycja Kima Dotcoma jest przesądzona. Departament Sprawiedliwości USA przedstawił kolejne zarzuty przeciwko twórcy serwisu MegaUpload. Decyzję w tej sprawie wciąż musi podjąć nowozelandzki sąd.

Niemal miesiąc po tym, jak FBI zamknęło serwis MegaUpload, a także zatrzymało jego administratorów, policja zdecydowała się na wypuszczenie za kaucją jednego z nich - poinformowała gazeta "Sunday Star Times".

Przymierzają się do tego także dwa kolejne serwisy z pierwszej dziesiątki. Zatrzymanie Kima Dotcoma, a także podpisanie ACTA znacząco wzmogły niepokój w branży p2p.

Nowozelandzki sąd nie przychylił się do wniosku obrońcy twórcy serwisu MegaUpload Kima Dotcoma o zwolnienie go za kaucją. Milioner na razie pozostanie więc w areszcie.

Gigantyczna posiadłość oraz liczne luksusowe auta twórcy witryny MegaUpload to nic w porównaniu do tego, ile mógłby zarabiać na swojej nowej usłudze - uważa TechCrunch. Czy właśnie dlatego organizacje antypirackie wymusiły zamknięcie serwisu?

Jeszcze w tym tygodniu może się rozpocząć proces kasowania plików należących do użytkowników MegaUpload - poinformował serwis NPR. Wiele osób przechowywało tam materiały związane ze swoją pracą.

Nie wszyscy użytkownicy wykorzystywali MegaUpload do wymieniania się plikami z naruszeniem praw autorskich - zapewniają internauci, którzy zamierzają pozwać FBI.

Ujawniono te fakty przed sądem w Nowej Zelandii, by zyskać jego przychylność w sprawie zatrzymanych pracowników serwisu MegaUpload.

Nie ma zgody sądu na wyjście za kaucją. Istnieje obawa, że Kim Dotcom, założyciel serwisu MegaUpload, mógłby uciec z Nowej Zelandii.

Internauci znajdą bowiem inne sposoby na dzielenie się materiałami. Innego zdania są organizacje przemysłu rozrywkowego, które podkreślają, że dla niektórych klienty p2p są zbyt skomplikowanymi aplikacjami, dlatego też część z nich może w ogóle zrezygnować z nielegalnego dzielenia się plikami w sieci.