Pozwali chiński rząd i Baidu za cenzurę

Domagają się 16 milionów dolarów odszkodowania za cenzurę ich materiałów pisemnych i wideo, które nie pojawiają się w wyszukiwarce Baidu. Nie wydaje się jednak, by pozew miał jakiekolwiek szanse.

Domagają się 16 milionów dolarów odszkodowania za cenzurę ich materiałów pisemnych i wideo, które nie pojawiają się w wyszukiwarce Baidu. Nie wydaje się jednak, by pozew miał jakiekolwiek szanse.

153,3 mld dolarów - tyle według Millward Brown warta jest marka Apple. Dzięki 84-procentowemu wzrostowi firma nie tylko prześcignęła wszystkich w swojej branży, ale także wieloletniego lidera, czyli Google'a.

Nie ustają spekulacje na temat wejścia Facebooka do Chin. Wygląda na to, że chińska wersja będzie połączona z globalną, nie obędzie się jednak bez cenzury. Wydaje się jednak, że dla Zuckerberga jest to kompromis do zaakceptowania.

Bycie kluczowym graczem na chińskim rynku internetowym nie ustrzegło Baidu przed otrzymaniem poważnego ostrzeżenia z Pekinu. Na firmę nałożona została kara.

Nie doszło do podpisania umowy pomiędzy Facebookiem a jakimkolwiek chińskim partnerem. Przynajmniej na razie. Amerykański serwis poinformował bowiem, że bada chiński rynek.

Dla giganta byłby to niewątpliwie bardzo ważny krok w globalnej ekspansji. Chiny mają obecnie więcej internautów niż Stany Zjednoczone mieszkańców. Nieobecność tam oznacza poważne ograniczenia. Jednak wejście do Państwa Środka wcale nie jest łatwe.

Google ma sporo problemów na azjatyckim rynku. Poza częstą cenzurą wyszukiwarkowy gigant musi się mierzyć z wieloma lokalnymi projektami.

Idąc śladami Google, największa chińska wyszukiwarka chce stworzyć swój własny system dla smartfonów i tabletów.

Nie tylko serwisy torrentowe oskarżane są o szerzenie piractwa. Od RIAA dostało się także chińskiej wyszukiwarce i rosyjskiemu serwisowi społecznościowemu.

Chińska wyszukiwarka umocniła się na czwartej pozycji wśród wyszukiwarek. Bardzo dynamiczny wzrost w Państwie Środka połączony z brakiem głównego globalnego konkurenta może wkrótce pozwolić firmie zająć najniższe miejsce na podium, które obecnie zajmuje Yahoo.