Autopilot Tesli zawiózł chorego kierowcę na pogotowie

No dobrze... może nie tyle zawiózł co znacznie ułatwił mu dotarcie na miejsce pomimo uciążliwych objawów. Tak czy owak samochód mógł uratować życie.

No dobrze... może nie tyle zawiózł co znacznie ułatwił mu dotarcie na miejsce pomimo uciążliwych objawów. Tak czy owak samochód mógł uratować życie.

Przyczyny wypadku nadal są nieznane, ale opublikowane materiały dają lepsze wyobrażenie o tym co mogło się stać.

Urządzenia rejestrujące informacje ruchu auta mają być stosowane w samochodach z funkcją autopilota. Niemcy wiążą pewne nadzieje z nowoczesną motoryzacją i już teraz myślą o bezpieczeństwie.

Tydzień temu usłyszeliśmy o pierwszym wypadku auta jadącego na autopilocie. Od tego czasu niewiele się wyjaśniło, ale pojawiło się kilka ciekawych dodatkowych pytań.

Autopilot w samochodzie Tesli nie zauważył pewnej ciężarówki i kierowca też nie zareagował. Skończyło się śmiercią 40-latka. To cios dla pojazdów autonomicznych, ale warto też przypomnieć jaki jest faktyczny poziom autonomiczności w Tesli.

Robotyczne samochody Google uczestniczyły już w niejednym wypadku, ale po raz pierwszy do takiego wypadku mogło dojść z powodu automatu. Kto właściwie jest za to odpowiedzialny?

Czy kierowca w autonomicznym pojeździe naprawdę jest kierowcą? Amerykańska agencja zajmująca się ruchem drogowym powoli dopuszcza do siebie myśl, że programy lub urządzenia trzeba będzie uznawać za kierowców.

Amazon ogłosił postępy w budowie dronów, które w przyszłości mają dostarczać towar do klientów. Pokazano nowy prototyp łączący zalety samolotu i helikoptera.

Audi również pracuje nad autonomicznymi samochodami. Prototyp o nazwie Robby był testowany na torze w Kalifornii i dowiódł swojej skuteczności przy bardzo szybkiej jeździe.

Google będzie testować na drogach prototypy aut, które w przyszłości mają być pozbawione kierownicy i pedałów. Oczywiście na drodze publicznej kierownica jest obowiązkowa, ale w nowych prototypach da się ją zdjąć.