
Internet jest powszechny, ale nie jest jeszcze moim zdaniem na tyle, by od niego uzależniać uruchomienie oprogramowania.
Oczywiście oprogramowanie klient-serwer rozumiem jak działa i jak ma działać. Jestem za dopóki jest to w miarę lekkie i może się cache'ować na dysku. Ściągać co rusz kilkaset MB to nie jest fajne. A samo choćby streamowanie tylko wyjściowego obrazu może zapchać łącze konkretnie jeśli się słabo zoptymalizuje to. Do tego weź pod uwagę opóźnienia w systemach szybkiej reakcji. Nie mówię jednak "nie". Musi się to tylko nieco rozwinąć, a przede wszystkim infrastruktura szybkiej sieci.
Co do darmowego i OpenSource masz rację. Niektórzy freeware od OS nie odróżniają, choć róznica jest taka jak wspomniałeś, tu binarka, tam kod źródłowy za darmo. No i zakaz dekompilacji w tym pierwszym najczęściej ;)
Kierchu, jak widzisz pisałem o przywiązaniu do oprogramowania co tylko potwierdziłeś. Rzeczy możliwe do zrobienia w GIMP-ie, a Ty potrzebujesz do tego PS, bo nie chcesz nawet alternatywy sprawdzić. I Ty mówisz o buncie czy jakichś działaniach na szkodę monopolisty? Dorwali Cię jako korporacja i się śmieją z takich jak Ty. Pirat nie pirat, ale używa NASZEGO softu, a legalne alternatywy tracą na tym. Kto się śmieje? Ty z piracenia ich produktu, czy oni z powodu tego, że Cię złapali na haczyk?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.