Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~Kierchu

    vic:
    a ja tylko odniosę się do Twojego błędu językowego. Chodzi o słowo "ilość". Niemal żaden Polak nie wie, że "ilość" odnosi się WYŁĄCZNIE do rzeczy niepoliczalnych, typu - czas, mąka, woda, pieniądze (jako ogół). Natomiast do rzeczy policzalnych, które da się rozdzielić na oddzielne sztuki mówimy i piszemy słowo "liczba"!.

    Czyli nie ma czegoś takiego jak "ilość ściągnięć"! Jest tylko "liczba ściągnięć". Nie ma "ilości użytkowników" tylko "liczba użytkowników"! Nawet jeśli głupio to brzmi to zapytamy się - "jaka jest liczba liczb w tym zestawieniu?", a nie "jaka jest ilość liczb...". Polaczki zapamiętajcie sobie raz na zawsze tę zasadę! W jęz. angielskim też są dwa takie słowa - "amount" i "number", ale oni tam używają tego jak chcą. Zresztą nikt nie zwraca uwagi na ten błąd, bo wszyscy kumają o co chodzi. A ja jestem purystą lingwistycznym i mnie szlag trafia jak ciągle słyszę "ilość listów", "ilość talerzy", "ilość użytkowników". Bład, błąd i jeszcze raz błąd!

    Ilość dotyczy tylko i wyłącznie rzeczy, które stanowią całość, które nie dzielą się na sztuki, np. pieniądz jako ogół, ale już banknoty są policzalne! Dobra szkoda gadać, bo to i tak nic nie da, a to poza tematem...

    13-05-2010, 21:08

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~HaX0rCrAx0R

    Ja to widzę inaczej, jeżeli zabezpieczenie przeszkadza mi w jakiś sposób to niestety ale złamię.
    Jeżeli ktoś nie potrafi zrobić w PEŁNI przezroczystego, nie denerwującego zabezpieczenia to sam staje na linii ognia.
    Programy dostępne tylko i wyłącznie online z mojego punktu widzenia są do bani, są dane których nie mam zamiaru nigdzie wysyłać.
    Z trudem przełknąłem to, że Android praktycznie nie działa dobrze bez synchronizacji z usługami Google'a ale z tego powodu nie trzymam w telefonie ważnych danych.
    Np. Linux Games Publishing wypożycza gry, pełne wersje, na tydzień, dwa, miesiąc.
    Moim zdaniem bardzo dobry system, pozwala w pełni przetestować grę za bardzo niewielkie pieniądze (maksymalnie chyba 5-6zł za tydzień... grosze) tylko wymaga internetu do uruchomienia gry, jest co prawda jakiś system tokenów, można wejść na stronę z telefonu, przepisać kod do gry i w ten sposób uruchomić, ale chyba nie działa, bo nigdy nie udało mi się jej uruchomić w ten sposób.
    Kilka razy wypożyczałem Jets'n'Guns na tydzień, od tak żeby się rozerwać, zainstalowałem sobie na netbook'u, wszystko fajnie tylko nie ma netu - nie można grać.
    Windowsowa wersja tej gry została udostępniona dawno temu, mógłbym użyć wine/cedegi ale nie chciało mi się w to bawić.
    Mam odpowiednią wiedzę i pozbyłem się DRM'u LGP właściwie w całości, gra działa świetnie i na każdym komputerze, jest tylko jeden mały szczegół, nie udostępniłem tego cracka.
    Wiem, że jeżeli nie odpowiada mi licencja na wypożyczoną grę która mi się podoba, bo inaczej nie wypożyczałbym jej tyle razy to powinienem kupić pełną wersję, ale jest zwyczajnie za droga, tak samo jak reszta ich gier.
    Dlatego dla siebie ją odblokowałem, inne gry też, natomiast dzielić się tym nie zamierzam, bo nie chcę chłopakom z LGP dokopywać, to i tak niszowa firma i nie mają wielkich zysków.
    To, że ja korzystam z "pirackiej" wersji to dla nich brak zysku, i tak nie kupię pełnej wersji, nie dlatego, że mnie nie stać, tylko zwyczajnie jest za droga, rozumiem dlaczego ustalają takie ceny ale i tak jej nie kupię.
    Gdybym udostępnił te cracki zaraz rozeszłyby się po torrentach i ludzie nie zapłaciliby nawet tego jednego euro za wypożyczenie.
    I żeby zdjąć DRM trzeba mieć pełną wersję gry, czyli chociaż raz ją wypożyczyć, zawsze jakaś kasa im wpada.
    Poza tym jestem egoistą, jeżeli to wypuszczę, albo ktoś inny (bo nie sądzę, żebym tylko ja był takim geniuszem...) to zwyczajnie przestaną wypożyczać - skończy się granie za 1 euro.
    Ktoś potrafi to złamać samemu - super, inni nie potrafią - niech płacą.
    Z udostępnieniem windowsowych programów nie miałem takich problemów, zwyczajnie widziałem jak te szuje używają opensource'owego softu pod maską i nie pisną o tym słowa, właściwie sprzedają nakładkę na takiego mplayera czy ffmpeg za 30$
    Nie widzę powodu żeby komuś takiemu odpuszczać.

    14-05-2010, 16:24

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~chorazy
    [w odpowiedzi dla: thek]

    Wymaganie internetu jest jaknajbardziej na miejscu. Internet stal sie usluga powszechna dlatego mozna go wymagac tak jak numeru telefonu kontaktowego. Tutaj nie ma zadnej regulacji odgornej co do tego czy internet moze byc wymagany.

    Obejsc korzystanie z uslugi online? To tak jakbys obszedl korzystanie z gmaila tak ze mozesz wysylac maile offline :D NIE DA SIE. A mozesz byc pewny ze wszystkie uslugi przejda na online. Przykladowo pierwszym lepszym argumentem bedzie to ze do pracy bedzie wymagany jedynie monitor i klawiatura z myszka no i oczywiscie polaczenie z netem. Brak koniecznosci kupowania jednostki centralnej spowoduje zmniejszenie ceny komputerow o 80-85%. Oczywiscie procesory beda musialy byc wystarczajaco silne ale nie bojcie sie o to. Juz pracuja nad procesorami kwantowymi a w miedzyczasie pewnie dostaniemy technologie blizniacza.

    Kierchu ty jestes na prawde glupi. Porownujesz serwerki domowe z serwerem gry. Bill jednak mial troche racji w kawale "to bylo tylko demo". Piszesz ze rynek nie przejdzie na online jeszcze wiele lat. No chcialbym cie poinformowac ze juz bardzo duzo poczyniono w tym kierunku. Najlepszym przykladem jest korporacja ktora wyznacza wszystkie trendy w dziedzinie internetu - google. Widziales dokumenty online? Widziales hosting plikow online? Jak masz dobre lacze to nie potrzebny ci dysk twardy nawet. Ty sobie wbij do tego swojego lba ze internet juz zaczyna byc wymagany w coraz wiekszej ilosci uslug. Gry, programy, uslugi.

    Nie czytasz licencji? To zle bo nalezysz do grupy osob ktore nie wiedza co podpisuja. Licencja jest w 100% zobowiazujaca w swietle naszego prawa dlatego jesli jej nie czytasz i nie wiesz co sie w niej znajduje to jestes jedyna osoba ktora jest odpowiedzialna za swoj los. Zbiory bajtow nie maja tutaj nic do rzeczy poniewaz nie masz do nich dostepu dopuki nie przeczytasz licencji ktora jest juz tekstem pisanym. Rozrozniaj informacje od sposobu jej przechowywania. Informacja akurat cie zobowiazuje tak samo jak wyslesz grozbe w pliku bmp do kogos to liczy sie informacja zawarta w tym pliku a nie zbior bajtow. Naucz sie interpretowac bo patrzysz na te rzeczy tak jakby prawo w kraju cie nie obowiazywalo a jedynie twoj wlasny idiotyczny osad. Ja mam mocne podstawy prawne popierajace moja wypowiedz podczas gdy ty mowisz co myslisz i "informujesz" innych ze sa w bledzie podczas gdy ty wiesz wszystko. Zyjesz w swoim wyimaginowanym swiecie z wyimaginowanymi zasadami. Ktos cie kiedys naprostuje predzej czy pozniej.

    16-05-2010, 00:12

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kierchu

    chorazy:
    prawo zawsze można zmienić, debile w rządzie robią co chcą. Wszystko, co człowiek zrobił, jest do obejścia. To tylko kwestia trudności i jakbyś był choć trochę inteligentny to byś to wiedział. Ja nie żyję w wyimaginowanym świecie, tylko patrzę nowocześnie na świat technologii i wyciągam wnioski. Skoro darmowa wymiana plików komercyjnych kwitnie w coraz większym stopniu to nieprędko zostanie ograniczona, nawet przez te rzekome, zasrane weryfikowanie przez internet autentyczności programu. Przecież Photoshop tak ma! Po ściągnięciu go z eMuła i wpisaniu szeregu znaków, zatwierdził to, ale przy próbie weryfikacji online, zablokował się skur.. jeden i z 30 dni próbnych nagle zrobiło się 0. I co wtedy? Poszukałem pliku .exe i podmieniłem go z głównym .exekiem Photoshopa. Ciężki był, ponad 40 MB. I sukces 100%. Uruchomił się pięknie i cały czas się uruchamia, bez idiotycznego czepiania się i jakichś weryfikacji, licencji i innych bzdur. I co głuptasie? Mała podmiana pliku i następuje likwidacja weryfikacji :-P I cała twoja twoja teoria i mądzrzenie się - na marne.

    16-05-2010, 01:57

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Johnson
    [w odpowiedzi dla: ~Kierchu]

    Piszesz jakbyś tak bardzo tego Photosohpa potrzebował... Oświeć mnie, co Ty takiego robisz w tym Photoshopie, czego domowy użytkownik nie może uzyskać w bezpłatnych programach, jak np. GIMP ? Znałem wielu Noobów od Photoshopa, którzy nawet w nim zdjęć nie potrafili przeskalować :P

    16-05-2010, 03:39

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~chorazy
    [w odpowiedzi dla: ~Kierchu]

    Bo obecna wersja PS nie posiada uslugi online baranie. Widze ze juz po raz 3 odpowiadasz na mojego posta i nie rozumiesz co w nim napisane bylo. Mowie ze nie bedzie czegos takiego jak instalacja PS na dysku. Na dysku bedziemy instalowac tylko 500kb klienta ktory bedzie sluzyl do komunikowania sie z serwerem. CALOSC bedzie przetwarzana po stronie serwera podczas gdy na naszym komputerze bedziemy jedynie widzieli obraz tego co dzieje sie na zdalnym serwrze. Ale jak widac ty na prawde nie masz pojecia o czym pisze i mowisz ze podmienic 1 plik exe wystarczy. Najpierw trzeba bedzie miec taki plik exe. A taki pliczek nie bedzie nawet dostepny nigdzie. Mylisz uslugi dzialajacej online od oslugi dzialajacej offline z autoryzacja online. Wniosek jest taki ze jestes idiota...

    16-05-2010, 12:18

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kierchu

    chorazy:
    widocznie nie umiesz dość dobrze tłumaczyć ośle. Teraz zrozumiałem twoje apokaliptyczne marzenia. Otóż NIE BĘDZIE tak jak piszesz, bo już ostatnio przygłupy z Ubisoft zrobili grę, która do działania wymagała połączenia internetowego non-stop, do tego stopnia, że przy przerwie kilka sekund, również gra pauzowała się na te kilka sekund. I co? Baaaardzo szczęśliwi byli wszyscy... szczególnie ci legalni użytkownicy :=P. Idź chłopie po rozum do głowy.

    Johnson:
    do czego potrzebuję? Np. raz sobie usunąłem zmarszczki wujkowi (a miał zacne - nie tylko na czole, ale też takie głębokie po bokach ust), do tego zmieniłem mu kolor włosów i wyszło całkiem gładko i zgrabnie. Owszem, trochę brakowało prezycji, ale efekt określiłbym jako co najmniej dobry jak na moje amatorstwo. Poza tym interesuje mnie sztuka, jestem wizualistą i czasem próbowałem coś tworzyć, na razie z lenistwa tylko oglądam grafiki. Może dlatego, że jestem taki wrażliwy wizualnie, mam monitor Eizo XS2461W, 24 cale, za ponad 1000 euro, z Niemiec, bo w złodziejskiej Polsce kosztował 400 zł więcej około.

    16-05-2010, 12:41

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Johnson
    [w odpowiedzi dla: ~Kierchu]

    No i do takich rzeczy potrzeba Photoshop'a :> Klonowanie jest w GIMP'ie, zmiana koloru włosów też jest do osiągnięcia na kilka sposobów, np. różdżką zaznaczasz włosy i klikasz kolory/barwienie i dobierasz dowolny kolor,odcień itp.
    Można też pokombinować z dodaniem nowej warstwy i wyborem innego sposobu łączenia z niższą warstwą - tak można też zmieniać kolor skóry :D

    Także jest kolejny przykład gościa, który wykorzystuje Photoshopa tylko z nazwy...

    16-05-2010, 13:01

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kierchu

    Johnson:
    być może, ale co już używam tego, a nie innego, co za różnica, skoro bezpłatnie? A poza tym chyba jakieś różnice muszą być pomiędzy obydwoma programami, skoro tylko jeden z nich oficjalnie jest bezpłatny?

    16-05-2010, 13:46

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Johnson

    Są różnice, ale tych różnic zwykły użytkownik nie zauważy bo po prostu korzysta z tylko kilku funkcji. Tak samo użytkownicy M$ Word'a - mówią, że jest lepszy itp. ale to wszystko, czego używają w tym programie, znajdą w OpenOffice.org Writer. Najlepsze jest to, że kupując za 200 zł domowy pakiet M$ Office nie można go legalnie używać do celów komercyjnych :D

    16-05-2010, 14:15

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~chorazy
    [w odpowiedzi dla: ~Kierchu]

    Rozumiem ze nie bedzie wymagane polaczenie z internetem bo juz bylo wymagane i ludzie byli niezadowoleni tak? To ci cos powiem: wlasnie zostala wypuszczona pierwsza platforma o ktorej pisalem. Poszukaj sobie na di newsow o tym i pozniej mow ze nic takiego nie zostanie nigdy wypuszczone. DI troche sie spoznia z ta informacja jak widac. Newsy jednak byly zamieszczane tutaj wczesniej juz. Myslisz ze dlaczego spece od ubisoftu wymagali polaczenia z netem? Ano dlaetgo ze taki przyjeli model dystrybucji i dopiero ZACZYNAJA go wdrazac a ty juz mowisz o tym ze wiecej go nie bedzie... Korporacje nie zmieniaja swoich planow w 2 tygodnie po premierze pierwszej gry. Musi minac minimum 3 lata zeby plany ktore sa do zrealizowania zostaly zastapione przez inne.

    Co do PS vs GIMP to jest jedna roznica czy uzywasz jednego czy drugiego programu mimo ze nie placisz w obu przypadkach. Taka roznica ze uzywasz PS i gadasz glupoty jak to on jest ci potrzebny. Pozatym mylisz kompletnie oprogramowanie darmowe od oprogramowania open source. W tym drugim wypadku darmowy jest jedynie kod zrodlowy. W tym pierwszym kod skompilowany. Znowu pokazales ze nie masz pojecia o czym piszesz. Zal z toba rozmawiac... ty i ten twoj monitor za 4000euro. Powinienes sobie zrobic operacje mozgu za podobna kwote a monitor nie bylby ci juz potrzebny. Zrozumialbys wtedy ze byles idiota. Niestety debil nigdy nie chce przestac byc debilem dlatego jesli cie nikt nie zmusi to na zawsze pozostaniesz przyglupem.

    16-05-2010, 18:01

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kierchu

    chorazy:
    wydajesz opinię o mnie, nie znając mnie - tak może tylko idiota :-). Życzę miłego życia.
    I nie 4000 euro tylko 1000. Nawet nie umiesz czytać, co piszę.

    16-05-2010, 18:11

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Alieno

    Jasne! Nowe metody płatności! O to właśnie chodzi! Np. NOWY PIENIĄDZ! Stworzony wyłącznie w celu nabywania wirtualnych wartości. Czyli system przetwarzania pieniądza funkcjonującego dla wartości rzeczywistych (zarobione w "realu")na pieniądz funkcjonujący dla wartości virtualnych. Oczywiście nasuwa się również potrzeba zastosowania systemu odwrotnego - czyli zamieniającego pieniądz uzyskany w "virtualu" na pieniądz funkcjonujący dla wartości rzeczywistych. Oba systemy mogłyby zostać np. zbilansowane!

    17-05-2010, 09:57

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Alieno

    Coś jeszcze przychodzi mi do głowy! Gra w internecie mogłaby być np. atrakcyjną formą badania statystycznego - przecież w obu przypadkach jest to interakcja wobec pewnych zasad. Ba, Badanie statystyczne to wprawdzie praktyczne zadanie ale dostarczające wyłącznie statystycznej informacji do wykorzystania wyłącznie obliczeniowo-deklaratywnego. Jednak istnieje wiele badań w których ustalone zasady prowokują konkretną reakcję a nie tylko jej deklarację.
    Marzą mi się więc gry będące atrakcyjną formułą badań rzeczywistości. Co z nich mogłoby wynikać? Pewnie dobrze byłoby zaimplementowć weń korzyść ekonomiczną, zdobytą w virtualu i przeliczoną na korzyść rzeczywistą - naukowców wówczas prawdopodobnie by nie brakło.

    17-05-2010, 11:13

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Alieno

    No i o przewadze gry nad badaniem statystycznym... Takie badanie odnosi się zwykle do określonego punktu w czasie. Gra natomiast uwzględniając jakieś tam punkty "informatyczne" może dostarczać wiedzy bieżącej. Czyli ciągle odpowiada na konkretnie zadane pytanie. Jest jakby pytaniem permanentnie zadanym i osiągającym permanentnie odpowiedzi.

    17-05-2010, 12:47

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy