Ja chciałem zapłacić, ale nie miałem takiej możliwości, nie mam konta paypal inne opcje dla rynku PL były nierealne. Skończyło się na tym, że nic nie ściągnąłem :(
Jeden prosty wniosek: im więcej form płatności do wyboru tym większa szansa, że kasa będzie u twórców. Proste? Chyba dla niektórych nie, łatwiej napisać, że ludzie nie chcą płacić.

@Sorcerer: zapłaciło, ale tylko dlatego, że oferowane sensowne i znane już od jakiegoś czasu tytuły, które wcześniej były dostępne w sieci za niewielkie pieniądze lub za darmo (nie wszystkie jednak miały porty na Linuxa czy Maca od początku). I tak wynik 75% uznaję za wyjątkowo wysoki współczynnik w tego typu przedsięwzięciu i przyklaskuję samej idei. Inna sprawa, że pewne rynki gier takie coś oferują jako wbudowaną wariację. Weź choćby gry on-line. Tam grę dostajesz za darmo najczęściej. Ma ona jednak system mikropłatności dobrowolnych za określone dodatki. Można bez nich żyć i sobie dobrze radzić, ale zazwyczaj usprawniają lub ułatwiają one wiele bądź powodują większą personalizację samej gry lub jej wzbogacenie. Przykładem są choćby MMORPG nieabonamentowe (są takowe, bo nie samym WoW i wiecznym grindem żyje człowiek). Instalki za free... Testujesz jakiś czas. Podoba się możesz kupić grę w wersji pełnej lub jakieś dodatki do konta.
Czy owe 25% to mało czy dużo to niby kwestia dyskusyjna. Problem zmienia się przy spojrzeniu na liczby. Wejdź na stronę i zobacz jakie są tam wyliczenia. przy 100.000 użytkowników, którzy zapłacili, wskazuje to na około 33.000 pobrań pirackich. Tyle że nie daje ten obraz istotnej rzeczy -> faktycznej liczby pobrań przez użytkowników indywidualnych. Z jednego linka na forum warezowym mogło skorzystać bowiem kilkuset userów. Faktycznej skali piractwa więc poza przypuszczalnymi 25% nie znamy. To tylko szacunkowe dane. Poza tym Firma nie ma szansy zanalizować przepływu samej pobranej instalki w sieciach p2p. Bo jak niby? Moga jedynie tak szacować na podstawie analizy ruchu na własnym serwerze. Podejdźmy więc do sprawy szerzej, bo dla mnie owe 25% jest tylko tym co wolfire sama wie, a nie całościowy obraz skali piractwa.
Śmieszne jest to że mogli zapłacić COKOLWIEK. Z drugiej strony firma powinna brać pod uwagę taki wynik. Płacisz ile uważasz za stosowne oznacza tyle że skoro się nie podoba to nie płacisz.
Sam zakupiłem samą Penumbre (3 części za 20$ - poza akcją) bo to znakomita gra z nowatorską mechaniką.
Co jak co, popatrzcie na statystyki systemów operacyjnych. Użytkownicy Linuksa zapłacili 2x więcej niż użytkownicy Windowsa. Było ich jakieś 2x mniej. Wygląda na to że developerzy TYLE SAMO zarobili na użytkownikach Linuksa co na użytkownikach Windowsa.
Teraz wniosek. Skoro robi się port jakiejś gry na Maca (czyli pozbywa się wielu rzeczy związanych z Windowsem) to wygląda na to że opłaca się również robić port na Linuksa. Zwłaszcza że w wypadku gdy zrobiono port na Maca, na Linuksa czeka nas już krótsza droga.

IMHO największym problemem jest niemożność dokonania płatności bez naruszenia prywatności kupującego.
Ja np. nie kupuję wielu rzeczy i usług z takiego prostego powodu, że .... nie chce podawać sprzedawcy swoich danych: imienia, nazwiska, adresu email (paypal), adresu zamieszkania, numeru konta (przelewów), numeru telefonu (sms) i innych danych osobowych typu nr karty kredytowej.
Nie chce dostawać potem spamu w postaci idiotycznych smsów, 'darmowych' noclegów w Zakopanem czy innej Krynicy morskiej albo innego badziewia.
Jeśli nie mogę zapłacić tak jak w normalnym sklepie: w pełni anonimowo, to nie zrobię tego w ogóle. Proste to i oczywiste.
Kwiryniusz, przesadzasz troszkę. Korzystam z płatności online (głównie paypal) od dawna i nigdy nie miałem problemów tego typu.
Fakt że trzymam się z daleka od wysyłania sms'ów czy podawania danych karty płatniczej.
Zresztą jeżeli dokonujesz płatności w obrębie kraju to wystarczy że udowodnisz że ktoś wysyłał Ci niezamówione informacje handlowe (tzw spam) i w tym momencie dostanie po kieszeni na tyle by mu się odechciało.
Dla mnie wynik jest dobry. chwiał bym zwrócić uwagę również na pewnej fakt a mianowicie ze pewna cześć ludzi którzy pobrali pirat mogła następnie zakupić legalną wersje. Płacenie centa za dobrą grę jest śmieszne ale w zasadzie tak samo jak płacenie z góry centa za złą.
Pierwsze słyszę! Na jakich znanych forach była umieszczona ta informacja?
"Może lepiej byłoby np. rozwijać nowe metody płatności?"
No właśnie jak miałbym niby zapłacić jak nie mam paypal, amazona ani żadnych innych tego typu rzeczy. Poza tym jak to jest tylko płatne w USD to rozumiem, że trzeba zapłacić za przekonwertowanie kwoty, którą chce się zapłacić? No to co oni się dziwią, że tylko 25% zapłaciło bo tylko tyle miało dostęp do tych kont.

Nie przesadzam.
Zwróć uwagę, ze ja nie pisze o skali spamu pojawiającego sie po zakupach (a jest tego sporo i żadne narzedzia prawne nie pomoga, bo oferty sa tak skonstruowane, że nawet nie wiesz, kiedy wydajesz 'zgodę' na słanie spamu), tylko o braku zaufania do nieanonimowych zakupów. Bez wzgledu na narzędzia prawne do scigania spamerów i inne takie wynalazki, nie zrobie zakpów nieanonimowo przynajmniej w 99 na 100 napotkanych ofert i już. I nie sądzę, żebym był w tym osamotniony.
Skoro nie znasz prawa i nie wiesz ze nie ma czegos takiego jak zgoda "wyrazona przez przypadek" na spam to masz takie podejscie. Jesli nie ma jasno napisane ze bedziesz otrzymywal informacje handlowe to nie mozna uznac tego za zgode na spam. Poczytaj sobie troche ustaw bo widze ze tutaj u ciebie cienko i teraz siejesz nieprawdziwe bajki w komentarzach.
Sam kupilem gre juz w takim modelu biznesowym "world of goo" za 1 dolara bodajze. Swietny zakup akurat. Moim zdaniem gdyby gry byly sprzedawane w podobnym modelu + jakas uniwersalna platforma platnicza na wszystkie kraje to sukces bylby murowany. Mam tylko nadizeje ze ta platforma nigdy nie zostanie "place z allegro" ^^
Cóż, mam tylko nadzieje że firma zarobi swoje i akcja mimo wszystko odniesie sukces. Takie podejście to ja lubię. Gdy zakupiłem Penumbrę, mogłem sobie ją spokojnie ściągnąć z sieci. Wypaliłem ją na płytkę bez problemu i mogłem zainstalować zarówno na PC jak i na lapku.
Przy okazji znalazłem świetne zastosowanie SVN :P Użyłem go do trzymania save z gry :P Teraz zarządzając projektami przy okazji mam i na laptopie i na pc najświeższy stan gry :-D


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.