Szwecja nie zgodziła się na Misyjny Kościół Kopimizmu

Piraci mieli nadzieję, że stworzenie własnego kościoła pozwoli im na większą swobodę związaną z udostępnianiem plików.

Piraci mieli nadzieję, że stworzenie własnego kościoła pozwoli im na większą swobodę związaną z udostępnianiem plików.

Tak widzi to szwedzka Telia. I namawia inne telekomy do poważnej dyskusji na temat nowych modeli prowadzenia biznesu zamiast wysyłania internautom ostrzeżeń, czego zapewne zażąda przemysł rozrywkowy.

Zwolennicy jednego z najbardziej znanych serwisów torrentowych obawiali się najgorszego. Witryna jednak znów wróciła do sieci.

Głośna sprawa twórcy Wikileaks jeszcze bardziej się komplikuje, tym razem na korzyść Juliana Assange'a.

Tradycyjne listy, które wysyłali do siebie znajomi zostały w dużej części wyparte przez nowe formy komunikacji. Technologia ułatwi jednak teraz wysyłanie także zwykłych przesyłek.

Szwedzkie Ministerstwo Kultury przyznało 141 grantów dla artystów na ich działalność. Wśród nich jest m.in. Simon Klose, reżyser filmu o twórcach serwisu The Pirate Bay.

Założyciel portalu Wikileaks może być poddany ekstradycji do Szwecji. Los Juliana Assange'a nie jest jeszcze przesądzony, gdyż jego prawnicy od razu zapowiedzieli odwołanie.

Popularny serwis muzyczny jest dowodem na to, że internet stwarza dla wytwórni płytowych duże szanse, a nie jedynie zagrożenie, które zdaniem branży rozrywkowej płynie ze strony piractwa.

Dla Sztokholmu problem serwisu The Pirate Bay nie był priorytetowy. Dlatego władze nie podejmowały żadnych działań. Zaniepokojone tym władze Stanów Zjednoczonych zaczęły więc na nie naciskać. Skutecznie.

Chodzi o sprawy o naruszenie praw autorskich. Sąd Najwyższy Szwecji wskazał na konflikt między prawem krajowym a unijnym. Ostateczna odpowiedź nadejdzie z Luksemburga.