Rzecznik Generalny UE po stronie internautów

Czy jednak jego stanowisko zostanie w całości wykorzystane przez Sąd Najwyższy Szwecji, który z zapytaniem prawnym się zgłosił, pozostaje sprawą otwartą.
Radca prawny czy adwokat – kogo wybrać do swojej sprawy?
Tiny house czy dom modułowy? Kiedy postawić na gotowe rozwiązania
Zwrot towaru z zagranicznego e-sklepu w UE – kto zapłaci za przesyłkę?
Anthropic uczy za darmo – 13 kursów o Claude i AI, certyfikat w gratisie
Auto zepsute za granicą? Nie panikuj – zrób dokładnie to
Wypożyczalnia auta bez karty kredytowej – czy w Polsce to w ogóle możliwe?
Wysokiej jakości rower – jak go rozpoznać przed zakupem?
Flexispot Wave C7 – ergonomiczny fotel do pracy przy komputerze po miesiącu testów (recenzja)
Jak dobierać elementy złączne na budowie? Poradnik dla ekip
Ciepło, którego nie widać. Jak mądrze wybrać płyty styropianowe na bazie oferty Swisspor?
Czy jednak jego stanowisko zostanie w całości wykorzystane przez Sąd Najwyższy Szwecji, który z zapytaniem prawnym się zgłosił, pozostaje sprawą otwartą.

Społecznościowy gigant przygotowuje się na coraz większą ilość użytkowników, a agencje informacyjne donoszą o planach tworzenia przez Facebooka kolejnych centrów danych.

Wymierzona kara wywołuje jednak pewne zaskoczenie, zwłaszcza w kontekście analogicznej sprawy. Kobieta nie trafi do więzienia, musi jednak zapłacić blisko 8 tysięcy złotych kary.

Społecznościowy gigant rozpoczyna budowę pierwszego centrum danych znajdującego się poza terenem Stanów Zjednoczonych.

Skierowaniu sprawy do SN sprzeciwia się Prokurator Generalny Szwecji, podkreślając, że sprawa jest zbyt skomplikowana. Zgadzają się z nim oskarżeni i właśnie dlatego chcą, by ich problem właśnie tam trafił.

Ponad 93 tysiące adresów e-mail wraz z hasłami, należących do szwedzkich polityków i blogerów, wyciekły do sieci już ponad miesiąc temu - poinformował serwis Falkvinge.

Tyle plików pobrała z sieci pewna Szwedka, która wczoraj stanęła przed sądem. Prokurator domaga się pięciu miesięcy pozbawienia wolności, a także kary grzywny. Wyrok zapadnie za dwa tygodnie.

Dostępność usługi Spotify sprawiła, że w Szwecji od roku 2009 liczba osób pobierających nieuatoryzowane pliki z muzyką spadła o 25%. Wydaje się to potwierdzać tezę, że przemysł muzyczny potrzebuje nowatorskich usług a nie organizacji antypirackich, które tylko pochłaniają pieniądze.

Kilka filmów dostępnych w sieci P2P znalazło się tam dzięki pracownikom Szwedzkiego Instytutu Filmowego. Wygląda jednak na to, że nie było to oficjalne działanie tej publicznej instytucji, a prywatna inicjatywa.

Stany Zjednoczone naciskały na Szwecję, by ta wprowadzała kolejne ograniczenia wolności dla swoich obywateli, a wszystko dla dobra amerykańskiego przemysłu rozrywkowego. Brzmi to jak teoria spiskowa, ale depesze ujawnione przez Wikileaks wydają się potwierdzać, że tak właśnie było. Powinno to dać do myślenia mieszkańcom innych krajów, w których proponuje się drakońskie rozwiązania antypirackie.
Serwis poradnikowo-newsowy. Internet w życiu, życie w internecie.