Granice współczesnej sztuki, czyli sztuka internetu

Czy istnieje coś takiego jak sztuka internetu? Taki jakby… Net Art? Istnieje i warto się z nim zapoznać.

Czy istnieje coś takiego jak sztuka internetu? Taki jakby… Net Art? Istnieje i warto się z nim zapoznać.

Tarcza starego dysku zastępuje struny, a zamiast gryfu jest klawiatura. Takie instrumenty tworzy muzyk-hacker z Illinois, który z artyzmem połączył sztukę i technologię.

Słyszeliście piosenkę "Hera, koka, hasz, LSD"? Internauci chcą dać 26 tysięcy na nakręcenie teledysku, a jej wykonawczyni prosiła jedynie o 8 tysięcy.

Człowiek, który stracił rękę, może nie tylko grać na perkusji dzięki bionicznemu ramieniu. Może zyskać takie możliwości, jakich naturalne ramie nie ma.

Branża filmowa robi błędy, które ograniczają wykorzystanie jej potencjału - wczoraj przyznała to sama Komisja Europejska. To chyba dość istotne spostrzeżenie przed czekającą nas unijną reformą praw autorskich.

W czasach piractwa artyści tworzą więcej muzyki, nie mniej - twierdzi badacz z Tulane University. Jego zdaniem nawet gdyby piractwo szkodziło przychodom, będzie pobudzać artystów do pracy.

NINATEKA to serwis Narodowego Instytutu Audiowizualnego, w którym są dostępne etiudy filmowe, animacje, audycje radiowe i inne dzieła audiowizualne. W sumie ponad 2 tys. materiałów, z których wiele można oglądać bezpłatnie.

Revision to obecnie największe na świecie spotkanie demosceny, nie sposób więc o nim nie wspomnieć. Tegoroczna edycja trwała trzy dni i została zorganizowana w... Święta Wielkanocne. Nie przeszkodziło to setkom osób w przyjeździe do niemieckiego Saarbrucken właśnie w tym okresie. Liczba wystawionych produkcji była rekordowa, a samo spotkanie zorganizowane z jeszcze większym rozmachem niż w roku ubiegłym.

Robotyczny barman stworzony przez badaczy z MIT to coś więcej niż maszyna do drinków. To także narzędzie do społecznościowej konsumpcji. Brzmi dziwnie? Zobaczcie, o co chodzi!

Sprzedaż dzieł w modelu zapłać-ile-chcesz sprawdziła się w internecie, a teraz sięgnęły po nią hiszpańskie teatry. Efekty? Zarobki nie spadły, a na spektakle przychodzi więcej ludzi.