Rusza paywall BitTorrenta. Każdy może sprzedawać przez P2P

Sprzedawanie muzyki przez BitTorrenta wychodzi z fazy eksperymentu. Każdy artysta może tego spróbować, a oferowane warunki są o niebo lepsze od tego, co proponuje chociażby Spotify.

Sprzedawanie muzyki przez BitTorrenta wychodzi z fazy eksperymentu. Każdy artysta może tego spróbować, a oferowane warunki są o niebo lepsze od tego, co proponuje chociażby Spotify.

Gra polskiej firmy 11 Bit Studios trafiła na The Pirate Bay. Firma podziękowała piratom i wyraziła zrozumienie dla ich działań. Nie jest to pierwszy deweloper, który może zyskać dzięki tej wyrozumiałości.

Już 4 posłów podjęło jakieś działania związane z copyright trollingiem, który jest nadużywaniem prawa autorskiego w celach zarobkowych. To ważne, bo wcześniej problem w ogóle nie istniał w debacie publicznej.

W ramach walki z piractwem Google promuje legalne oferty nabywania filmów. Nie dotyczy to jednak filmów pornograficznych, a przedstawiciele pornobiznesu też chcą przywilejów wynikających z walki z piractwem.

Internet powoli obiega wiadomość, że postępowanie przeciwko Annie Łuczak zostało zakończone, a Naczelna Rada Adwokacka nie potępia copyright trollingu. Jedno i drugie jest nieprawdziwą informacją, która wynika z niedokładnych informacji w mediach.

W Niemczech policjanci odwiedzili domy 121 osób, które miały zamieszczać materiały chronione prawem autorskim na stronie Boerse.bz. Możliwe, że w przyszłości czeka nas więcej nalotów związanych z cyberlockerami, a nie z sieciami P2P.

Jest już pewne, że kancelaria Anny Łuczak zaprzestała wysyłania do internautów pism z wezwaniami do zapłaty. Oczywiście to nie koniec, bo kontrowersyjny antypiracki biznes przejęła kancelaria Artura Glass-Brudzińskiego. Poza tym wciąż czekamy na efekty dochodzenia dyscyplinarnego ws. Anny Łuczak.

Fredrik Neij był ostatnim z założycieli The Pirate Bay, który ukrywał się na wolności. Został zatrzymany w północno-wschodniej Tajlandii przy próbie przekroczenia granicy z Laosem.

Artyści zaapelowali ostatnio do marszałka Sejmu o walkę z piractwem internetowym. Najwyraźniej było to działanie zaaranżowane przez prawników, którzy zarabiają na wysyłaniu do internautów pism z wezwaniami do wpłat. Apelowanie akurat do marszałka Sejmu nie było tu bez znaczenia.

Anna Łuczak chyba wycofuje się z wysyłania do internautów pism z wezwaniem do zapłaty, ale zajął się tym adwokat Artur Glass-Brudziński, który wcześniej występował w roli rzecznika pani Anny. Wygląda to jak przegrupowanie sił w wyniku dochodzenia dyscyplinarnego przeciwko Annie Łuczak.