Spotify jednak generuje duże sumy dla wytwórni płytowych

Popularny serwis muzyczny jest dowodem na to, że internet stwarza dla wytwórni płytowych duże szanse, a nie jedynie zagrożenie, które zdaniem branży rozrywkowej płynie ze strony piractwa.

Popularny serwis muzyczny jest dowodem na to, że internet stwarza dla wytwórni płytowych duże szanse, a nie jedynie zagrożenie, które zdaniem branży rozrywkowej płynie ze strony piractwa.

Wpisywałoby się to doskonale w strategię prezydenta Sarkozy'ego, co jednak nie znaczy, że pomysł ten znajdzie poparcie społeczne. Cenzura, wolność słowa, pornografia dziecięca - zagadnienia te wzbudzają wiele emocji na całym świecie, potrzebne są jednak rozwaga i rozsądek, by znaleźć odpowiednie podejście.

To znacznie poniżej oczekiwań przemysłu rozrywkowego. Utrzymywanie liczy wysyłanych ostrzeżeń na niskim poziomie ma jednak swój cel. Pytanie tylko, czy branża będzie w stanie dłużej czekać na realne wyniki.

Tablet z Androidem lub iOS jest bardziej piracki niż tablet z Windowsem? Rząd Francji najwyraźniej tak myśli, bo chce nałożyć opłaty za prywatne kopiowanie na urządzenia dotykowe z "mobilnym systemem operacyjnym". Widać, że "walka o prawa twórców" wykracza znacznie poza granice rozsądku.

W 2010 roku bardziej niż w poprzednich latach dało się odczuć, że politycy chcą "coś zrobić" z internetem i jego problemami. Z wyobraźnią u nich było chyba krucho, bo najczęściej padały propozycje blokowania stron WWW. Czasem miało to służyć walce z pedofilią, innym razem obronie "twórców". Spróbujmy podsumować tę "zarazę prawną" mijającego roku.

Badanie rynku reklamy online wykazało, że Google jest dominującym na nim podmiotem. Francuski regulator podkreśla jednak, że nie ma w tym nic złego. Pod warunkiem oczywiście, że pozycja ta nie jest nadużywana.

Paradoksalnie jednak amerykańska firma nie zapłaci z tego tytułu ani eurocenta. Dzięki nowej daninie Paryż chce zrównać krajowe media pod względem obciążeń podatkowych.

Już ponad 2,5 tys. osób korzysta z prywatnych sieci wirtualnych, by nie stać się przedmiotem ataku na podstawie francuskiej ustawy antypirackiej. Czy jednak to rozwiązanie jest do końca zgodne z prawem?

Program ma kosztować 50 milionów euro i sprawić, by młodzi internauci nauczyli się kupować muzykę w sklepach online. Zgodę na jego uruchomienie wyraziła Komisja Europejska.

Jeden z francuskich operatorów nie chce wysyłać e-maili z ostrzeżeniami do osób naruszających prawa autorskie. Powód? Zdaniem operatora nowe antypirackie prawo wcale tego od niego nie wymaga.