jesteś nic nie wartym gimnazjalnym śmieciem, którego kumple leją na przerwach i każą ci czyścić ich pałki w ubikacjach. Nie wypowiadaj się na tematy dorosłych skoro o niczym nie masz pojęcia i idź wypluj swoją frustracje gdzie indziej ciemny trollu.
Titanic też był bezpieczny i niezatapialny. Skąd wiesz że atomówki są takie bezpieczne ? Z książek Igrasz z czymś znacznie bardziej niebezpiecznym niż z ogniem. Do zrozumienia tego nie trzeba aż tak szerokiej wiedzy jaką ty z pewnością posiadasz. Natomiast koniecznie trzeba mieć choć odrobine wyobraźni i jeśli mama w dzieciństwie czytała ci bajki to powinieneś ją mieć. Nikt nawet sam bóg nie zagwarantuje ci 100 procent bezpiecznej elektrowni atomowej. A ty skąd ją nabyłeś ? Skąd nabyłeś tę pewność ? Z poziomu twoich wypowiedzi wynika jednoznacznie jaką jesteś osobą. Sądzę że nie warto z tobą dyskutować.

ślązak wracaj na onet. Chyba jesteś w podstawówce. Więcej tępakom nie odpisuje Chapaj beny...
A tak powaznie 31 ofiar, chyba mówisz jedynie o strażakach, co przyjechali gasić ogień, ofiarach wenątrz samej elektrowni i sterowni, oraz pilotach i żołnierzach zrzycających worki z kwasem bornym, piachem i ołowiem, budującymi sarkofag, który miałbyć wymieniony 10 lat temu, co z górnikami, którzy kopali tunel, który miał być wykorzystany do schłodzenia podłogi pod reaktorem przez, lecz go zabetonowano, oni żyją i mają się dobrze? Co ze wzrostem nowotworu krwi u dzieci oraz deformacji jakie pojawiły się w rejonach nieobkętych ewakuacją, lecz w dużym stopniu (oczywiście nie takim jak w 30 kilometrowej strefie "wypędzenia") skarzonych? Rośliny i zwierzęta skarzone. Chcesz mieć dzieci potworki pojedź z żoną na 2 tygodnie do Prypeciu. Weź se sobą pieski i bedziesz mógł założyć cyrk.
Przez teren bardzo skarzony przewinęło się 500 000 ludzi i wielu z nich nie dożyło 50 lat życia.
A po co gorbaczow założył półksiężyc?
Słyszałeś o biorobotach, zrzuczających łopatami napromieniowany grafit i ruiny budynku.
R G M ie małe elektrownie słoneczne na blokach, dachach np hipermarketów można wykorzystywać jako "zasilane awaryjne" np. wind, jako częściowe zasilanie klimatyzacji, czy też oświetlenia na klarkach mieszkalnych, takie coś można przecież montować na latarniach i w wielu miejscech, wystarczy ruszyć głową i pomyśleć jak zwielokrotnić " bardzo regionalne źródła energji. Nie potrzebne są atomówki.
Wiem, że zapotrzebowanie rośnie, ropa gaz i węgiel "ma się ku końcowi" i tu dochodzę do meritum sprawy, ale rozjuszył mnie bolek ślązak, uran to też "paliwo kopalne" i się skończy.
Tu już nawet nie chodzi o to ile osób zgineło/zmarło od elektrowni wodnych czy atomowych. Załóżmy że na dzisiejszy dzień ofiar elektrowni atomowych nie ma w ogóle. OK. Ale kto jest na 100% pewien że jutro to się nie zmieni. Problem w tym , że jutro może być tych ofiar w tysiące, setki tysięcy , kto wie czy nie miliony ludzi. Nie mówiąc o zwierzętach. Nawet jeśli elektrownia atomowa jest bezpieczna na 99,9999% to nigdy to nie będzie 100%. I ten 0,0001% ryzyka sprawia, że lepiej darować sobie tak ogromny potencjał zabójczy jaki mogą wygenerować te elektrownie. Bo w razie jak te 0,0001% trafi się naszemu pokoleniu i będzie poważna awaria bądź zamierzony atak szaleńca/ów, to biada naszemu pokoleniu, pokoleniu naszych dzieci i dzieci ich dzieci. Jak Czarnobyl miał w sumie niegroźną awarię to cała Europa i reszta świata waliła w portki ze strachu. A co przyjacielu jak u jakiegoś naszego sąsiada przytrafi się awaria choćby tylko 10 razy silniejsza niż w Czarnobylu ? Gdzie uciekniesz ? Także zastanów sie poważnie człowieku mając na uwadze choćby niedawny wybuch islandzkiego wulkanu. Cała Europa i pół świata sparaliżowane w komunikacji lotniczej przez jakiś pyłek jakiegoś wulkaniku.
Właśnie zastanowiło mnie jeszcze jedno. Jak to jest że dobie powszechnej eko-mody i produkowania wszystkich nowych urządzeń jako energooszczędne wzrasta (podobno) zapotrzebowanie na energię elektryczną. Jedyne co przychodzi mi do głowy to wzrost zapotrzebowania spowodowany zastępowaniem w przedsiębiorstwach produkcyjnych ludzi przez roboty i automatykę.
Podsumowując. Mam wspierać energetykę jądrową by właściciele elektrowni mieli większe zyski a właściciele przedsiębiorstw mogli zastąpić maszynami mnie i moich kolegów. DZIĘKUJĘ BARDZO!
Pomijam, bo nie ma w Polsce lokalizacji do ich budowy.
Chyba że sam wskażesz jakąś do budowy małej elektrowni w granicach 5000 MW, by zaspokoiła potrzeby na najbliższe kilka lat. Niestety, Amazonka ani Jangcy przez Polskę nie płynie. Ponadto dziwny z Ciebie ekolog, skoro nie wiesz z jakim "entuzjazmem" witane są obecnie duże projekty hydroelektryczne.
Nie wiesz o czym piszesz, człowieku. 0,0001% czyli 10-6 to ryzyko, że za życia przeciętnego człowieka (70 lat) w Ziemię trafi asteroid taki jaki zlikwidował dinozaury i wszystkie inne zwierzęta wielkości człowieka.
W ciągu ostatnich 550 mln lat takich katastrof było 6 lub 7. Bez udziału energetyki atomowej.
Life is a risky business.

Kszysztofie ja nie mówie o inych zagrożeniach. Życie jest dziwniejsze niz możesz sobie wyobrazic, prawdą jest, że możesz zginąć potykając się na schodach w klatce, abo walniesz głową w kaloryfer i dostaniesz krwiaka mózgu. Ja po prostu nie chce mieć kolejnego, potencjalnego zagrożenia bliżej miejsca, w którym żyję. A jeśli chodzi o awarie w elektrowniach, myślę że zdażają się często, oczywiście bez takich skutków, ale nikt o nich nie mówi.
Jeśli zdaży się wybuch "u sąsiada", no cóż pech, nie mam wpływu na to, czy niemcy, szwedzi, czesi i francuzi budują atomowe elektrownie, ale mogę wyrazić swój sprzeciw jeśli chodzi o polskę. Nie muszę się zastanawiać. Czarnobyl pokazał ciemną stronę energetyki atomowej i żadnia akcja medialna tu dziesz propaganda mnie do tej strony energetyki nie przekona. A jeśli jesteś zwolennikiem energetyki atomowej, mogę powiedzieć jedynie że masz do tego prawo. W końcu tak na prawdę nie mamy na to wpływu, czy będą u nas "atomówki", czy nie. Rząd i tak zrobi co będzie chciał.
Pozdrawiam i trzymajcie się.
Dla wszystkich zainteresowany.
Wpiszcie sobie w google słowa: elektrownia atomowa Temelin
Wtedy zobaczycie jakie elektrownie atomowe są bezawaryjne.
PS. Temelin to podobno nowoczesna i całkiem niedawno wybudowana elektrownia.
Krzysztof powinien się leczyć, dawno już nie widziałem takiego steku bzdur zebranego razem...
1. Elektrownie wodne i ochrona przed powodziami? Zapomnij: aby elektrownia wodna mogła jakoś zaradzić przed powodzią, musiałaby mieć praktycznie opróżniony zbiornik... więc albo produkcja prądu, albo rezerwa przeciwpowodziowa.
2. Ekologiczność wszelkich "zielonych" źródeł energii to bzdura - właśnie one najbardziej ingerują w ekosystem. Panele solarne z kolei mają tak żałośnie słabą wydajność, że można o nich zapomnieć - nie mówiąc już ile śmieci trafia do powietrza podczas ich produkcji
3. Kalekie dzieci z chorobą popromienną? Dobra bzdura, biorąc pod uwagę że poziom promieniowania konieczny do powstania mutacji jest bardzo wysoki a przy elektrowniach jądrowych nie ma w ogóle podwyższonego poziomu promieniowania.
A w ogóle to faktycznie:
4. Jesteś tak głupi, że aż szkoda czasu na dyskusję...
z całym szcunkiem, ale skąd wy ludzie spadacie? po prostu ręce opadają...
~Krzysztof - to co napisałeś ciężko nazwać inaczej iż bełkot. Twoja wypowiedź to zbitek jakiś tendencyjnych pierdół na temat promieniowania i energii jądrowej. Wstań w końcu sprzed telewizora i zanim się wypowiesz na jakiś temat to poczytaj coś na ich temat a nie tylko powtarzaj czyjeś opinie.
~someone - lubisz googlować? to znajdź ile kosztuje kWh z panelu słonecznego (pomijam fakt że polska ma jedno z najwyższych zachmurzeń w europie). No poszukaj. I porównaj z kosztem zakupu i czasem eksploatacji. Poza tym... jeśli chcesz uważać się za bystrego to zbuduj swoją opinie na czym więcej niż na informacjach z Discovery. Widać że wręcz cytujesz z ich filmów. Oglądałem bodajże 2. Jeśli chcesz się przekonać jakie to rzetelne źródło informacji to obejrzyj je jeszcze raz - "Katastrofa w Czarnobylu" i "Bitwa o Czarnobyl" - i sprawdź czy podają te same informacje, albo czy momentami wręcz sobie nie przeczą.
btw nie będę Ci udowadniał że najlepszym efektem tej propagandy o której piszesz - to jest Twój post. Poczytaj COKOLWIEK o tym co promieniowaniem nazywasz. Miałem okazję odbyć długą pogawędkę z technikiem z tomografii - trochę mnie zdziwiło co mi powiedział - aż sam usiadłem, poczytałem...
Kończąc: ci wszyscy co tu są na NIE dla energii atomowej: żaden z was nie podał sensownego argumentu że się nie opłaca (Polska ma KILKAKROTNIE droższy prąd niż choćby FRANCJA która jedzie głównie na "atomie"). Piszecie że się boicie awarii - to co jeśli się popsuje? Aha.. boicie się promieniowania. Poszukajcie o tym jak promieniuje na telefon komórkowy. (podpowiem że [w uproszczeniu] komórka i mikrofalówka działają na tej samej częstotliwości - komórka ma wprawdzie "tylko" 3W, ale codziennie trzymasz ją przy głowie, albo [chłopaki] koło w spodniach koło interesu...)
jeśli naprawdę się promienowań boicie to naprawdę to sprawdźcie i przestańcie się wypowiadać w sprawach o których NAPRAWDĘ NIC NIE WIECIE - bo żal czytać
Waszym nieszczęściem jest to ze naczytaliście się wielu różnych cyferek i przez to wydaje się wam ze elektrownie atomowe nie są niebezpieczne. Przez cyferki widzicie tylko cenę i to jest dla was priorytet ze tanio. Natomiast dla ludzi rozsądnych nie tyko cyferki mają znaczenie. Kupcie sobie po pudełku klocków lego i zacznijcie je budować. To bardzo porzerza wyobraźnię której wam zapewne bardzo brakuje. Bo tylko wyobraźnia uświadomi wam ogrom nieszczęścia jaki może nas spotkać przez elektrownie atomówą. Czy na pewno jesteście pewni że nie może ? Cyferki zdominowały wasze myślenie i na to leku nie ma. Jedynie klocki lego wam mogą pomóc. Tylko na początku bawcie się nimi z umiarem żeby się nie nadwyrężyć zbyt intensywnym i przestrzennym myśleniem. Na prawdę miejcie umiar na początku. Z czasem i powoli waszą wyobraźnia zacznie pracować jak należy ale na to potrzeba czasu i cierpliwości podobnie jak przy nauce języka obcego.
A. I jeszcze jedno. Prawda jest taka że gdyby elektrownie atomówą zdecydowano się zbudować 50 kilometrów od waszego domu to każdy z was pierwszy by stanął we frontowym szeregu z transparentem w dłoni z napisem "STOP ATOMÓWKOM" i przykuty łańcuchem do drzewa. Każdy z was. (Wybaczcie błędy ale to w większości pułapki T9 a nie chce mi się ich edytować każdej po kolei )
~Krzysztof - przeczytaj jeszcze raz co napisaleś
"Natomiast dla ludzi rozsądnych nie tyko cyferki mają znaczenie. Kupcie sobie po pudełku klocków lego i zacznijcie je budować. To bardzo porzerza wyobraźnię której wam zapewne bardzo brakuje. Bo tylko wyobraźnia uświadomi wam ogrom nieszczęścia jaki może nas spotkać przez elektrownie atomówą." - powiem tak: ludzie rozsądni opini na jakiś temat nie szukają w klockach lego tylko w liczbach właśnie - jeśli brakuje Ci informacji na jakiś temat to SZUKAJ LICZB a nie WYOBRAZAJ SOBIE!
Ad budowania elektrowni.
Tak się składa że mieszkam blisko najwiekszej elektrowni w Polsce. Kiedy ją budowano rozezeszły się plotki że kiedy węgiel z pobliskiej kopalni się skończy przerobią ją na atomową. Do dziś wielu w to wierzy - i liczą że to jednak prawda. Ten kompleks jest TRZONEM gospodarki w promieniu jakiś 60 km. Wiesz co by było gdyby jednak mieli ją przerabiać - a grupa przyjezdnych aktywistów (bo okoliczni mimo że mogą być przeciw, ale widzą więcej zalet), gdyby ta grupa aktywistów sprzeciwiała się temu żeby JAKIES 10 TYS OSÓB STRACIŁO PRACĘ - to wierz mi, kiedy telewizja na noc by sobie odpuściła to nie wiem czy ktoś z tych ludzi do rana by przeżył.
Na koniec jeszce powiem, że kiedy rząd zastanawiał się gdzie zlokalizowac tą atomową elektrownie - to bardzo wielu w okolicy liczyło że wybiorą jednak Bełchatów. Kiedy się okazało że Żarnowiec naprawdę wielu ludzi się zmartwiło.
Pod Żarnowiec to mogę jechać na demonstrację: "DLACZEGO TU?!!! DLACZEGO NIE BEŁCHATÓW?!!!!"


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.