
Szkoda tylko, że zainteresowanymi iPadem są tylko producenci i handlowcy. Natomiast konsumenci jasno się wypowiadają, że ten gadżet jest im zbędny, o czym świadczą ankiety.
@przedmowcy - Madrze powiedzianae, Panowie. iPad to przerosniety calc, ktorego nikt nie chce [pewnie nawet sam Jobs go nie chce], zas nazwa w jezyku polskim powinna - z racji niefortunnych konotacji ze stabilnoscia - budzic niesmak i raczej niechec. Pomijam juz ewidentne 'design faile' jak brak multitaskingu, etc.

@gnom, najzwyczajniej w świecie, Apple nie miało pomysłu co dodać przed "I"
Czekam na podobne urządzenia ale innych producentów. Ważne bym mógł w takim urządzeniu instalować system którym ja się chce posługiwać. W iPadzie nie podoba mi się to uwiązanie do jednego dostawcy. Zrozumiałbym, gdyby taki iPad był dawany za jakieś małe pieniądze, podobnie jak w telefonii GSM, klient by płacił za usługi i godził się w ramach takiej umowy na "filtrowanie" treści przez firmę.

3 kwietnia w sprzedaży pojawi się iPad 3G - nie 3G tylko WiFi. W tytule art. też jest błąd, strasznie nieuważnie pisany...
A ja się nie mogę doczekać iPada. Na wyjazdach, w samochodzie --- zdecydowanie lepiej będzie się czytało niż na ekranie iPhone.

@Henry
Brak wielozadaniowości to nie jest design fail, tylko przemyślana marketingowa decyzja. Widzisz - ja wsiadając do pociągu, odpalam na swoim C702 nawigację (by wiedzieć, gdzie jestem), puszczam na słuchawki muzykę (by nie słyszeć trajkoczących gimbusów) i odpalam jakąś książkę (bo lubię czytać). Nie muszę się przy tym martwić o to, że jadę przez pół Polski, bo prądu mi wystarczy tam i nazad (odbiornika GPS używam zewnętrznego; da się tak w ajfonach?).
Gdyby użytkownik iPhone też tak mógł, to by nie musiał kupować iP(o/a)da.
@Lifer010
Po co czekasz? Są dostępne od ładnych paru lat.

@neutralny
Z tą nazwą są niezłe schizy, wystarczy rzucić okiem na angielską Wiki. W ramce po prawej stronie, jest coś takiego:
Type Tablet media player/PC
Zwróć uwagę, że ten "Tablet" linkuje do kategorii TabletPC, w której iPada nie znajdziesz, bo naprawdę jest to Tablet Computer, który tym się od TabletPC różni, że jest nastawiony raczej na odtwarzanie mediów, niż na kreatywną pracę.
Jak widzisz - totalna schizofrenia.
@antyfanboye Apple
Ale fajne określenie. Owszem, jestem przeciwko applowskim fanbojom, którzy dają sobie wcisnąć bajki w rodzaju tych, że brak multitaskingu to dla ich dobra, bo oszczędza baterię :D

Nic z tych rzeczy, bo Jailbreak Required.
To, że cracker przywrócił, co Apple zablokowało, nie świadczy dobrze ani o firmie, ani o produkcie. No i naraża użytkownika na kłopoty. I wreszcie, gdy czytam ten wątek, to wygląda, że strasznie protetyczny ten multitasking.
No i jak sobie wyobrażasz nawigację, nawet przy pomocy wymienionego przez Ciebie zestawu?

Dla mnie to jest jak wgrywanie dodatkowego softu do systemu... a to, że producent nie zaleca.. phi. Tak samo jak chipowanie samochodu... producent nie zaleca i co z tego?
Ten multitasking jest genialny, działa perfekcyjnie, bardzo szybko i nie zauważyłem ani razu, żeby coś się popsuło.
A jak mam wyobrażać, uruchamiam navi i jadę. Co jeszcze byś chciał od tego? Sam soft navi obsługuje playera muzyki. Chcę przełączyć na www, pdfa cokolwiek? Wciskam home button i przełączam. Tak samo jak Alt + Tab na komputerze - zobacz na YouTube jak działa Kirikae i Backgrounder, są filmiki.

"producent nie zaleca"
No różnica jest taka, że producent Twojego samochodu Ci nie zaleca, a producent Twojego telefonu zabrania. To się nazywa licencja. Różnica jest taka, że żadna Honda, ani inny Mercedes, nie odmówi Ci sprzedaży podzespołów za to, że grzebałeś w ECU. I jeśli już o tym mowa, nie zakaże Ci też otwierania jednocześnie wszystkich drzwi i wlewania nieoryginalnego płynu do spryskiwaczy.
"multitasking jest genialny"
Tobie działa perfekcyjnie, tam ludzie mieli problemu.
"uruchamiam navi i jadę"
A możesz korzystać z map offline, czy musisz ciągnąc z netu? Ile nieprzerwanej nawigacji pociągnie bateria?
"zobacz na YouTube jak działa Kirikae i Backgrounder"
A co zrobisz, kiedy Apple zacznie blokować urządzenia po dżejlbrejku? A nie wnerwia Cię, że producent, który Ci sprzedał urządzenie, nie pozwala Ci go w pełni wykorzystywać?

Ad. 1 no ale już o serwisie gwarancyjnym chipowanego samochodu bym mógł raczej zapomnieć...
Ad. 2 Problemy są ze wszystkim, software jest ciągle rozwijany, problemy poprawiane. W oryginalnym sofcie też było dużo problemów na początku.
Ad. 3 Mapy mam na miejscu - Navigon. Zresztą mam go na wszelki wypadek. Używam Automapy na dedykowanym urządzeniu jak jadę, bo navi dla mnie na telefonie to taki dodatek, jakby trzeba przejść kilka ulic w obcym mieście - bateria nigdy mi się nie skończyła od tego za wcześnie.
Ad. 4 Fakt, nie jest to najlepsze i owszem, jest irytujące, ale co zrobić? Urządzenia konkurencyjne (godne uwagi) dopiero co zaczęły się powoli pojawiać na rynku, np Nexus One. Jak utrudnią życie na max, poblokują JB, to się pomyśli o konkurencji. Póki co wszytko działa tak jak chcę i jest git.
Zresztą, jest ogrom ludzi, którzy nie mają pojęcia co to JB a i tak są bardzo zadowoleni z iPhone.

ale już o serwisie gwarancyjnym chipowanego samochodu bym mógł raczej zapomnieć
Ja też bym mógł zapomnieć o gwarancji, gdybym mojego SE próbował przerabiać, to jest oczywiste. Ale instalować mogę na nim wszystko, co chcę i tu się różnimy, bo Tobie zabrania tego licencja.
Problemy są ze wszystkim
Odesłałeś mnie na YouTube, a tam już w pierwszym linku jest mowa o zwiechach, przegrzewaniu, zżeraniu baterii. Łata jest łatą.
Navigon
Ty piszesz o nawigacji samochodowej, tu pełna zgoda - żaden telefon się do tego nie nadaje. Mnie chodzi o nawigację turystyczną. Pakuję rower na samochód, jadę do Czech, parę godzin szwendam się po górach z mapą szlaków turystycznych przytroczoną na przedramieniu, wracam wieczorem z pełnym logiem - prędkość, wysokość, pozycja od momentu wyjścia z domu, do chwili zdjęcia butów. O taką nawigację mi chodziło, dlatego pytałem ile pociągnie bateria i czy musisz mieć dostęp do netu. Zwróć też uwagę, że ja korzystam z rozwiązań darmowych.
ale co zrobić?
Nie dać zarobić. Proste. Jak się producenci przyzwyczają, że mogą z userów robić jeleni, to wszyscy na tym ucierpimy.

Ad. 1 Wgrywam oryginalny soft i odsyłam iPhone do serwisu - już tak robiłem i nie było żadnych problemów. A licenja? Szczerze mówiąc to mało mnie interesuje to drobne złamanie. Aplikacji nie kradnę tylko kupuję w AppStore, uważam, że jestem fer.
Ad. 2 Wszystko się zawiesza, to też ma prawo jak już pisałem, jest poprawiane cały czas w końcu dlatego. Co do przegrzewania i baterii - jak ktoś wpakuje jakąś grę, kilka programów i jeszcze navi na raz w tle - to co się dziwi? Wystarczy używać z jakimś rozsądkiem własnym i nie ma żadnych problemów. Nie oszukujmy się, to nie jest komputer tylko telefon i ma ograniczone możliwości. Sądzę, że jakby napchać w tle aplikacji w np Nexus One to też by się zagrzał i czas na baterii by spadł, cudów nie ma.
Ad. 3 No całego dnia to iPhone na pewno nie wytrzyma, ale ze 2 - 3h pociągnie z włączonym logiem sładu GPS. Mapy można załadować wcześniej. Jednak jak dla mnie do takich akcji też powinnien być używany dedykowany sprzęt.
Milion dodatkowych funkcjonalności owszem jest bardzo fajny na iPhone, ale do używania w razie "nagłej" potrzeby, przypadku - pograć chwilę czekając na kogoś, trafić kilka ulic dalej w obcym mieście, zapisać ww ślad z krótkiej wycieczki "spontana", przeczytać kilka newsów i tyle. iPhone nie będzie nigdy w stanie działać jak dedykowana nawigacja, dedykowana konsola do gier, dedykowany tablet (czy jak kto woli to nazwać ;-) ), dedykowany e-reader etc...
Tak samo jak tematowy iPad - nie ma zastąpić desktopa, macbooka, kompa w pracy etc, NIE! Wyjmuje w samochodzie i czytam wygodnie newsy na dużym wyśw, pogram chwilę etc, chowam i jadę dalej. Wąskie zastosowanie do którego został zaprojektowany i w którym będzie się sprawdzał. A ludzie chcą z niego robić bóstwo i chcą, żeby robił wszystko
Ah, ostatni Ad, co zrobić - nie kupisz iPhone, ja nie kupię iPhone, 10 innych się zbuntuje i nie kupi iPhone. I co? myślisz, że Apple to zauważy? Że zbuntujesz cały świat? Na 1 niekupionego przypadnie pewnie 100 kupionych w tej samej chwili. Jedyne co zostaje to albo używać i jakoś dostosować do swooich potrzeb, 2. używać konkurencji 3. używać idealnie w ramach licencji i truć gdzie się da, żeby poprawili jak nam się podoba - Steve już pędzi i słucha takich głosów ;-) heheeh


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.