
dość często ostatnio pojawia się w sieci (i nie tylko) porównanie Polski do Białorusi. sam z resztą użyłem go kilka razy.
i jakby na złość pojawia się coraz więcej przykładów na to, że niewiele nam do tej Białorusi brakuje.
aż strach pomyśleć co ci idioci (pokroju sędziny o której mowa w artykule) gotowi są zrobić niewinnemu człowiekowi gdyby w życie weszło nowe prawo prasowe.
stacza się na dno ten kraj przez takich ludzi.
Nie obrażajcie Białorusi, tam od dawna sprawa prowadzenia serwisów internetowych jest regulowana prawnie. Pomijam że Internet mają tak z 5 razy szybszy i 10 razy tańszy, co nie przeszkadza Polskim decydentom nawijać ludziom bajki o strasznej Białorusi i nie lepszej Ukrainie.
Co się tak dziwicie, chyba wszyscy wiedzą, że w sądach w wielu miastach wyroki można kupić. Bielsko-Biała, Białystok czy Radom, nie ma różnicy. Tam wszędzie sędziowie przeliczają sprawiedliwość na złotówki (lub euro). Dlatego nie rozumiem waszego oburzenia, czy wy naprawdę myśleliście, że sędziowie/sędziny nie biorą w łapę?
I do Tomy M., rozumiem, że to sarkazm w twojej wypowiedzi na temat cen dostępu do sieci na Białorusi? Uważam, że takie żarty nie są na miejscu - przypomnij sobie czasu kiedy była tylko TPSA i pomnóż ceny razy 10 (w stosunku do zarobków) i zastanów się czy warto żartować z położenia Białorusinów w kwestiach telekomunikacji.

@Tomy M.: to raczej porównanie do ustroju jaki tam panuje.
wolałbym nie przeginac i nie porównywać do chin czy korei północnej.

@ciekawy: to nie jest kwestia przekupnych sędziów tylko dziurawego prawa. w Polsce prawo tworzą półgłówki, ludzie nie douczeni lub nie mający większego pojęcia za co się zabierają. cała reszta to łapówkarze i zacofany moher które to dwie opcje wykorzystują z kolei swoją pozycję do załatwiania interesów świata biznesu i kk. kompletny brak fachowców a jeśli już się jakiś zdarzy to go odstrzelą na dzień dobry w taki czy inny sposób. te całe konsultacje społeczne to ściema - nic takiego nie istnieje.
tworzy się buble prawne których interpretacja jest taka jak powieje wiatr: w zależności od potrzeb można przepis nagiąć w dowolną stronę albo zwyczajnie go olać ponieważ nie spełnia wymogów legislacyjnych - wystarczy o tym wiedzieć.
i wystarczy dobry adwokat który wykorzysta fakt, że sędzia nie świeci inteligencją, jak wspomniał @Przemek R.
żyjecie w piaskownicy w której bawią się politycy i wielki biznes i to Wy jesteście zabawkami.
Skomplikowane prawo = łatwość manipulacji = różne interpretacje = dużo nadużyć = niszczenie konkurencji = niszczenie inicjatyw -> tak się czepiają tych rejestracji raz trzeba raz nie trzeba (sąd zasugerował że trzeba było zasięgność porady prawnej - czyli promocja do skorzystania z usług ze swojej branży) to może taka mała akcja ok 3 - 4 mln wniosków rozesłać w tym samym czasie aby zarejestrować blogi wortale itd... czyli mały paraliż tak dla rozładowania napięcia ;)

@eugeniusz: pomysł dobry ale kosztowny i czasochłonny.
konieczność rejestrowania stron w sądach wygląda jak próba łatania budżetu tych instytucji chociaż zupełnie nie przemyślana.
to tak juz pomijając chęci kontrolowania każdej dziedziny życia przez chorych psychicznie rządzących i świat pieniądza - bo to temu bogu wszystko służy.
jedyne wyjście jakie pozostaje to publiczne i liczne gnojenie góry za ich pomysły. co ostatnio staje się nawet popularną i skuteczną metodą.
i pamiętajcie, że to Wy wybraliście na stołki tych gnojków i bez względu na kogo znów zagłosujecie to, jeśli będzie należeć do którejkolwiek z obecnie wchodzącej w skład parlamentu czy rządu partii, będziecie mieli to samo bagno w przyszłości.
a ten redaktor naczelny, a raczej naczelna jest taką gorliwą katoliczką!!!!
Ta "super-nova" to straszny szmatławiec, nie wiem czy w ogłole ktoś to czyta. Zresztą jest to ich kolejny chwyt poniżej pasa, najpierw wobec ..., a teraz ... z tego samego miasta(niezbyt dużego).


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.