@Yogi
Dane abonentów domen będących firmą, zawsze są dostępne. Natomiast w przypadku domen globalnych, każdego. Nie wierzysz? Sprawdź sam. :)
Czytasz artykuł, który komentujesz, czy tylko lubisz się wymądrzać?
"O próbach wyłudzenia autor wtyczki zawiadomił AZ.pl (...) Gdy otrzymałem namiary na właścicieli domen"
Domena pay-sms.pl jest zarejestrowana na osobę fizyczną, której dane nie są ujawnione w whois. Z artykuły wynika, że przekazano te dane wbrew ochronie danych osobowych.
Zablokowanie przez az.pl usługi hostingu na widzimisie właściciela zdecydowanie jest niepoważne i nieprofesjonalne. Bo prywatne zdanie p. Alberta Jerki to tylko jego widzimisie.
Przykro mi, ale nawet jeśli był ten soft był piracony to artykuł jest NIERZETELNĄ NAGONKĄ. Nie próbowano nawiązać kontakt z PHU Leszczyńscy, nie przedstawiono wersji drugiej strony, co jest podstawą jako tako obiektywnego materiału.
Zaś szafowanie określeniem "oszuści" to zwykła nagonka i absolutny brak rzetelności. Słowo to użyto 5 razy a nie pofatygowano się przedstawić wersji drugiej strony.
Przykro mi, ale na chwilę obecną artykuł jest poniżej krytyki. Od interpretacji są właściwe organy, które przynajmniej udają obiektywizm. Od artykułu oczekiwałbym faktów a nie epitetów przy jednoczesnym poważnym braku informacyjnym.

Domenę pay-sms.pl zarejestrowano na firmę, nie osobę fizyczną, tak jak i resztę wymienionych w tekście domen. Adres firmy podany był na stronie pay-sms.pl, bez trudu można go też znaleźć w Panoramie Firm. Dziennik Internautów usiłował skontaktować się z FHU "Zielińscy" S.C. (o czym była mowa w poprzednim artykule na ten temat - https://di.com.pl/news/25998,0.html). AZ.pl również wzywało firmę do złożenia wyjaśnień - bez rezultatu (o czym można przeczytać w powyższym tekście).
Przykro mi, pani Anno, ale domena pay-sms.pl (handle tdc1141996589885) w whois widnieje jako zarejestrowana na osobę fizyczną i dane są ukryte. Jeśli więc wy zdobyliście te dane od rejestratora lub zdobył je od rejestratora p. Przemysław Rumik (bo chyba tak należy rozumieć cytowaną wypowiedź. p. Rumika) to był to ze strony rejestratora akt absolutnie dyskredytujący. Podobnie za akt dyskredytujący uważam zablokowanie hostingu. Od interpretacji i egzekucji prawa są stosowne organy... a nawet im w obiektywizm nie bardzo wierzę w kraju w którym próbowano zbierać haki na p. R. Kluskę a oskarżeni dopiero po latach są uniewinniani.
Podtrzymuję zarzut, że artykuł jest nierzetelny. W obecnym nie wspomina pani o choćby próbie kontaktu z operatorem tej witryny zaś w poprzednim jedynie, że "Dziennikowi Internautów nie udało się skontaktować z obsługą serwisu pay-sms.pl". Wypadało by napisać przynajmniej w jaki sposób i ile razy próbowano się skontaktować.
Naduzwa pani słowa "oszuści" bez wskazania choćby podstawy prawnej, co jest delikatnie mówiąc nieporozumieniem. Bo prawie na pewno w grę nie wchodzi oszustwo a (co najwyżej!) inne czyny.
Pani Anno, pozwolę sobie pociągnąć jeszcze temat. Podam przykład artykułu pani kolegi nt sklepu NowAGD.pl:
https://di.co(...)ine.html
O ile co do artykułu mam także zastrzeżenia to proszę zerknąć jak wiele podanych jest faktów. Przy tym autor powstrzymał się od użycia słowa "oszustwo" czy "oszuści" choć w tym przypadku jest ono bardzo prawdopodobne.
W artykule nt. Pay-SMS.pl brak m.in. informacji:
- jakie dane operatora podano w serwisie pay-sms.pl;
- czy (i jakie) omawiany podmiot dołączał licencje lub regulaminy usług;
- na jakich licencjach były rozprowadzane wymieniane programy pierwotnie;
- w jaki sposób programy były dostarczane do klientów; czy w formie indywidualnej przesyłki, udostępnionego zasobu czy też linka do publicznego miejsca;
Bez problemu jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację, gdy pay-sms.pl sprzedawał by jedynie informację skąd pobrać programy, co byłoby może naganne etycznie ale LEGALNE. Tych informacji zabrakło za to pojawiły się epitety zniesławiające i prawdopodobnie pomawiające pewną s.c.
Osobiście mam wysoką alergię na różnego rodzaju nagonki i pomówienia, bo w taki sposób można zniszczyć każdego.
Witam.
Mam na imie Jarosław i jestem prawnikiem z Katowic. Chciałem jedynie powiedzieć, że wedle prawa polskiego firma FHU "Zielińscy" może jedynie odpowiadać za użycie programu, który nie był ich własnością. Jakoże był on sprzedawany za kwotę około 23zł jest to niska szkodliwość czynu i wiąże się z bardzo niską odpowiedzialnością karną (kontaktowałem się z przedstawicielem tej firmy i od jakiegos czasu sprzedają na tych stronach program "GGmowa" a nie "Gadacz") Natomiast jeżeli chodzi o Dziennik Internautów mają oni o wiele gorszą sytuację. Firma FHU Zieminscy została oskarżona i oszkalowana przez DI. Pod kątem prawa jest to niezkgodne. W swoich materiałach użyli takich słów które obrażają firmę Zielińscy. Niezgodne było również wyciągnięcie danych własciciele strony pay-sms.pl które były ukryte i przekazanie tego do użytku publicznego bez zgody firmy.
Podsumowując całą sytuację radzę sztabowi Dziennika Internautów zmienić treści artykułów bądz rozwiązać to z firmą FHU 'Zielińscy' ponieważ rozwiązanie sądowe nie skończyłoby się pomyślnie dla DI.
Służe pomocą w mojej kancelarii w Katowicach.
ale ja, nawet bez tego artykułu, mam o takich krętaczach wyłudzaczach złą opinię. myślę, że wielu oburzyły takie praktyki. DI nikogo nie oczernił. skopał im zasraną dupę.

Przekazałam Pana zastrzeżenia przedstawicielowi firmy hostingowej. Albert Jerka udzielił następujących wyjaśnień:
Artykuł wywołał sporo komentarzy. Postanowiliśmy odnieść się do najważniejszych, kierowanych pod adresem Spółki Az.pl.
Yogi:
"Domena pay-sms.pl jest zarejestrowana na osobę fizyczną, której dane nie są ujawnione w whois. Z artykuły wynika, że przekazano te dane wbrew ochronie danych osobowych."
Odpowiedź
Az.pl nie przekazało autorowi programu chronionych prawem danych osobowych Abonenta domeny pay-sms.pl.
Informacje przekazane autorowi programu stanowią jedynie dane kontaktowe do firmy FHU "Zielińscy" S.C. (nazwa firmy, telefon, mail). Dane te są jawne i powszechnie dostępne w rejestrach ewidencji gospodarczej i różnego rodzaju książkach teleadresowych.
Tego typu dane firmowe nie podlegają ochronie ustawy o ochronie danych osobowych.
Yogi:
"Zablokowanie przez az.pl usługi hostingu na widzimisie właściciela zdecydowanie jest niepoważne i nieprofesjonalne."
Odpowiedź
Rozwiązaliśmy umowę w oparciu o nieprzestrzeganie Regulaminu Az.pl.
Wysłaliśmy do naszego klienta prośbę o przesłanie dokumentów i zastosowanie się do Regulaminu Az.pl w dniu 11 marca, zaznaczając, że nie zajmujemy stanowiska w sprawie.
Dokonując rutynowego zabezpieczenia dokumentacji na wypadek sporu, poprosiliśmy o próbę ułożenia z drugą stroną.
Poprosiliśmy również o usunięcie złośliwego oprogramowania na jednej ze stron. Od 11 do 16 marca żaden z warunków nie został spełniony.
Publikacja jedynie przyśpieszyła o 1-2 dni decyzję.
I znów się zaczęło.
www.naajlepsze2.pl teraz sprzedają GGMowa zamiast "Gadacza". Przy okazji, czyżby Pan Jarek miał coś wspólnego z "firmą", skoro wiedział o tym 2 dni temu?
Zapomniałem dodać, że nie wiem czy wiecie jaka kancelaria prawna ich reprezentuje,
a w związku z tą sprawą z tego co wiem szykują się 4 pozwy. m.in przeciwko Pani Anie W. , DI - o znieważenie oraz jeszcze jednej osobie i firmie.
Sam jestem ciekaw jak się sprawa rozinie, bo chodzi o nie małe kwoty (Pay-sms miał obroty w wysokości kilku milionów rocznie - takie info było na stronach), każdy dzień przerwy w dziłaniu serwisu i oczernianie to dla nich realna strata.
Pozdro


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.