Szkoda, że DI nie napisał jaki to znowu przepis złamała tępiona przez nich firma. Czy to przestępstwo sprzedawać program, który jest darmowy? Raczej nie, zatem ciekawe czy firma FHU "Zielińscy" S.C. nie zdecyduje się na proces o zniesławienie i straty w wyniku bezprawnego działania DI...
Tomku, przestępstwem jest rozpowszechnianie bez zgody autora jego dzieła, przestępstwem także jest korzystanie z chronionej marki bez zgody jej właściciela. A to właśnie robiła firma FHU "Zielińscy" S.C.
spamowanie to już od dawna w polskim prawie przestępstwo, a ta firma notorycznie spamowała przez GG
to jest wg mnie wyłudzanie po wpisaniu open office w google - 1 wynik -reklama
http://www.offic(...)wkodu=45
biorą sms 9zł za to żeby pobrać open office darmowy......
@kwesoly: mylisz pojęcia. To, że Gadacz ma otwarte źródła i każdy może je sobie obejrzeć i wykorzystać nie oznacza, że Gadacza można sprzedawać. Szczególnie bez zgody autora [czyli mojej]. Nigdy nikomu nie udzielałem zgody na sprzedaż Gadacza, rozdaje go za darmo bo mam taki kaprys, lubię ludzi i w ogóle lepiej mi z tym. Ale nie życzę sobie by ktoś go sprzedawał. Jeśli ktoś chce coś sprzedawać to droga wolna, wystarczy sobie to coś napisać.
Mówiąc inaczej, darmowe oprogramowanie jest rozdawane za darmo bo tak sobie życzy tego autor lub autorzy, nie oznacza to jednak w żadnym wypadku automatycznej zgody na sprzedaż tego oprogramowania.
Darmowe oprogramowanie nie jest niczyje, jest czyjeś, tylko ten ktoś kto jest jego właścicielem nie życzy sobie za to pieniędzy.
Oczywiście że można sprzedawać, i to bez zgody autora. Na tym polega OpenSource, a konkretniej GPL.
Jeżeli tylko w pakiecie znajduje się informacja o tym kto jest autorem programu i kod źródłowy (ewentualnie adres gdzie można go zdobyć) to nie ma żadnych przeciwwskazań by takie coś sprzedawać.
@nobody: tylko, że Gadacz nie jest na GPL i nigdy na niej nie był :-)
Dodatkowo wersja 1.2, która była tu rozpowszechniana nigdy nie miała opublikowanych przeze mnie źródeł.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.