Podawanie fałszywych danych na Facebooku to nie przestępstwo

Podawanie fałszywych danych w serwisach społecznościowych nie jest jednoznaczne ze złamaniem prawa, o ile nie wiąże się z innymi zabronionymi czynami.
Radca prawny czy adwokat – kogo wybrać do swojej sprawy?
Tiny house czy dom modułowy? Kiedy postawić na gotowe rozwiązania
Zwrot towaru z zagranicznego e-sklepu w UE – kto zapłaci za przesyłkę?
Anthropic uczy za darmo – 13 kursów o Claude i AI, certyfikat w gratisie
Auto zepsute za granicą? Nie panikuj – zrób dokładnie to
Wypożyczalnia auta bez karty kredytowej – czy w Polsce to w ogóle możliwe?
Wysokiej jakości rower – jak go rozpoznać przed zakupem?
Flexispot Wave C7 – ergonomiczny fotel do pracy przy komputerze po miesiącu testów (recenzja)
Jak dobierać elementy złączne na budowie? Poradnik dla ekip
Ciepło, którego nie widać. Jak mądrze wybrać płyty styropianowe na bazie oferty Swisspor?
Podawanie fałszywych danych w serwisach społecznościowych nie jest jednoznaczne ze złamaniem prawa, o ile nie wiąże się z innymi zabronionymi czynami.

Nękanie SMS-ami i e-mailami, głuche telefony, rozpowszechnianie plotek - takie formy uporczywego nękania mogą zaprowadzić nękających do więzienia nawet na trzy lata. Dziś, 6 czerwca, wchodzą w życie nowe przepisy dotyczące tzw. stalkingu. Może to być istotny instrument walki z różnymi rodzajami cyberprzemocy.
W dzisiejszym przeglądzie informacji z polskiego rynku nowych technologii m.in.: Michał Kiciński wraca do CD Projekt, ARBOinteractive na czele sieci reklamowych pod względem zasięgu, komunikacja miejska w docelu.pl, Hyperion kupuje Telestar, Grupa TP sprzedaje Emitela, Orange uruchamia "web TV" i udostępnia za darmo SimCity Deluxe, za stalking do więzienia.

Wejście w życie przepisów zakładających karanie tzw. stalkingu, czyli uporczywego, złośliwego nękania, ułatwi jego ściganie - mówią policjanci. Dodają, że obecnie trudno jest ocenić skalę tego zjawiska, gdyż może dotyczyć różnych rodzajów naruszeń prawa.

Przedstawiciele klubów opowiedzieli się we środę w Sejmie za uchwaleniem zmian Kodeksu karnego wprowadzających karalność stalkingu - uporczywego, złośliwego nagabywania (także za pośrednictwem internetu i SMS-ów), które może wywołać poczucie zagrożenia. Za takie czyny ma grozić kara do trzech lat więzienia.

Śledzi go wirtualnie i w rzeczywistości. Zasypuje mailami, wysyła kwiaty i liściki. Niemal wszedł do jego domu. Twórca Facebooka Mark Zuckerberg twierdzi, że boi się o swoje życie. Prześladuje go psychofan, który na narzędzie napastowania obrał też stworzony przez 26-letniego bogacza serwis społecznościowy.

Ofiara stalkingu sama zadecyduje o ściganiu swojego prześladowcy. Osoba, która dopuści się nękania na tle emocjonalnym, trafi do więzienia na trzy lata.

Wprowadzenie do kodeksu karnego przepisów dotyczących tzw. stalkingu (przemocy emocjonalnej) to tylko jeden krok w walce z tym zjawiskiem. Granice pomiędzy "zwykłym kontaktem" a nękaniem mogą być bardzo płynne. "Brak precyzyjnego określenia zjawiska będzie powodował trudności w interpretacji" - mówił Dziennikowi Internautów Radosław Pluciński, radca prawny z kancelarii Chałas i Wspólnicy.

Na trzy lata trafi do więzienia osoba, która uporczywie śledzi swojego idola. Stalking, czyli przemoc emocjonalna, będzie prawnie zakazany.

Uporczywe wysyłanie SMS-ów lub wiadomości e-mailowych do jednej osoby, a także nagminne rozsiewanie o niej plotek będzie przestępstwem. Ci, którzy je popełnią, trafią do więzienia nawet na trzy lata.
Serwis poradnikowo-newsowy. Internet w życiu, życie w internecie.