Ostatni dzwonek na domeny firm w cyrylicy

Polskie firmy handlujące w Rosji nie rzuciły się do masowej rejestracji swoich stron internetowych w cyrylicy, by chronić w ten sposób posiadane znaki towarowe. A od piątku będzie już na to za późno.

Polskie firmy handlujące w Rosji nie rzuciły się do masowej rejestracji swoich stron internetowych w cyrylicy, by chronić w ten sposób posiadane znaki towarowe. A od piątku będzie już na to za późno.

To, co do niedawna mogliśmy zobaczyć tylko na ekranach kin - wyprawa w kosmos, której celem byłaby zmiana trajektorii zagrażającej Ziemi asteroidy, może okazać się rzeczywistością. Rosjanie poważnie zastanawiają się nad taką właśnie misją - poinformował The Guardian, powołując się na radio Gołos Rossii.

Rosyjski policjant apelował za pomocą YouTube do premiera Władimira Putina o podjęcie działań w sprawie korupcji w policji. Jego wystąpienie poruszyło wiele osób i władze. Policjantowi przedstawiono zarzuty i teraz twierdzi on, że władze chcą go w uciszyć. Do końca nie da się tego zrobić, bo filmy z jego wystąpieniami opublikowało wiele osób.

Dzięki zawartej z Mail.ru umowie Google będzie miało jedną trzecią udziału w rosyjskim rynku wyszukiwarek.

Gra Modern Warfare 2 sprzedaje się jak świeże bułeczki, ale w Rosji można mieć chwilowo problem z kupieniem jej. Władzom i wielu obywatelom nie podoba się to, że w grze ukazano rosyjskie siły zbrojne jako terrorystów. Szczególne kontrowersje wywołała zawarta w grze misja "No Russian".

Do takich wniosków doszedł rosyjski urząd chroniący prawa konkurencji i konsumentów. Mimo uznania, że działania koncernu nie naruszyły prawa, ten postanowił wyjść jednak klientom naprzeciw.

Rosyjski prezydent postanowił nie być gorszy od swych zachodnich kolegów i także utworzył swój kanał w serwisie YouTube. Start miał miejsce 1 września.

Czy największe serwisy społecznościowe zostały sparaliżowane przez atak na jednego z blogerów? Prawdopodobnie. I to w dodatku z powodów politycznych.

Czterech autorów opozycyjnego bloga zatrzymały organy ścigania Baszkirii - autonomicznej republiki wchodzącej w skład Federacji Rosyjskiej. Zarzuca się im "publiczne nawoływanie do ekstremistycznej działalności" oraz "podżeganie do nienawiści lub wrogości".

Zamiast walczyć cenami i jakością usług, rosyjscy operatorzy telekomunikacyjni chcą pozbyć się telefonii internetowej decyzjami administracyjnymi.