Francja: Cenzura zgodna z konstytucją

Zapisy tzw. ustawy LOPPSI umożliwiające cenzurowanie internetu, będące tym samym jednym ze środków walki z dziecięcą pornografią, są zgodne z francuską ustawą zasadniczą - orzekli sędziowie Rady Konstytucyjnej.

Zapisy tzw. ustawy LOPPSI umożliwiające cenzurowanie internetu, będące tym samym jednym ze środków walki z dziecięcą pornografią, są zgodne z francuską ustawą zasadniczą - orzekli sędziowie Rady Konstytucyjnej.

Francja szybko wprowadza ustawy niebezpieczne dla internetu. Parlament tego kraju przyjął ustawę LOPPSI, która umożliwia blokowanie stron WWW w imię walki z pedofilią (to dobrze znany pretekst, także w Polsce). We Francji już weszło w życie prawo HADOPI przewidujące karanie odcięciem od sieci za naruszenia praw autorskich.

Wpisywałoby się to doskonale w strategię prezydenta Sarkozy'ego, co jednak nie znaczy, że pomysł ten znajdzie poparcie społeczne. Cenzura, wolność słowa, pornografia dziecięca - zagadnienia te wzbudzają wiele emocji na całym świecie, potrzebne są jednak rozwaga i rozsądek, by znaleźć odpowiednie podejście.

Zakończyły się pierwsze w Polsce konsultacje na temat neutralności sieci. Ich podsumowanie można znaleźć na stronie Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Okazuje się, że niemal wszyscy chcą neutralności, ale każdy może ją rozumieć inaczej. Często w opiniach przewijał się pogląd, że priorytetowe traktowanie niektórych pakietów nie oznacza naruszania neutralności.

"Na początku XXI wieku do domostw dostarczano w zasadzie cztery płatne media - prąd, gaz, wodę i usługi telekomunikacyjne (internet/telefon). Ta prymitywna cywilizacja nie wykształciła jeszcze odpowiednich modeli biznes..." - w tym miejscu konsument Jasiu Smith przerwał czytanie tekstu, który miał przekleić do pracy licencjackiej z historii. Przypomniało mu się, że nie dokonał opłat za bieżący miesiąc.

"Ci, którzy inwestują w budowę sieci, mało zarabiają w stosunku do tych, którzy na niej robią e-biznes" - uważa Prezes UKE Anna Streżyńska, która zamieściła na stronie urzędu zaproszenie do dyskusji na temat przyszłych modeli funkcjonowania rynku. Może to oznaczać początek debaty na temat neutralności sieci w Polsce.

Serwisy społecznościowe odgradzają informacje publikowane przez internautów od reszty sieci web, dzieląc ją na mniejsze części - uważa twórca internetu Tim Berners-Lee, który swoje poglądy w tym zakresie wyraził w artykule dla Scientific American. Przesadą jest stwierdzenie, że Berners-Lee "zaatakował Facebooka", ale można powiedzieć, że zwrócił on uwagę na niepokojące cechy sieci społecznościowych.

Nie ma dużego zapotrzebowania na unijne prawo regulujące neutralność sieci, ale dodatkowe wytyczne mogą być potrzebne w przyszłości - mówi Komisja Europejska, która podsumowała trzymiesięczne konsultacje dotyczące neutralności sieci.

Uzasadnianie cenzury internetu koniecznością walki z pedofilią to koncepcja dobrze znana polskiemu rządowi oraz w Unii Europejskiej. Teraz podchwycili ją przedstawiciele przemysłu muzycznego w USA, którzy chcą się dołączyć do debaty na temat neutralności internetu. Oczywiście chcą sieci neutralnej, tylko z blokadami dla piratów i pedofili.

Dziś w samo południe obrońcy neutralnego internetu zbiorą się pod siedzibą Google, aby protestować przeciwko proponowanym przez firmę rozwiązaniom w zakresie neutralności internetu. Firma Google przekonuje natomiast na oficjalnym blogu, że wokół jej propozycji dla amerykańskich ustawodawców narosły niepotrzebne mity.