Piractwo przygotowuje użytkowników do korzystania z płatnych treści – uważa prezes Netfliksa

Firma startuje ze swoim serwisem w trzech kolejnych europejskich krajach. Użytkownicy znad Wisły dalej muszą czekać, choć światełko w tunelu się pojawiło.

Firma startuje ze swoim serwisem w trzech kolejnych europejskich krajach. Użytkownicy znad Wisły dalej muszą czekać, choć światełko w tunelu się pojawiło.

Wypatrzono polskie napisy w Netfliksie i teraz wszyscy się zastanawiają, czy Netflix wreszcie wejdzie do Polski. Gdyby tak się stało, przemysł filmowy zyskałby z miejsca płacących klientów, którzy obecnie są sztucznie klasyfikowani jako piraci.

Przemysł rozrywkowy uznaje za piratów także ludzi płacących za legalne usługi, jeśli uzyskują oni do nich dostęp z niewłaściwego kraju. Netflix najwyraźniej zajął się blokowaniem "piratów VPN", do czego najprawdopodobniej zmusili go dostawcy treści.

Wypożyczalnia Netflix przyznała, że używa piratów jako barometru popularności i włącza do swojej oferty treści najczęściej przez nich pobierane. Teoretycznie powinno to prowadzić do zagłady finansowej...

Google i Facebook mają porozumienia z dostawcami sieci, które zapewniają lepsze traktowanie ich usług. Tymczasem Netflix traktowany jest gorzej. Idea neutralności sieci może umrzeć śmiercią naturalną.

Stronę, która informuje o realnej jakości internetu od poszczególnych dostawców, uruchomił Netflix, znany dostawca usług wideo. Inicjatywa jest ciekawa, bo zazwyczaj operatorzy nie chcą, by mówiono o realnych parametrach ich usług.

DRM w HTML5 - takich technologii ograniczających kopiowanie treści z sieci chciałyby firmy Microsoft, Google i Netflix. Jest tylko jeden problem - zabezpieczenia DRM sprawiały same problemy na rynku muzyki i gier, a w skali internetu byłyby jeszcze bardziej problemowe.

Rozmowy trwają od kilku tygodni. Na razie jednak są tajne. Według niepotwierdzonych informacji jedna z telewizji kablowych byłaby gotowa do końca roku wprowadzić Netflix do swojej platformy.

W porównaniu z Hulu internauci spędzają w nim ponad dwukrotnie więcej czasu. To efekt może i lepszej oferty, a już na pewno tego, że klienci Netfliksu od początku płacili za dostęp.

Wyższy jest nawet budżet organizacji MPAA. Obliczeń tych nie można przyjąć za całkowicie zgodne z prawdą, dają one jednak pewien obraz tego, o czym możemy mówić w kategoriach rzekomych strat, jakie przemysł filmowy ponosi w związku z piractwem.