MySpace zwalnia połowę pracowników

Czy to wstęp do sprzedaży serwisu? Oficjalnie informacji tych nikt nie potwierdza, podobno jednak News Corp. nosi się z takim zamiarem. Zapewne skorzysta na tym finansowo. Ucierpieć może jednak wizerunek.

Czy to wstęp do sprzedaży serwisu? Oficjalnie informacji tych nikt nie potwierdza, podobno jednak News Corp. nosi się z takim zamiarem. Zapewne skorzysta na tym finansowo. Ucierpieć może jednak wizerunek.

W kolejnym odcinku Webshake.tv obok najważniejszych informacji minionego tygodnia zobaczycie człowieka z aparatem wszczepionym w głowę oraz test telefonu HTC Wildfire.

Jeszcze na początku ubiegłego roku MySpace wydawał się numerem 1 na rynku serwisów społecznościowych. Wczoraj przedstawił on funkcję przenoszenia informacji z profilu Facebooka do MySpace, co ma pomóc m.in. w rekomendowaniu treści dla użytkowników. Mówi się o oficjalnej kapitulacji MySpace, choć w rzeczywistości ta kapitulacja nastąpiła wcześniej.

Facebook to najszybciej działający serwis społecznościowy - wynika z badań firmy AlertSite. Być może jest to jeden z elementów jego sukcesu. Da się przy tym zauważyć, że inne serwisy społecznościowe także nie ustają w dążeniu do jak najbardziej płynnego działania.

Informacje pozwalające nas zidentyfikować wysyłane są podmiotom zewnętrznym. Facebook twierdzi, że w wyniku błędu, inne serwisy społecznościowe nie uznają danych swoich użytkowników za dane osobowe, gdyż nie wymagają podawania prawdziwych informacji. Problem jest jednak poważny.

Czy dzięki temu program pocztowy Microsoftu zyska na popularności? Jego mariaż z najpopularniejszymi serwisami społecznościowymi zdaje się mieć sens.

Zawierane przez koncern sojusze z największymi graczami poszczególnych segmentów rynku internetowego wyraźnie świadczą o tym, że internet stał się dla Microsoftu jednym z kluczowych obszarów. Pytanie tylko, czy nie za późno.

Mające łącznie około 400 milionów użytkowników serwisy społecznościowe rozmawiają o możliwej współpracy. Pytanie tylko, kto na tej operacji zyska.

Większość firm nie zgadza się, by ich pracownicy w godzinach służbowych przeglądali serwisy społecznościowe, widząc w nich skuteczny sposób na odciągnięcie uwagi od obowiązków.

Witryny oferujące włamania na konta użytkowników Facebooka, MySpace oraz ICQ odkryli eksperci z PandaLabs. Koszt pozyskania danych dostępowych do cudzego profilu wynosi 50-100 dolarów, opłacić "usługę" można za pośrednictwem Western Union.