Media społecznościowe popularniejsze od pornografii

Korzystanie z witryn społecznościowych stało się aktywnością numer jeden w sieci spychając na drugie miejsce pornografię.

Korzystanie z witryn społecznościowych stało się aktywnością numer jeden w sieci spychając na drugie miejsce pornografię.

Niestety stosunkowo rzadko administratorzy kont firmowych na Twitterze odpowiadają internautom.

Nie można nie zauważyć roli, jaką odegrały serwisy społecznościowe w rewolucjach w świecie arabskim. Określanie jednak ich roli jako kluczowej wydaje się chyba jednak przesadzone.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji niedawno wydała stanowisko w sprawie obecności mediów publicznych w internetowych serwisach społecznościowych. Rada uznała, że media mogą być tam wprawdzie obecne, ale nie powinny tego promować.

Publiczne podawanie do wiadomości tego typu informacji ma zniechęcać do popełniania przestępstw.

Internauci powiedzieli „nie”, a jeden z największych koncernów odzieżowych wstrzymał prace nad swoim projektem i nie będzie już go kontynuował. Giganta dosięgła potęga mediów społecznościowych?

Coraz częściej smartfony zastępują nam komputery, nie ma więc nic dziwnego w prognozach Gartnera, które zakładają znaczny udział tej platformy w rynku e-commerce.

Media społecznościowe nie każdemu przypadły do gustu. Dzielenie się informacjami o swoim życiu nieszczególnie interesuje nawet rodziny głów państw.

Jeden z pracowników amerykańskiej firmy został zatrzymany przez egipskie władze. Dzisiaj miał zostać zwolniony.

Dostrzegają ich ogromne zalety, jak chociażby nawiązanie bezpośredniego kontaktu z obywatelami. Zwracają też uwagę na pewne zagrożenia. Nie mają jednak wątpliwości, że współczesna polityka nie może już bez nich istnieć.