LimeWire zapłaci 105 mln USD odszkodowania

Zakończy tym samym federalny proces z RIAA, reprezentującą wytwórnie muzyczne. Wypłata odszkodowania ostatecznie zakończy historię LimeWire.

Zakończy tym samym federalny proces z RIAA, reprezentującą wytwórnie muzyczne. Wypłata odszkodowania ostatecznie zakończy historię LimeWire.

Zdecydowanie zbyt wcześnie jest, by obwieszczać koniec ery wymiany plików. Widać jednak pewne tendencje - w Stanach Zjednoczonych znacząco spadł odsetek osób dzielących się muzyką.

Choć organizacje walczące z piractwem doprowadziły do zamknięcia popularnej usługi umożliwiającej wymienianie się plikami, na tym nie kończą się ich roszczenia.

To efekt wyroku sądowego, jaki zapadł 26 października br. Serwis zaprzestanie jakiejkolwiek działalności i zniknie z sieci.

LimeWire kończy działalność. Sąd w Nowym Jorku nakazał firmie zaprzestanie wszelkiej działalności związanej z klientem p2p. Czy podobne wyroki zapadną w odniesieniu do innych aplikacji?

Upatruje w tym szansy na ograniczenie miliardowych strat, jakie według organizacji ma powodować fakt korzystania internautów z tej aplikacji służącej wymianie plików. Odpowiedni pozew znalazł się już w sądzie.

Narzędzie firmy LimeWire LLC służące do wymiany plików w internecie zostało zintegrowane z pakietem antywirusowym SDK firmy AVG Technologies. Dzięki temu wszystkie pliki przesyłane za pomocą LimeWire będą skanowane jeszcze przed uruchomieniem ich na komputerze użytkownika.
RIAA - organizacja znana z pozywania internautów za ściąganie muzyki – do wyłapywania osób dzielących się plikami wykorzystuje oprogramowanie P2P, które jest elementem w wysoce zautomatyzowanym procesie. Automatyzacja umożliwia szybkie działanie, ale do całej procedury można mieć pewne zastrzeżenia.
Stworzony przez IFPI przewodnik dla dzieci w wieku od 9 do 14 miał w zamyśle pokazać im legalne sposoby na pobieranie muzyki z internetu. W rzeczywistości promuje on kilka podrzędnych serwisów, które albo nie zawierają żadnej ciekawej oferty, albo zachęcają do pobrania oprogramowania p2p, a w ofercie mają filmy dla dorosłych.
Sprzedaż muzyki online rośnie ale wciąż zbyt wolno, aby zrekompensować spadek sprzedaży płyt i zadowolić Międzynarodową Federację Przemysłu Muzycznego (IFPI). W ocenie przedstawicieli wytwórni nadszedł właśnie dobry moment na to, aby dostawcy usług internetowych (ISP) podjęli współpracę przy ochronie XX wiecznego modelu biznesowego przemysłu rozrywkowego filtrując ruch w sieciach P2P.